SILNIK DUSI SIĘ - NIE WKRĘCA SIĘ - GAŚNIE

silnik, gaźniki, skrzynia biegów, układ wydechowy...

Postprzez kojak83 » wtorek, 7 sierpnia 2012, 13:48

No i mnie dopadła awaria. Na początku po przewertowaniu forum myślałem, że to jakiś pierdół typu zapchany filtr czy zagięty przewód paliwowy, miałem się za to jutro zabrać ale dzisiaj objawy się tak nasiliły, że ledwo dojechałem do domu. Mianowicie od jakiegoś tygodnia przy dynamicznej jeździe po pewnym czasie moto traciło moc i ciężko wchodziło na obroty. Jechać się dało ale o wyprzedzaniu nie było mowy. Natomiast dzisiaj objawy się tak nasiliły, że miałem poważne problemy z ruszaniem spod świateł i przyspieszaniem. Do tego dochodzą wyraźnie odczuwalne drgania przy próbie przyspieszania. Po wciśnięciu sprzęgła lub na postoju na luzie silnik chodzi równo i bez problemu wkręca się na obroty. Jakieś sugestie? Ktoś miał podobne objawy?
Avatar użytkownika
kojak83
 
Posty: 217
Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2012, 12:37
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań

Postprzez Alpha » wtorek, 7 sierpnia 2012, 18:47

Ten post powinien pojawić się już po tym - " miałem się za to jutro zabrać " :P

A na PRI nie ma poprawy ?
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez kojak83 » wtorek, 7 sierpnia 2012, 18:54

Bałem się przełączać na PRI przy pracującym silniku :P Zrobię to po sprawdzeniu przewodów paliwowych i filtra. Dzisiaj za bardzo czasu nie miałem na rozbieranie i zajrzałem tylko do filtra powietrza - na środku jest ciemna plamka co zwiastuje, że może być zasyfiony ale nie wierzę, że to mogłoby być przyczyną tak drastycznego spadku mocy.
Ostatnio edytowano wtorek, 7 sierpnia 2012, 19:00 przez kojak83, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
kojak83
 
Posty: 217
Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2012, 12:37
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań

Postprzez moro99 » wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:18

kojak83, Najczarniej jak widze to brak kompresji przy nagrzanym silniku - i by pasowalo :\

Mam nadzieje ze jakas pierdola
Avatar użytkownika
moro99
 
Posty: 1207
Dołączył(a): piątek, 23 grudnia 2011, 13:03
Lokalizacja: w-wa - centrum

Postprzez kojak83 » wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:34

moro99, W ciągu kilku dni mógłby stracić kompresję? Wcześniej przyspieszał wzorowo. Wydaje mi się, że gdyby to była kompresja to na sprzęgle/luzie wolno by wchodził na obroty a zachowuje się normalnie. Tylko pod obciążeniem nie ma siły. Dzisiaj to się działo bez względu na styl jazdy, natomiast do wczoraj i kilka dni wcześniej wystarczyło, że kilka km jechałem w tempie spacerowym i sytuacja wracała do normy. Odkręciłem 2-3 razy i znowu zamulał. Tak jakby przy spokojnej jeździe gaźniki dostawały wystarczającą ilość paliwa, potem przy odkręceniu je opróżniałem i nie napełniały się odpowiednio szybko. Przy odkręceniu słychać jakby chciał przyspieszać (zaciągane powietrze) ale nie mógl (brak paliwa). To taka moja optymistyczna teoria :P Zobaczymy co będzie jutro. Uniosę lub zdejmę całkowicie zbiornik, przyjrzę się przewodom paliwowym i kranikowi, spróbuję przejechać się na PRI i jeśli nic nie wymyślę, umówię się na serwis :( tylko jeszcze nie wiem, który bo poznańskie serwisy mają różne opinie :(
Ostatnio edytowano wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:45 przez kojak83, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
kojak83
 
Posty: 217
Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2012, 12:37
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań

Postprzez RAV » wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:46

Czarnowidztwo :D

Z jasnowidztwa wychodziło by mi na kilka możliwych przyczyn:
1) słaba iskra
2) zatkany dopływ paliwa (pod obciążeniem za mało by wkręcić silnik na obroty)
3) słaby przepływ przez filtr powietrza
4) marne paliwko

wyżej wymienione "banały" często prowadzą do sytuacji wymienionej przez Ciebie,
a do tego anegdotka :P

od zeszłego roku bujałem się z dolegliwością mojego GSXF'a, otóż raz na jakiś bliżej nie określony czas moto nie wkręcało się na obroty powyżej 7tys. (około). Nigdy nie wiedziałem kiedy i na jak długo owa "awaria" występowała. Potrafiłem przejechać 500km w jedną stronę bez problemu a w drugą już d***pa. Naprawa ograniczała się do tego, że podnosiłem zbiornik i przestawało ...
... wymieniłem benzynę, świece, filtry powietrza i paliwa, przewody fajki itd. itp. i nic ...
pewnego razu na trasie dostałem wkur***a i stwierdziłem, że nie pojadę jak tej usterki nie usunę. Podniosłem kanapę i przytknąłem łapę do wlotu powietrza w filtrze ... moto zgasło..
normalka nie ? po czym zauważyłem, że od roku jeżdżę z tankbagiem którego jeden z pasków przeciągnąłem właśnie pod kanapą i przed tym wlotem. Ową usterką okazał się ten właśnie pasek od tankbaga zasłaniający dolot powietrza gdy go wessało do filtra i dzięki temu moto jeździł ale tylko do około 7 tysi ...

czasem byle pierdoła robi pierdołę z właściciela.
Ostatnio edytowano wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:49 przez RAV, łącznie edytowano 1 raz
RAV
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 837
Dołączył(a): niedziela, 15 maja 2011, 18:12

Postprzez pegaz » wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:58

RAV napisał(a):od zeszłego roku bujałem się z dolegliwością mojego GSXF'a, otóż raz na jakiś bliżej nie określony czas moto nie wkręcało się na obroty powyżej 7tys. (około). Nigdy nie wiedziałem kiedy i na jak długo owa "awaria" występowała. Potrafiłem przejechać 500km w jedną stronę bez problemu a w drugą już d***pa. Naprawa ograniczała się do tego, że podnosiłem zbiornik i przestawało ...
... wymieniłem benzynę, świece, filtry powietrza i paliwa, przewody fajki itd. itp. i nic ...
pewnego razu na trasie dostałem wkur***a i stwierdziłem, że nie pojadę jak tej usterki nie usunę. Podniosłem kanapę i przytknąłem łapę do wlotu powietrza w filtrze ... moto zgasło..
normalka nie ? po czym zauważyłem, że od roku jeżdżę z tankbagiem którego jeden z pasków przeciągnąłem właśnie pod kanapą i przed tym wlotem. Ową usterką okazał się ten właśnie pasek od tankbaga zasłaniający dolot powietrza gdy go wessało do filtra i dzięki temu moto jeździł ale tylko do około 7 tysi ...

czasem byle pierdoła robi pierdołę z właściciela.


Czyli jak obnizyc moc jajka by RAV :)
pegaz
 

Postprzez kojak83 » środa, 8 sierpnia 2012, 05:07

RAV napisał(a):Czarnowidztwo :D

Nie strasz mnie bo jestem przed urlopem i na czarnowidztwa mnie nie stać :(
RAV napisał(a):Z jasnowidztwa wychodziło by mi na kilka możliwych przyczyn:
1) słaba iskra
2) zatkany dopływ paliwa (pod obciążeniem za mało by wkręcić silnik na obroty)
3) słaby przepływ przez filtr powietrza
4) marne paliwko


1. Możliwe. Poprzedni właściciel sprowadził moto w 2009 i świec nie ruszał.
2. mam nadzieję, że to tylko to
3. raczej nie jest to jedyny powód bo zamulanie pojawiało się nagle czyli coś by musiało prawie całkowicie przytkać otwór od filtra
4. ten punkt odpada bo tankuję zawsze na tej samej stacji Shell, na której tankuję samochód i nigdy się nie zawiodłem.

Mam jedno pytanko odnośnie przełączenia na PRI w celu przetestowania. Na jak długo mogę to zrobić, żeby nie uszkodzić czegoś?
Avatar użytkownika
kojak83
 
Posty: 217
Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2012, 12:37
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań

Postprzez slawekd » środa, 8 sierpnia 2012, 07:26

U kumpla ni cholery nie chcial jechac, prychał, kichał, jakby na 3 chodził.
Okazało się, że iglica/e sie oberwała.
też możesz to sprawdzić.

Powodzenia
Motocykle To Nie Wszystko, Ale Wszystko Bez Nich Jest Niczym....
Romet > WSK175 > CZ350 > Jawa350 > XJ900 >długo nic> GSX-F 750 > CBR1100XX
Avatar użytkownika
slawekd
 
Posty: 476
Dołączył(a): poniedziałek, 16 sierpnia 2010, 08:32
Lokalizacja: Borzykowo

Postprzez kojak83 » środa, 8 sierpnia 2012, 07:31

Przy gaźnikach nigdy nie grzebałem więc wolałbym tego nie ruszać bo i tak po rozebraniu bym nie wiedział co jest uszkodzone a co nie. Obejrzę filtry, przewody paliwowe i świece. Nic więcej samemu nie wykombinuję :( Gdyby ktoś z forum obeznany w mechanice mieszkał w pobliżu to pół biedy bo by coś więcej poradził po obejrzeniu/przejechaniu się a w tej sytuacji jak nic nie wymyślę to pozostanie serwis :(
Ostatnio edytowano środa, 8 sierpnia 2012, 07:36 przez kojak83, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
kojak83
 
Posty: 217
Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2012, 12:37
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań

Postprzez Alpha » środa, 8 sierpnia 2012, 13:13

kojak83 napisał(a): Mam jedno pytanko odnośnie przełączenia na PRI w celu przetestowania. Na jak długo mogę to zrobić, żeby nie uszkodzić czegoś?


Na czas jazdy . W pozycji PRI kranik jest po prostu stale otwarty . I gdyby zaworki w gaźnikach były nieszczelne , paliwo może dostać się do oleju .
ON i RES zamykają dopływ paliwa (na postoju).

Warto przeczytać od deski do deski .
INSTRUKCJA
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez kojak83 » środa, 8 sierpnia 2012, 18:10

A więc tak:
1. brak zgięć na przewodach paliwowych (przy podniesionym zbiorniku bo przy opuszczonym nic nie widać)
2. filtr paliwa w kolorze kawy z mlekiem, nie wyglądał jakby miał jakiś syf
3. świece w stanie idealnym, w kolorze kawy z mlekiem, nie przepalone, szczelina ok 0.7-0.8
4. filtr powietrza nie ma większego syfu, po prostu trochę pyłu, nic poza tym
5. airbox czysty

Stojąc przy moto bez kasku zauważyłem, że na luzie też gorzej wchodzi na obroty, jest to mniej zauważalne ze względu na brak obciążenia silnika. Wkręca się wolniej i słychać lekkie przebieranie w trakcie wkręcania na obroty.
Odnośnie jazdy na PRI, nie zrobiłem tego ponieważ na zdjętym zbiorniku po przekręceniu na PRI paliwo leciało mocno z kranika i bałem się, że przy pracującym silniku mogło by się dostać do oleju. Przełączyłem na postoju dosłownie na moment i na wolnych obrotach zaczął się delikatnie dławić.
Gaźników nie ruszałem bo się na nich nie znam.
Wydaje mi się, że problem jednak leży gdzieś głębiej :(
Avatar użytkownika
kojak83
 
Posty: 217
Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2012, 12:37
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań

Postprzez Alpha » środa, 8 sierpnia 2012, 21:14

Nie masz się bać PRI ! Co prawda używa się tego tylko sporadycznie , np po zimie , ale w twoim wypadku miało wykluczyć kranik , jako sprawcę zamieszania .

Zatem przełącz , i pojeździj . Jeśli nie będzie poprawy - kranik jest niewinny . :P

A jak tam luzy zaworowe ? A filtr powietrza ile ma przejechane ? Filtr paliwa podłącz do zbiornika , i sprawdź czy żwawo leci , kolor nie jest istotny . Powinnobyć przynajmniej 1L/6min , czyli ~10L/h.

Filtr paliwa oryginalny czy jakiś dopasowywany , z wkładem papierowym ?
Avatar użytkownika
Alpha
 
Posty: 437
Dołączył(a): piątek, 7 sierpnia 2009, 21:18
Lokalizacja: wielkopolska

Postprzez alox » środa, 8 sierpnia 2012, 23:06

Witam,
a słychać w wydechu że chodzi na 3-4 cylindry,bo to może być wina świeć,najczęśniej jak wali po wydechu to świece klękły lub jedna,wtedy się wolniej wkręca, paliwo też może mieć znaczenie,może ten wężyk od kranika do kolektora jakoś jest przetarty,musisz to posparwdzać
alox
 
Posty: 53
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 22:32
Lokalizacja: Swidnica

Postprzez kojak83 » czwartek, 9 sierpnia 2012, 05:34

- Luzy zaworowe - nie wiem jakie są dokładnie ale na pewno nie za duże bo klekotu nie słyszę więc albo są dobre albo za małe

- filtr powietrza według faktur od poprzedniego właściciela powinien mieć przejechane ok 5 tys. Optycznie wygląda jakby miał trochę więcej ale poza zwykłym pyłem nic na nim nie ma. W airboxie i na wlocie z airboxu do gaźników też czysto

- filtr paliwa czy oryginalny nie wiem bo nie czytałem napisów (wqrwiony już byłem, że nie wiem co jest grane), sprawdziłem tylko optycznie czy nie ma syfu. Po odpięciu przewodu z kranika paliwo szybko z filtra spłynęło do gaźników

- czy wali po wydechu - na wolnych obrotach chodzi moim zdaniem równo a przy wchodzeniu na obroty pracuje nierówno ale strzałów nie ma. Równego ryczenia z wydechu nie było odkad kupiłem moto. Bardziej bym powiedział, że słychać delikatne dudnienie.

Jedyne czego zapomniałem jeszcze zrobić to sprawdzenie iskry i za to się zabiorę prawdopodobnie dzisiaj. Sprawdzę też dokładniej ten filtr paliwa i przejadę się na PRI.

Teraz pytania:
1. czy jeśli któraś ze świec nie pali to też będzie wyglądać jak zdrowa świeca?
2. Czy mogę w celu przetestowania odłączyć filtr paliwa i przejechać się bez niego?
3. żeby sprawdzić przepływ przez filtr paliwa, muszę go podłączyć bezpośredio pod zbiornik czy wystarczy podpiąć pod kranik, przekręcić na PRI i obserwować jak leci?
4. gdzie najlepiej przyłożyć świecę w celu sprawdzenia iskry tak żeby zwarcia nie zrobić i jednocześnie nie zepsuć sobie fryzury na głowie podczas sprawdzania? :P
Ostatnio edytowano czwartek, 9 sierpnia 2012, 05:37 przez kojak83, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
kojak83
 
Posty: 217
Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2012, 12:37
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań

Postprzez Tymon » czwartek, 9 sierpnia 2012, 06:28

Jeśli po odpięciu przewodu z kranika paliwo zeszło do gaźników to może bak nie odpowietrza się jak należy i tworzy się podciśnienie. Spróbuj odpalić go z otwartym bakiem.
Avatar użytkownika
Tymon
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 1380
Dołączył(a): niedziela, 23 maja 2010, 09:25
Lokalizacja: Busko Zdrój

Postprzez kojak83 » czwartek, 9 sierpnia 2012, 06:51

Czyli prawidłowo powinno być tak, że po odpięciu przewodu (tego z filtrem) od kranika, paliwo powinno się utrzymać w filtrze?
Avatar użytkownika
kojak83
 
Posty: 217
Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2012, 12:37
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań

Postprzez RAV » czwartek, 9 sierpnia 2012, 07:44

heh pierwszą rzeczą jaka mi wpadła do głowy po przeczytaniu
kojak83 napisał(a):(...) Po odpięciu przewodu z kranika paliwo szybko z filtra spłynęło do gaźników (...)

to dokładnie to o czym napisał Tymon.


kojak83 napisał(a): Czyli prawidłowo powinno być tak, że po odpięciu przewodu (tego z filtrem) od kranika, paliwo powinno się utrzymać w filtrze?


Powinno.

I wszelkie objawy by na to wskazywały nawet.
Ostatnio edytowano czwartek, 9 sierpnia 2012, 07:45 przez RAV, łącznie edytowano 1 raz
RAV
Klubowicz
Klubowicz
 
Posty: 837
Dołączył(a): niedziela, 15 maja 2011, 18:12

Postprzez kojak83 » czwartek, 9 sierpnia 2012, 08:37

Ale ja głupi jestem :P Wczoraj właśnie zauważyłem przy zdejmowaniu węża odpowietrzającego, że ten cycek na który wchodzi wąż jest dość mocno zardzewiały, ale po zdjęciu zbiornika już miałem w głowie co innego i w końcu zapomniałem sprawdzić drożność... Dmuchnąłem tylko w wężyk ale w otwór zbiornika już nic nie wsadziłem żeby sprawdzić. Człowiek jednak się starzeje i skleroza się powiększa :P Będę działać po pracy i napiszę kolejne efekty. Aczkolwiek otwierałem wczoraj zbiornik ale korek mi tak szybko odskakuje, że nie jestem w stanie usłyszeć syczenia. Nie wpadłem niestety na pomysł jazdy z uchylonym korkiem.
Ostatnio edytowano czwartek, 9 sierpnia 2012, 08:44 przez kojak83, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
kojak83
 
Posty: 217
Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2012, 12:37
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań

Postprzez kojak83 » czwartek, 9 sierpnia 2012, 16:36

Otwór odpowietrzający zbiornik nie był zawalony, po przepchaniu wyleciały 2 małe kawałki rdzy.
Jazda z otwartym zbiornikiem i na PRI nie przynosi poprawy. Sprawdzałem kolektory i 2 środkowe są mocno gorące, natomiast 2 zewnętrzne również ale nie tak bardzo jak środkowe.
Sprawdziłem iskrę i właśnie na tych dwóch cylindrach (1 i 4) wydaje mi się, że jest słabsza i tylko z jednej elektrody. Ale czy siła iskry ma aż tak duże znaczenie i aż tak by zamulał?
Nagrałem filmik jak moto pracuje ale wyszedł tragicznie. Wstawiam go bo może ktoś dosłyszy się czegoś niepokojącego. Zaznaczam, że w trakcie jazdy objaw ten jest o wiele bardziej odczuwalny niż na luzie. Jutro chyba kupię nowe świece i zobaczymy jak się zachowa.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=n14n5trsTbs&feature=youtu.be[/youtube]
Avatar użytkownika
kojak83
 
Posty: 217
Dołączył(a): wtorek, 17 stycznia 2012, 12:37
Lokalizacja: Swarzędz/Poznań

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do SILNIK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości