przez ilu » czwartek, 4 lipca 2013, 21:39
Motocykl dostałem w spadku, więc nic mnie nie kosztował. Stał ok 6lat w garażu, przywiozłem go do siebie w zeszły weekend (bo stał u teściowej). Płyny, świeczki, filtry, hamule, pierścienie i uszczelniacze lag zamierzam wymienić sam (ewentualnie z pomocą ziomków, którzy bardziej ogarniają temat). Pojęcia zielonego nie mam w jakim stanie jest łańcuch i zębatki (dowiem się jutro/pojutrze). Niestety, aktualnie mam finansową lipę, dlatego jak najwięcej co się da, chcę zrobić w zaciszu własnego garażu. A to z czym wiem, że nie dam rady, zostawić specowi. W najgorszym wypadku zrobię tyle na ile mnie stać, i pozostanie mi czekanie do przyszłego sezonu (chyba, że trafi się niespodziewany przypływ gotówy).