przez tomdv » wtorek, 17 lipca 2012, 21:20
Z motocyklem nic się nie działo, jeździł jak należy. Kilka dni temu zatankowałem go do pełna i pojechałem na drugi koniec miasta. Po drodze, jak stawałem na światłach, zauważyłem drobny wyciek oleju z lewej strony. Po kilka kropel. Jak wracałem ciekło coraz bardziej. Postawiłem go w garażu i na drugi dzień kałuża. Co dziwne stoi na centralnej i poziom oleju mimo sporego wycieku nadal jest w normie a nawet szczerze mówiąc nie wiem czy w ogóle spadł ??? Postaram się wrzucić zdjęcie miejsca z którego ciekło. Będę wdzięczny za jakieś pomysły.