Opinie użytkowników 650-tki

Inne sprawy nie pasujące do powyższych działów.

Opinie użytkowników 650-tki

Postprzez Miki » wtorek, 17 marca 2009, 17:19

LOKU:

Tutaj zapodaje link do jednego z testów w rodzimej prasie motocyklowej:

http://serwisy.gazeta.pl/motocykle/1,59 ... rola_.html

Osobiście stwierdzam że motocykl idealnie wpasował się w moje potrzeby, czyli uniwersalność pod tytułem dużo jazdy we dwoje troche samemu, mniej ale zawsze po mieście i dużo średnich tras popołudniowych i mam nadzieje na więcej w przyszłym sezonie długich wypraw. Mój styl jazdy charakteryzuje się srednimi prędkościami przelotu oraz ciągniecie sprzętu od dołu bez efektownych redukcji i pałowania na maksa(dobra troche ściemniam czasem sie troche zapominam). Co do jazdy we dwoje to czytałem opinie że jak na taką pojemność to mało czuć na pokładzie pasażera. Opinia ta zaraz została szeroko skomentowana przez użytkowników banditów 650, że to nie prawda, że na banditach z tym samym silnikiem druga osoba mocno daje sie we znaki. Doszukałem się ostatnio jakiegoś testu bandita i porównałem go z testem gsx650f i sie okazało, że te motocykle jednak sie troche różnią osiągami, nie znacznie ale zawsze. W moim odczuciu (troche nie obiektywnym gdyż wcześniej jeździłem VF500C a tam było bardzo czuć drugą osobe nie tylko w osiągach) pasażera czuć tylko przy hamowaniu, siedzonko jest dość pochylone i pasażer ciągle spada na kierowce. Co do osiągów niewiele się pogarszają, a prowadzenie jest niemal nie zmienione co było dla mnie najważniejsze.
Moc w takim układzie mamy częściowo omówioną. Należy dodać, że motocykl nie był tworzony z myślą o rakietowych osiągach i nie jest rowerem z silnikiem jak to maja wszytkie nowe sporty, jest to motocykl w moim odczuciu doskonały jako sport- turystyk. Powiem tak sport może i was wyprzedzi ale wam nie ucieknie, zaryzykuje stwierdzenie iż wprawiony kierowca gsx650f w starciu z każdym sportem 600 na krętej drodze - zrobi sporta bez wiekszego problemu. Czyli mocy jest pod dostatkiem, ładnie ciągnie od dołu, może nie jest to rakieta na 6 biegu z 40km/h ale równo, płynie i bez szarpnieć. Należy podkreślić, że w dzisiejszej tendencji pogoni za pojemnością 650 to niby juz mało. Podałbym to w dyskuje. Nie jeźdze od wczoraj a uważam że spokojnie mi to wystarczy mimo częstej jazdy we dwoje. Myśle że problem pojemności polega na tym, że każdy chce wiecej i wiecej a mało kto to wykorzytuje i umie to wykorzystać poza długimi prostymi, myśle że takie osoby nawet takiej 650 nie umiałby w pełni wykorzystać bez dłuższego obycia o ile wogole. Nie uważam 600,650 i czym bardziej 750 za małą pojemność, osobom zaczynającym swoją przygodę z motocyklami polecałbym jednak mniejsze motocykle ale nie z powodu mocy czy nawet pojemności tylko z powodu masy, wielkości co przekłada sie w wymierny sposób na nabranie techniki jazdy. Można sobie na pierwsze moto kupic R1 dlaczego nie jezeli ma się czym myślec ok!!!, tylko taka osoba nauczy sie jako tako jeździć i panować nad motocyklem w czasie o drugie tyle dłuższym niż np. 600 a już nie mówie o 500 czy mniej. Uważam że nawet na rok ale warto sobie kupić coś mniejszego. :yeach:
Prowadzenie; nie chce już przedłużać ale powiem że Suzuki w tej kwesti zrobiła niesamowity postęp. Miałem okazje jeździć nowymi modelami Suzuki - pełen respekt. Wszystkie niespodzianki (dobre drogi hehe) i te standardowe rzeczy na naszych drogach nie robią większego wrażenia na nowych Suzach dotyczy to również GSX650F, dla mnie bajka. Nie jest to istynktowne ale lekki przeciwskręt i motocykl jedzie jak po torach. To był jeden z ważnych argumentów za, super prowadzenie.
Wygląd; sprawa gusty ja szukałem motocykla ładnego, obudowanego i masywnego (a nie roweru z silnikiem) a GSX 650F jak dla mnie spełnia te kryteria.
Oj ale sie opisałem :jupi:

----------------------
SOCKO:

Moja opinia będzie bardzo mało miarodajna, ponieważ Suzi to moje pierwsze 2 kółka, a ja jestem świeżo upieczonym posiadaczem prawa jazdy i nie mam doświadczeń z jazdy innymi moto, niż te używane na kursie (czyli Honda CBF 250, Yamaya YZF 250, Suzi GN 250 itd).
Szukając sprzętu na pierwsze moto, chciałem czegoś uniwersalnego, dość ładnego, a jednocześnie takiego, co mi sie nie znudzi po 1 sezonie. Wybór padł na GSX-Fa 650, który mi się podobał odkąd go zobaczyłem w jakiejś gazecie na początku 2008. Dodatkową zachętą był duży upust, jaki dostałem pod koniec roku (sprzęt przyjechał do mnie na Gwiazdkę :-) ).
Zeszły weekend był wreszcie okazją do pierwszej przejażdżki - w sumie przez cały weekend zrobiłem około 200 km, głównie po Wawie i okolicznych drogach. Moto na dotarciu, kierowca też :-)
Wrażenia:
- stabilność - prędkość 110 km/h i nasze dziurawe drogi zupełnie nie robią wrażenia na zawieszeniu. Sprzęt po prostu jedzie przed siebie... Stabilnie, komfortowo.
- łatwość składania sie w zakręty - tutaj się mocno bałem masy (240 kg to 100 kg więcej niż sprzęty którymi jeździłem do tej pory) - i znów zaskok. Delikatny przeciwskręt, moto się pochyla i przelatujemy przez zakręt. OK, na razie to była spacerowa jazda, ale... zero problemów.
- silnik - docieranie, zatem bez wchodzenia powyżej 6 tys obrotów. W tym zakresie w pełni przewidywalne zachowanie, bardzo delikatne, płynne reakcje na gaz. Żadnego szarpania. Krótko przełożona skrzynia. Przy 110 km/h 5.5 tys obrotów na "6". Cichy wydech - pewnie będzie wymieniony przy najbliższej okazji :-)
- heble - nie sprawdzałem skuteczności. Dla mnie ważne - reagują tak jak cały moto - po prostu przewidywalnie, spokojnie.
- owiewka i pozycja za kierownicą - hmmm... przy tych prędkościach, przy których jeździłem nie zauważyłem efektu działania owiewki. Czy w pełni wyprostowany, czy skulony na zbiorniku - wieje tak samo. Do skulenia sie na zbiorniku fajnie byłoby mieć niższą kierownicę. Z kolei do spacerowej jazdy taka kierownica (i pozycja) jest w sam raz.

Podsumowując: na razie jestem po prostu zachwycony, sprzęt w pełni mnie zadowala, jest łatwy w prowadzeniu, nie zaskakuje agresywnym zachowaniem, jest w pełni przewidywalny. Teraz tylko życzę sobie ciepłych dni, abym mógł dalej go poznawać i... mógł uczyć się jeździć.

c.d.n.

------------------
TASMAN:

a mnie zastanawia strasznie jak silniczek nowy daje rade w porownaniu z poprzednikiem 750. Ile nowe Jajko ma KM?

a druga sprawa to ochrona przed wiatrem. W starym Jajku IMO wysmienita. Szczegolnie szerokosc owiewek daje rade.

a pozycja? W starym troche nadgarstki mi dretwieja po ok. 100 km w jednym rzucie :/

------------------
LOKU:

Nowa 650 ma 86 km i 62 nm. od 0-100 w 3,8 sekundy. Myśle że jest idealnie po środku wczesniejszego jajka 600 a miedzy 750. Wiem napewno, że sztywnosc ramy co przeklada sie na prowadzenie jest o wiele lepsza. Jeżeli chodzi o owiewki to nie moge porownać bo nigdy na dluższa mete nie jeżdźiłem starym jajkiem, ogolnie dają radę, myślę że porownywalnie do wcześniejszych odslon modelu.
Ostatnio edytowano wtorek, 9 marca 2010, 18:37 przez Miki, łącznie edytowano 1 raz
Miki
 

Suzuki GSX 650 FA

Postprzez Funmark » czwartek, 29 października 2009, 19:48

Jestem zadowolonym użytkownikiem od 3 miesięcy. Motocykl Suzuki Gsx 650 FA .
Żeby się nie dublować z poprzednikami zacznę może od minusów . Moim zdaniem :

http://img202.imageshack.us/img202/9324 ... 56x192.jpg
Negatywy
1. Wysoka masa moto . Mam 183 cm , 90 kg . Parkowanie , jazda na jedynce trzeba uważać. Szczególnie początkujący , trzeba chodzić na 2 nogach bo można się położyć. Z tego powodu nie polecam także nowego GSX np. kobietom bo mogą się męczyć . Na miasto chyba trochę za mało zgrabny , szczególnie wydech .
2. Brak regulacji wysokości siedziska . Dla osób poniżej 175cm odradzam . Masa
+ wysokość siedziska preferuje moim zdaniem osoby o wzroście > 175 cm
3. Dziwnie wyprofilowane siedzisko pasażera / skos / , przy hamowaniu pasażer wpada na kierowcę . Jazda samemu bez problemu .
4. Zegary podświetlone na czerwono , może się czepiam ale jest to mało widoczne i trochę denerwuje wzrok . Białe byłby chyba lepsze .
5. Brak w standardzie centralnego stojaka przy takiej masie moto . Koszt 1000 zł w salonie z montażem . Wszystkie oryginalne dodatki do moto np. kufry , crash-pady bardzo drogie .
5. Brak możliwości dolewania płynu chłodniczego bez lejka / wąsko / . Trzeba podnieść siedzisko żeby skontrolować poziom płynu .
6. Opony seryjne Bridgstone słabe i śliskie.
7. Przyciski i przełączniki nie podświetlane . Trzeba wiedzieć co gdzie pod rękawicą jest bo można nie trafić w odpowiedni guzik . To samo dotyczy stacyjki .
8. Brak wskaźnika temperatury . Jest tylko dioda która wskazuje "gotowanie" systemu . Na nóżkach trzeba uważać bo można butem, pięta , dotykać rury wydechowej
/ mam buta rozmiar 43/.
9. Tandetna osłona łańcucha z plastiku . Ogólnie migacze , podnóżki przewody hamulcowe wszędzie szukano oszczędności , są po prostu najtańsze z najtańszych .
10. Po zamontowaniu centralnego stojaka od Suzuki cały smar z łańcucha spada prosto na dolną część . Trzeba uważać i często wycierać bo można sobie buciki przy stawianiu zbródzić . Na koniec lusterka brak skokowego ustawienia pozycji , trzeba często je ustawiać np. jak się pokrowiec zdejmuje to trzeba na nowo kręćić , dla mnie może trochę za małe.
A teraz pozytywy
1. Z powodu ciężaru i zestrojenia / dosyć sztywne , ale jest regulacja / zawieszenia bardzo dobrze prowadzi się z pasażerem . Idealny do turystyki we dwoje . Możliwość zabudowy ogromnych kufrów . To samo dotyczy owiewki , dobrze osłania.
2. Wygodna pozycja prowadzenia , można się też położyć na baku przy większych prędkościach
3. Bardzo mocne dobre, duże światło z przodu , idealna widoczność i bezpieczeństwo .
4. Hamulec przód z ABS , wersja FA , jedne z lepszych w klasie , warto było wydać 1000 zł więcej / od 2009 standard / naprawdę rewelacja .
5. Dobre mocne plastiki , mimo położenia na bok przy stawianiu na nóżkę wszystko się trzyma i nie odpadło
6. Wyświetlacz biegu , super sprawa .
7. Sprzęgło hydrauliczne , masło można zmieniać jednym palcem .
8. Siedzenie pokryte wydaje się wytrzymałym materiałem .
9. Dioda typu flash na zegarach pozwalająca ustawić obroty jak np.w erce . Rewelacja i super zabawa jak w ścigaczu .
10. Przy wyposażeniu standardowym motocykl bardzo kożystny cenowo . Po przeglądzie gwarancyjnym , mimo krążącej opini cena serwisu taka jak u konkurencji a nawet niższa
11. Elastyczny silnik , wybaczający wiele błędów .Sportowa sylwetka moto , mimo że to raczej motocykl uniwersalny a nie ścigacz . Praktyczny plastik na mokre dni , łatwo się myje .
To wszystko co napisałem to są tylko moje subiektywne odczucia , ale poparte częściowo prasą fachowa . Mam nadzieję na dalszą dyskusję z użytkownikami i myślę że moja opinia pomoże kolejnym osobom zainteresowanym nabyciem Suzuki GSX 650 FA / ABS /

http://img202.imageshack.us/img202/4310 ... 12x384.jpg
Funmark
 

Postprzez Nyuno » czwartek, 29 października 2009, 23:44

A jak wyjdzie 1250 to zamienisz?
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez guardian_angel » piątek, 30 października 2009, 07:44

Nie ma co tyle narzekać - nie porównuj do samochodu - podświetlane guziczki, lusterka regulowane skokowo - trza było wsiąść na inny model, motor to motor albo go lubisz albo nie, ale ogólnie to co wymieniłeś jako negatywną opinię, mi akurat żadna z nich nieprzeszkadza mimo że nigdy na nowym jaju nie jeżdziłem, ale nowe i stare jajo mają bardzo dużo wspólnych cech.
Po porostu ten model tak ma.

pozdrawiam
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez firefox » piątek, 30 października 2009, 08:50

7. Przyciski i przełączniki nie podświetlane . Trzeba wiedzieć co gdzie pod rękawicą jest bo można nie trafić w odpowiedni guzik . To samo dotyczy stacyjki .


Popieram aniola, to nie sa wady, to sa zalety motocykla. Nie wiem czy jest jakis model motocykla co ma podswietlana stacyjke ?

Jesli ma tyle was popartych literatura to po co sie zdecydowales na ten wlasnie model?Wiekszosc motocykli bedzie mialo podobne "wady", ale jak wspomnialem to co dla Ciebie jest wada dla motocyklistow jest zaleta...
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Nyuno » piątek, 30 października 2009, 09:51

Ale sie czepiacie... przeciez napisal ze to jego pierwszy motocykl i przypuszczam ze po paru sezonach i zmianach sprzetu polowa z tych punktow wyleci :)
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ZiGi » piątek, 30 października 2009, 10:03

firefox napisał(a):Popieram aniola, to nie sa wady, to sa zalety motocykla. Nie wiem czy jest jakis model motocykla co ma podswietlana stacyjke ?


YYY nie wiem ale chyba ZłoteSkrzydła Hondy mają takie bajery jak podświetlane przyciski itp, no ale to nie motocykl tylko prom kosmiczny :P
ZiGi



Wskaźniki do Automapy:
GSX600F GSX650F Hayabusa

Nie dyskutuj z idiotą bo cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
ZiGi
 
Posty: 1161
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 17:40
Lokalizacja: Dębe Wielkie

Postprzez Funmark » piątek, 30 października 2009, 13:54

650 mi styknie .

No wiem , napisałem tak jak czuję i co bym poprawił . Ale moto kupuje się oczami a ten mi pasuje wizualnie . Jak wydasz kiedyś 30 000 zł na moto i będziesz miał różne sprzęty do wyboru to może też trochę pogrymasisz . Pozdrowienia

Kupiłem bo mam salon pod nosem , serwis, i bardzo miłą obsługę. A reszta to zobaczymy bo nie mam porównania z innymi moto , a miałem do wyboru Hondę CBR 600 f oraz Yamahę HJ6 Diversion za te same pieniądze . To co byś wybrał ? Pozdrowienia.

Dokładnie , pożyjemy , zobaczymy. Pozdrowienia , ale Suzi jest the best . Dla mnie porównywanie GSX 650 F / MODEL 2008 / ze starym jajkiem to tak jak by fiata 126p , porównywać z Pandą . Niby to samo tylko inny silnik , i design , mają . Pozdrowienia

Gold Wing też kiedyś może będzie , czemu nie , wszystko dla ludzi . Pozdrowienia.
Ostatnio edytowano piątek, 30 października 2009, 14:43 przez Funmark, łącznie edytowano 2 razy
Funmark
 


Powrót do INNE...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość