witam, przepraszam od razu ze zakladam nowy temat ale poszukalem troszke i mojego problemu nie moge nigdzie sklasyfikowac:)
zaczne od poczatku, nabylem swoje jajko 2005 rok 2 tygodnie temu, wszystko bylo ok, postal w garazu u tescia musialem go podladowac i dzisiaj go chcialem odpalic, a po przekreceniu kluczyka nie zapalily sie przednie lampy za to lewy kierunek z tylu i pozycja (problem polega na tym ze poprzedni wlasciciel zalozyl tylne kierunki led i nie dal przerywacza innego, a widze ze to partyzantka na kablach jest)
po przekreceniu kluczyka na desce pojawia mi sie jeszcze lampka siwatel dlugich i lewy kierunek wlaczony. A swiatla nie reaguja ani na pass ani na przelaczanie, ale jak wlacze prawy kierunek to wlacza sie i przedni i tylni, a jak chce wlaczyc lewy to nie ma reakcji tylko swieci caly czas tylny.
Po odpaleniu motocykla swiatla sie wlaczaja, kierunki migaja oczywiscie za szybko, ale migaja, a po wcisnieciu tylnego hamulca gadnie pozycja.
Sorry za monolog ale staralem sie przedstawic wszytko jak najasniej.
Coz to moze byc?

