przez cichy » poniedziałek, 9 lipca 2012, 19:13
trochę odgrzebie temat, bo mam mały problem.
motong po synchro, czyszczeniu, wymianie świec itd. w marcu.
w sobotę zrobiłem mała wycieczkę, a na koniec podjechałem na stację (zwykle jeżdżę na tę samą). zalałem około 8 litrów 95 i do domu. niestety już dojeżdżając na parking zuzia zaczęła dziwnie chodzić, jakby nie na wszystkie gary, dławiła się na niskich obrotach i nie trzymała obrotów na biegu jałowym. dzisiaj ją trochę przegoniłem, po wkręcałem na obroty i przez chwilę było dobrze. po spokojnej jeździe znowu te same objawy, ale powyżej 5tys. idzie jakby normalnie.
czy mogłem trafić na trefne paliwo? czy czeka mnie ponowne czyszczenie, synchro itd.?