przez Gof » poniedziałek, 16 maja 2011, 18:51
Pilot Roady zaskoczyły mnie przyczepnością w deszczu, jest dużo lepsza niż Sportmaxów które miałem. Na asfalcie w sumie też, bez problemu stawiam jajo na przednie koło przy hamowaniu, na Sportmaxach było to trudniejsze (chociaż też się dało). Z innych różnic - piszczą na granicy utraty przyczepności i już w poślizgu, nawet przy małych prędkościach.
[ Dodano: 17-05-11, 01:37 ]
Kurrr.... nowe opony i już kapeć (z tyłu), musiałem najechać na jakieś gówno. Nie wiecie jak to jest z naprawianiem gum w moto - jak jest mała dziura to da się naprawić taką oponę czy lepiej dla spokoju kupić nową? Zakładając że nie mam kasy na wymianę dwudniowej opony ale też nie chcę żeby naprawiana strzeliła mi w zakręcie, bo wtedy to już żadnej kasy nie zarobię... I jeżeli przejechałem na kapciu 4 km (15-20 km/h, delikatnie) to ta opona jeszcze się do czegoś nadaje?