Ja przed samą Warszawą stwierdziłem, że jednak zatankuję - po co mam z butelki paliwo lać
Przejechałem na jednym baku 405km i jeszcze w zbiorniku okazało się, że wcale tak mało nie zostało. Przed wyjazdem z Wawy wlałem jemu pełno, ale nie pod korek, tylko po prostu ot tak, stuknęło 50zł i stwierdziłem, że nie będę sączył. Mimo to jak tankowałem teraz, to pod koreczek, bo chciałem ewentualnie zawyżyć spalanie - wlałem 18,08 litrów. Mam fotki - wrzucę wieczorem
Jak łatwo można sobie wyliczyć, spalanie miałem na poziomie 4,46 l na 100km w cyklu tylko trasa (no i może 30 km miasto, bo wyjazd z Warszawy i trochę po Ostródzie). Można? Można!
Następnym razem planuję sprawdzić, ile w ogóle da się na jednym baku przejechać, od zalania do pełna, do całkowitego zgaśnięcia silnika

Kto chętny do pomocy? Wzięłoby się 2l butelkę z benzyną (mam właśnie teraz jedną, bo wziąłem na wszelki wypadek). Ustawimy się by lecieć gdzieś poza Warszawę na jeden dzionek.