Z racji braku środków na koncie na wymianę wydechu postanowiłem przy wykorzystaniu jak najmniejszych środków trochę przerobić seryjny wydech w moim obskuraku (Jajko 750).
Zaczęliśmy z kumplem oczywiście od zdjęcia wydechu i posłuchania jak moto brzmi totalnie pozbawione tłumika

bajka.
Następnie zaczęliśmy ciąć puszkę i krzesać iskry :
Po obcięciu końcówki okazało się że trzyma jeszcze ta wewnętrzna rurka, więc ją też potraktowaliśmy szlifierką i w końcu naszym oczom ukazął się taki oto widoczek :
Z obciętej końcówki wydechu trzeba było wyciąć małą szlifiereczką taki metalowy płaszcz z resztką tej wewnętrznej rury :
Tutaj trochę lepszy widok wnętrza pozostałej części tłumika :
A na koniec pozostało tylko przeszlifować krawędzie i przyspawać pozbawioną "wnętrza" końcówkę :
... i zeszlifować miejsce spawu.
W efekcie końcowym otrzymujemy trochę głośniejszy i bardziej basowy dźwięk. Wiadomo, nie jest to akrapovic, LeoVince czy nawet Dominator, ale koszt to tylko kilka kWh prądu 1,5 godziny pracy razem z polerowaniem (które de facto jest najbardziej czasochłonną czynnością). Dźwięk jaki otrzymałem pozwala mi słyszeć pracę swojego silnika, a przy okazji zajeżdżając pod swój blok żaden sąsiad we mnie nie rzucał pomidorami
Aha, 15 minut po skończeniu pracy nad tym wydechem zostałem zatrzymany przez panów w niebieskich mundurkach na kontrolę trzeźwości i nawet nie wspomnieli, że za głośno czy coś
