Zamieniłem seryjny beznadziejny wydech w moim Suzuki na przelotowy Dominator. Czy z tego powodu powienienm wgrać nową mapę zapłonu, jechać na chamownię celem wgrania nowej mapy zapłonu a może ustawiać wtryski? Bo różne opinię słyszałem i nie wiem co robić. Moto ma przejechane niecałe 22 tyś., na nowym wydechu ze 4 tyś. Niektórzy mówią że jak moto ma sonde lambda to nie trzeba nic ruszać bo to sonda reguluje skład mieszanku, inni ze trzeba wgrać mapę zapłonu. Mam dysonans poznawczy i nie wiem co zrobić a zależy mi na tym by moto było w doskonałej kondycji na lata bo bardzo dobrze mi się nim jeździ i chciałbym z nim zostać na dłużej.
Dodam że moto po zmianie wydechu strzela a od temperatury wydobywającej się z wydechu lekko przytopiła się plastykowa osłonka tablicy rejestracyjnej. Strzelanie przy schodzeniu z obrotów czy hamowaniu silnikiem to norma w takim sprzęcie? Obroty nie falują, moto chodzi jak marzenie, nie mam z nim żadnych problemów ale chce wiedzieć czy jego serce czuje się dobrze. Jeśli miałbym brać pod uwagę pracę silnika to jesr wzorowa ale chce się dowiedzieć czy nie robię mu krzywdy.
Dodatkowo mam pytanie o serwis motocykla na wtrysku. Co ile przeprowadzać czyszczenie wtryskiwaczy? Czy potrzebnę są co ileś czasu regulacje, czyszczenia czy inne tego typu czynności?
Dziękuję za odpowiedzi!


