Czajnik... Pochodzi chwile i wszystkie świece czarne!Co jest

silnik, gaźniki, skrzynia biegów, układ wydechowy...

Postprzez miki1406 » środa, 25 listopada 2009, 08:12

Tak guardian tylko weź poprawke na to, że ja mam czajnika z 89roku a nie jajko z 98... Tutaj ustawienie według haynesa to 1 i 7/8
miki1406
 

Postprzez guardian_angel » środa, 25 listopada 2009, 08:25

miki1406, ja ci tylko pokazałem jak powinno być wg książki i tyle, a nie wiem ile ty kręcisz i czy ma to jakiś wpływ czy nie. Ja domniemam, bo pisałeś że jak założysz odmę to gaśnie, że to właśnie może być od tego, że odma może być zapchana i silnik nie ma czym oddychać.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez miki1406 » środa, 25 listopada 2009, 11:15

Na ścigacz.pl podpowiedzieli mi, że w gsxr1100 wkręcanie zuboża mieszankę... Dziś spróbuje ustawić 0,5 obrotu (na 1 wykręceniu było lepiej ale finalnie też zarzuciło) i zobaczymy... Kolega pisał, że u niego właśnie mocne wkręcenie spowodowało poprawną pracę silnika...

Pocieszające jest to, że zanim zarzuci świeczki to idealnie trzyma wolne obroty :)

Nie wiem... Już nie mam siły do tego czajnika... Jak nie dam rady to prowadze go na gaźniki do serwisu :evil:

[ Dodano: 26-11-09, 22:09 ]
Dobra pojawiła się nowa opcja...
Dziś zauważyłem, że jest jakoś więcej oleju... zacząłem spuszczać wyszło tego trzy pełniutkie butelki 0,5 po piwie... :shock: A jak stawiałem czjnika to było na minimum... Moja rozkmina poszła w taką stronę... Lały gaźniki... Zostawiałem czasem wieczorem na pri itd... paliwo lało się w gary i mieszało z olejem, przepływając przez szczeliny w pierścieniach... Do jakiegoś 3,5 litra oleju doszło 1,5 litra paliwa... :(

Spowodowało to rozrzadzenie oleju a więc jego łatwiejsze "picie" przez silnik... Przy odpaleniu kiedy owa mieszanka była jeszcze chłodna to nawet ładnie zapalał... ale kiedy się rozgrzał to zarzuca świece oleje... Oczywiście jutro lece po nowy olej ale jak myślicie??

To może być to??

Dodatkowo po rozgrzaniu z wężyka odmy leci gęsty dymek... na zimnym spoko... kompresja na garach 8/9/9/9

[ Dodano: 28-11-09, 20:39 ]
PROSZE PAŃSTWA JEST SUKCESSSSS :D

Problem : puszczające zaworki pływaków spobodnie wpuszczały paliwo do pełnej już komory pływakowej... Dalej paliwo wlewało się po części do airbox'a, po części do gardzieli... Oki... Czasem trafiło na otworte zawory więc lało się do cylindra a tam przesiąkało do oleju...

Rozdział I : Podczas ogledzin zawiesiłem oko (po czterech wieczorach z pilotami) na oczku oleju... Jakoś pełno... Pochylam i pochylam i dalej pełno... Wsadziłem rurke do sprzęgła i zassałem do butelki po piwie tego syfu (paliwo + olej)... pełna jedna butelka, pełna druga, złapałem jakąś puszkę... Ufff 1,5 litra i jeszcze zostało tego czegoś na max...

Rozdział II : Geneza : W skrzyni i komorze wału znajdowało się 5,5-6 litrów mieszanki paliwa z olejem silnikowym (2 litry paliwa - 3,5 litrów oleju), Mieszanka miała rzadką konsystencje, a wręcz stawała się jak woda przy rozgrzaniu. To właśnie powodowało podsysanie tego syfu przez pierścienie... i odmę... Regulacja składu mieszanki nie dawała rezuyltatu bo mieszankia była oki... To właśnie podsysanie tego szajsu powodowało okapcanie świec....

Zakończenie : Jak widać sama wymiana gaźników z lejących na igłowe i ich regulacja dała marny wynik... Stare gaźniki nabroiły dalej w silniku...

Szczęście, że wymieniłem olej i jest oki... Super trzyma wolne obroty... Zapala od pierwszego strzału i przede wszystkim nie okapca świec...
Dodam też, że dalsza jazda w takim stanie mogła się skończyć tragicznie dla pracującego silnika... Jak wiemy paliwo jest suche... a to już o krok od zatarcia
miki1406
 

Poprzednia strona

Powrót do SILNIK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość