SILNIK DUSI SIĘ - NIE WKRĘCA SIĘ - GAŚNIE

silnik, gaźniki, skrzynia biegów, układ wydechowy...

Postprzez farciarz » poniedziałek, 11 października 2010, 08:37

Dziekuje za odezwe w tej sprawie, kazda opinia na miare złota,

dzis znow odpalilem i jechalem dziewczyne zawiesc do szkoły, teraz to tak wyglada:

po odpaleniu i rozgrzaniu go na ssaniu obroty wariuja od 2 tys do 3 ale dzis zimno bylo,
po rozgrzaniu zeby mial te 2 tys obrotow musialem musialem miec wlaczone ssanie ssaniu bo inaczej gasł.

Podczas jazdy nie mogle sie wkrecic na obroty, był słaby, chodz co jakis czas zaskakiwał i go rwało do przodu ale to byłu setne sekundy, przy zatrzymywaniu sie gasł, jak go palilem to musialem dodac gazu zeby odpalil, bo obroty spadaly tak ze gasł.

dziś po 15 przeczyszcze kranik i co sie tam jeszcze mi uda, potem napisze czy pomoglo,

z góry dzieki za posty, pozdro
farciarz
 

Postprzez zolwik » poniedziałek, 11 października 2010, 09:06

farciarz, Szczerze to zapraszam ciebie do powitalni :diabel:
JA TU TYLKO SPRZĄTAM !!!
Avatar użytkownika
zolwik
 
Posty: 2115
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 10:21
Lokalizacja: Nie daleko Gdyni

Postprzez farciarz » poniedziałek, 11 października 2010, 09:14

A czy jest mozliwosc ze to zalezy od temperatury powietrza, wilgotnosci,
bo teraz sie troche ocieplilo i odaplilem i w miejscu normalnie trzyma obroty, normanie działa ssanie i normalnie reaguje na pociagniecie manetki,

Ps. Moto mam od 3 tyg, nie wiem co było w nim robionte itp. bo koles mial 6 miesiecy i nic nie robil, pytanie brzmi czy gdyby nie było filtra powietrza to moglby sie tak zachowywac ?
farciarz
 

Postprzez guardian_angel » poniedziałek, 11 października 2010, 09:24

Tak, również jak filtr powietrza jest przytkany.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez farciarz » wtorek, 12 października 2010, 12:58

Zauważyłem ze gdy ruszam przewodami(kablami, ktory wychodza spad manetki, to obroty, siła tak spada, że gasnie, sciąglem bak i przyuważyłem, że przewody zapłonowe które wchodza do fajki wogole nie sa w nia wkrecone tylko leza na niej i sie stykaja, wiec je wkreciłem przejechałem sie i wszystko git, dziś znow wsiadłem na motor przejechałem ponad 15 km w miare dynamicznie i znow sie dzieje to samo, gdy pociagne przewody(kable) od manetki to motor działa normanie, gdy je puszcze słabnie i gasnie, tak sie dzieje dopiero po rozgrzanie, poniewaz wczoraj gdy sciągłem bak i podłączylem go tak zeby miec wszszytko na wieszchu, po odpaleniu motoru, ruszałem nimi we wszystkie strony i nie było najmniejszego problemu :(
Moze mial ktos identycznie ?

Ja moge tylko przypuszczac ze kable rozruchowe do wymiany lub jakis przewód jest załamany i pod wpływem temperatury sie rozciaga i nie ma styku :(((((((((
farciarz
 

Postprzez guardian_angel » wtorek, 12 października 2010, 13:07

Nie kumam do końca o jakich kablach mówisz. Od wysokiego napięcia co idą z cewek do świec czy o linkach gazu od manetki ?

Przewody WN powinny ciasno siedzieć w fajkach, może trzeba je wymienić lub nowe fajki założyć.

Linki gazu mogą być żle poprowadzone do gaźników i się blokują przez przygniecienie zbiornikiem paliwa. manetka powinna chodzić leciutko bez żadnego wysiłku i momentalnie wracać (odbijać) z max położenia do zera.

Skoro obroty wzrastają jak ruszasz linkami gazu bo się linka naciąga to normalne
Jak ci gaśnie to masz za nisko ustawione obroty jałowe. Ustaw optymalnie na rozgrzanym silniku na 1300 obr/min pokrętłem do regulacji tych obrotów.
Ostatnio edytowano wtorek, 12 października 2010, 13:13 przez guardian_angel, łącznie edytowano 1 raz
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez farciarz » wtorek, 12 października 2010, 13:14

Do manetki Gazu idzie wiazka przewodów, ktore sa m.in. od wlanczania swiatel, motoru, starter.
Gdy nimi rusza to dzieja sie opisane wyżej rzeczy.

Po nagrzaniu do jazdy wszytki gra, po przejechaniu 15 km, motor gasnie i sie "dziwnie zachowuje" a gdy trzymam, tzn troche pociagne te przewody (bardzo leciutko tak jednym palcem je podciagam), ktore wchodza do manetki to motor sie normalnie zachowuje, normalnie jade tylko je musze trzymac.
Ostatnio edytowano wtorek, 12 października 2010, 13:21 przez farciarz, łącznie edytowano 2 razy
farciarz
 

Postprzez guardian_angel » wtorek, 12 października 2010, 13:17

A wszystkie przełączniki działają prawodłowo? Na wszystkich jest przejście?

Jak właczasz światła to obroty zawsze lekko spadają bo alternator jest obciążony.

Może gdy coś tam ruszasz możesz robić małe zwarcie. Zobacz tą wiązkę czy jakiś przewód nie jest ułamany, przetarty, nadpalony.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez farciarz » wtorek, 12 października 2010, 13:28

Tak przelaczniki dzialaja prawidłowo, to z ułamanym przetartym przewodem było moja pierwsza mysla, tylko jak sprawdzalem i ruszalem jak sie da to wsio było ok.

no nic dzieki kolego za zainteresowanie, jade do kumpla na garaz kolejny raz sciagnac bak i owiewke i bede kombinowac.
Peace \,,/

[ Dodano: 12-10-10, 19:12 ]
Jest znaleziony problem i rozwiazanie.

Otóż drodzy motocyklisci u Mnie przyczyna tracenia mocy, duszenia sie, przerywania po kilku, lub kilkunastu kilomotrach, oraz gasniecia przy postoju były wypalone przewody elektryczne te ktore leza pod bakiem, otóż niektore z nich sa az czarne w środku, nie sa przerwane, tylko zuzyte, pod wplywem temperatury, przestawaly czynic swoja powinnosc i dzialac jak nalezy, a dla pradu stałego i przy napieciu 12 V jest wazne zeby nie byly zuzyte

Pozdrawiam i dziekuje za zainteresowanie :)
Peace \,,/
farciarz
 

Postprzez Cygi » środa, 1 grudnia 2010, 20:08

u mnie po zagiegach czyli ustawianiu zaworów( bardzo małe róznice), synchro gaziorów zauwazyłem ze:
moto po wstepnym rozgrzaniu kiedy staruje do jazdy brak przyspieszania. muli , wczesniej przyspieszał z dolnego zakresu obrotów rownomiernie do odciecia. Teraz muli do odciecia. Silnik na potoju odpala normalnie. Obroty lekko pykaja +- 100 obr/min ustawiony jest na 1200rpm. Mechanik ktory tam wkladał rece mowił o zle włozonej iglicy na ktoryms z gazników i ze jakas rdza tez była. Mogło tak sie zdazyc gdyz przed service zmianiłem filtr na nowy. Ale po tym latał normalnie, szedł ostro do przodu a teraz po servisie zamiast jechac to przyspieszxa jak fiacik.
Kiedy prekrece manete gwałtownie do zamiast przyspiecha mam przydławienie a potem delikatnie przyspiesza. Wiec na poczatek podejrzewam ze albo zle pokrecił skład mieszanki kiedy robił te gaziory albo zle trafiłem z mechanikiem...
"Załaduj wszechświat do działa. Wyceluj w mózg. Strzelaj".
"Złe języki obgadują... dobre dają orgazmy.. " :D
MZ 251=>GSX600F=>GSX-R 750=> FZ8 Fazer
Avatar użytkownika
Cygi
 
Posty: 1070
Dołączył(a): poniedziałek, 17 sierpnia 2009, 22:24
Lokalizacja: Chojnów

Postprzez guardian_angel » czwartek, 2 grudnia 2010, 08:56

farciarz, przecież mówiłem że to przewody WN.
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Problem z obrotami od 7 tys

Postprzez KamaGit » niedziela, 13 marca 2011, 09:39

Witam. Od pewnego czasu mam taki problem: po przekroczeniu 7 tys obrotów wskazówka od obrotomierza zaczyna mi skakać tak od 7 do 8 tys i co za tym idzie zaczyna szarpać motorem. Np. jadę 6 biegiem prędkość 140km/h i 7 tys obrotów i wszystko jesk ok, a jak tylko troszkę dodam gazu to zaczyna się ten problem. Daodam że nie zawsze tak się dzieje. Teraz może mi przerywać, a za jakiś czas polecję 220km/h więc raczej to nie sprzegło. Ja tak sobie myślę że to chyba musi być jakiś problem z elektryką (czujnik obrotomierza czy coś podobnego). Proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
KamaGit
 

Postprzez Alpha » niedziela, 13 marca 2011, 21:49

Miałem pewnego razu podobnie , ale przy 5 -5,5 tys/obr . Jakoś samo przeszło .
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez KamaGit » niedziela, 13 marca 2011, 22:55

...zapomniałem dodać że jak postawiłem na centralnej stopie i dałem manete na max to wkręcił się normalnie do 12tys, ale jak tylko włączyłem dowolny bieg i dałem gazu to od 7 tys przerywał, a stał nadal na cenatalnej więc ociążenie żadne dla napędu więc chyba to też nie problem z paliwem.
KamaGit
 

Postprzez brodaty_rider » niedziela, 13 marca 2011, 23:03

Jeśli to tylko na tych danych obrotach to nie chce Cię martwić ale możliwe że zapłon się poje.. ale mogę się mylić
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... naprawde .... aż cięzko czasami ich wyprzedzić ...
brodaty_rider
 
Posty: 792
Dołączył(a): piątek, 17 grudnia 2010, 10:07
Lokalizacja: siedlce

Postprzez Alpha » niedziela, 13 marca 2011, 23:09

Zrozumiałem na początku , że to problem wskazówki obrotomierza , a tu chodzi o silnik :( .

Sprawdź poprawne działanie kranika podciśnieniowego (szczelność membrany) , wyeliminujesz choć jedną możliwość .
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez brodaty_rider » niedziela, 13 marca 2011, 23:18

Jeśli masz kogoś kto ma takie samo moto to polecałbym pożyczyć i sprawdzić moduł zapłonowy bo jak dla mnie jeśli były by to gaźniki to cały czas i nawet na luzie miałby odchyły :(
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... naprawde .... aż cięzko czasami ich wyprzedzić ...
brodaty_rider
 
Posty: 792
Dołączył(a): piątek, 17 grudnia 2010, 10:07
Lokalizacja: siedlce

Postprzez WilQW » poniedziałek, 14 marca 2011, 07:11

z mojej strony poleciłbym sprawdzić czujnik kosy bocznej, miałem taki przypadek w VX 800 że łapała go czkawka i winą za taki stan rzeczy okazał się czujnik od stopki
pzdr
WilQW
 

Postprzez KamaGit » poniedziałek, 14 marca 2011, 12:25

jutro będę miał moduł zapłonowy od Bandita, co prawda bandit 600, a ja mam 750 ale przełoże i zobaczę co będzie się działo
KamaGit
 

Postprzez guardian_angel » poniedziałek, 14 marca 2011, 15:07

Pierwsze co to sprawdz gaźniki, być może nie dostaja odpowiedniej mieszanki przy tych obrotach, są brudne i zawilgocone. Moduł zapłonowy raczej odpada bo wtedy jakiś cylinder by nie pracował. Kosa boczna wyłącza silnik więc to nie będzie to. Kranik paliwa nawet jeśli jest zepsuta membrana to na PRI będzie pracował, a dopiero jak zabraknie paliwa w pływakach to silnik zgaśnie, więc nie ma nic do rzeczy z obrotami. Może być jeszcze uwalony impulsator. Cewki odpadają bo jakiś gar by nie pracował, ewentualnie wchodzą jeszcze kable WN może jakieś przebicie, jak mówiełem w jakimś poście, zimowa wilgoć zabija elektrykę :)

Ja mam patent na takie dolegliwości po zime, porządnie rozgrzać silnik i przepierdolić moto na wysokich obrotach parę minut na trasie i jak ręką odjoł wszystko działa :)
Ostatnio edytowano poniedziałek, 14 marca 2011, 15:10 przez guardian_angel, łącznie edytowano 1 raz
FORUMOWICZU - WŁĄCZ MYŚLENIE !!!
Avatar użytkownika
guardian_angel
 
Posty: 1692
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 08:22
Lokalizacja: Elbląg

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do SILNIK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości