Jadąc dziś do pracy miałem niemiłe zdarzenie.
Samochód jadący przede mną nagla przychamował, co doprowadziło do tego, że przy heblowaniu na szlag zaliczyłem szlifa.
Prędkość niewielka bo około 10 km/h.
Miałem wrażenie, ze jak moto kłądło się na drodze zapaliła mi się kontrolka oleju.
Dodam, ze oleju mam na górny stan. 2 dni temu wymeiniałem na świerzy, więc nie ma mozliwości o jego ubutku.
Wszystko działo się dośc szybko.
Siedze teraz w robocie i myślę nad ta kontolką.
jest to możliwe, by się zapliła?
Z góry dzieki!
