przez Alpha » wtorek, 23 lutego 2010, 23:20
Użyłem raz taką łatkę (no name) którą woziłem kilka lat pod siodłem . Nie uszczelniła , lateks i powietrze wydostawały się z przebicia . Były też kłopoty z napełnieniem koła . Brak instrukcji na opakowaniu , pryskanie na wszystkie strony w czasie nabijania i zatykanie wentyla owym lateksem . Akurat miałem możliwość użycia kompresora - czy ciśnienie z butli wystarczyłoby na jazdę , nie wiem - musiałem udrożnić wentyl i ciśnienie uciekało . Dojechałem do stacji benzynowej i kupiłem jeszcze jedną łatkę w płynie . Tu nabijanie poszło łatwiej , dopompowałem oponę i wielki sukces , zrobiłem na niej jeszcze kilkaset kilometrów .