Jest szansa - po położeniu moto benzyna wycieknie z komór pływakowych w gaźnikach. Ale:
1. Nie rozpuści lakieru (chociaż z tym różnie bywa, prawda Tas?

)
2. Nie jest gorąca
3. Nie ma się czym przejmować, do komór już dawno naleciała nowa
Jeżeli jeździsz z normalnym ustawieniem kranika (czyli ON albo RES, a nie PRI), to dodatkowe pytanie - motocykl po podniesieniu normalnie odpalił, czy musiałeś trochę kręcić? Jeśli musiałeś się trochę nakręcić, to była to benzyna. Motocykl nie odpali bez benzyny w komorach, a dostaje się ona tam w dwóch przypadkach:
1. Kręcenie wałem (czyli rozrusznikiem, lub gdy silnik jest już odpalony) - bo to tworzy podciśnienie w kolektorach dolotowych, które otwiera kranik podciśnieniowy
2. Przełączenie na PRI (stąd zresztą nazwa tego położenia - carburetor priming, czyli zalewanie gaźników)
Co do płynów to masz jeszcze elektrolit w akumulatorze (zależy jaki akumulator, może być elektrolit w płynie a może być w żelu), ale musiałbyś mieć dużego pecha albo naprawdę mocne uderzenie, żeby pękła któraś cela w akumulatorze, no i nie odpaliłbyś już motocykla.
Co do płynu hamulcowego, to nawet jak pękł zbiorniczek, to motocykl może hamować tyłem normalnie - do czasu aż płynu wycieknie tyle, że hamulec się zapowietrzy. Ale tego nikt ci przez Internet nie powie, musisz sam obejrzeć zbiorniczek tego płynu.
Tak czy inaczej stawiam na benzynę, to normalne że przy upadku trochę się jej wylewa z gaźników.
Ostatnio edytowano wtorek, 11 września 2012, 18:26 przez Gof, łącznie edytowano 3 razy