przez Cygi » środa, 23 kwietnia 2014, 12:09
W jajcu zdarzyło mi sie kołkowac opone i to chyba nawet 2 razy... Wiadomo czlowiek jezdzil po roznych drogach czasem zeby sie przebic przez tlum pojazdow trzeba bylo wjechac na miejsca wylaczone z ruchu a tam nawiecej niespodzianek lezy w kazdej postaci. Przyznam sie ze nie zwracalem zbytnio uwagi na to ze opona byla kolkowana. Ze trzeba pamietac ze nie ma tej wytrzymalosci i trzeba wolniej jedzic. Jezdzilem na niej az skonczyła tak jak powinna
Zrobilem na niej cos kolo 19-20 tys.km
"Załaduj wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj".
"Złe języki obgadują... dobre dają orgazmy.. "
MZ 251=>
GSX600F=>GSX-
R 750=>
FZ8 Fazer