Wrzucę i ja "wypociny"
W innym duchu, w innym tempie
Lecz z bananem na mej gębie
W białe wieczory z dala od marzeń moich wspomnień
W cieple żaru wiosennych wojarzy zanurzony
Ze wzrokiem nieobecnym w dziś dniu utkwionym,
Patrzę na garaż gdzie stoi wymarzony
Cel moich myśli i bytu westchienie -
Daj Panie wiosnę szybko - daj sercu ukojenie .
