Jakiś kretyn w ortalionie, wypieprzył mi motocykl w nocy na parkingu. Niszcząc lakier, wyginając kierownicę. Niestety, rysek, małych pęknięć jest dużo, motocykl wymaga odświeżenia. Muszę wymienić sporą część obudowy (oraz wyprostować mocowania plastików), wygiętą rurkę kierownicy. Jak się domyślam przy zakupie nowych plastików trzeba jednocześnie polakierować cały motocykl. I tu do was pytanie, czy robiliście już taki zabieg odświeżenia jajka, jakie były tego koszta, skąd najlepsze części oraz polecany lakiernik. Dzięki za wszelkie info oraz cenne rady
Pozdrawiam

