Nóżka odpada, trzyma jak należy - zero luzu. Dzisiaj zdjąłem bak, spuszczę paliwo i go wyczyszczę może. Jak odkręcę od spodu ten korek to później nie będzie problemu z przeciekaniem czy coś? Jak powinno czyścić się zbiornik?Jest sens w ogóle to robić?
Kranik tez wykręcę i przeczyszczę (można sprawdzić czy dobrze leci paliwo na ON i RES)...i przy okazji wymienię filtr paliwa, choć wydaje się czysty.
Pytanie, rurka od podciśnienia która idzie do gaźnika, czy jak zaciągnę z niej powietrza to poleci paliwo, żebym nie był zaskoczony jak łyka złapię:)
Mam jeszcze podejrzenia co do immobilisera, bo mam w moto, ale wydaje się ze działa ok. Ale ktoś tak sprytnie to podłączył, że jest taka plątanina kabli że boję się do tego dotykać, bo już go w ogóle nie odpalę.
I ostatnia teza, czy to może być moduł zapłonowy, a bynajmniej jakieś symptomy, że coś zaczyna się dziać? Miałem kiedyś Hondę NX650 i tam takie rzeczy się działy przez moduł...gasł w trakcie jazdy, później nie chciał odpalać...trzy dni było dobrze później źle, aż w końcu kaput.
Więcej nie piszę, czekam na pomysły...
