Witam mam problem z suzuki gsx 600 f 1991 r. ,podczas jazdy zaczął przerywać silnik tracił moc, jakby gasł i strzelał z rury,po chwili zaczął działać dojechałem kilka kilometrów bez problemu i pod domem zaczął znowu przerywać gasnąć i strzelać w wydech,wykręciłem świece i zauważyłem chwilowe zaniki iskry na 2 i 3 cylindrze raz były
raz nie, bądź były słabe ,po przeczyszczeniu i ustawieniu przerw na świecach ,odpaliłem i znowu jakby palił na dwa cylindry ,obroty max 5000 obr. i wystrzały z wydechu po chwili zgasł i już nie odpalił ,całkowity brak iskry na wszystkich świecach .
Chyba to nie cewki ?,raczej dwie by nie padły, kable sprawdziłem akumulator też ,może to jakiś moduł co jest przy akumulatorze ? z góry dzięki za pomoc
