Nie jesteś sam z tym tematem
Ja walczyłem ostatnio też z tylnym zaciskiem.
No i na początku od razu problem nie chciała puścić śruba mocująca zacisk jak puściła to
okazało się że się urwała. W mordę, była tak zarypana że nie ruszała się ani odrobinę. Widać to po klockach bo zużyte są zupełnie inaczej
widać nawet, że zaczynało już ścierać coś chyba na styl ogranicznika. Jednym słowem te hamulce nie miały prawa pracować prawidłowo !!!!
Potem również nie było kolorowo. Próbowałem wszytskiego - penetratorów, młotków, przekleństw, itp. ... a że cierpliwość się skończyła, więc postawiłem na coś nowego a jakże jednak starego SIŁĘ
Odciąłem to co wystawało żeby mieć równa powierzchnie i naznaczeniu zacząłem wiercenie
Po jakimś czasie i kilku nowych #@$!#@ słowach w mym słowniku ... zobaczyłem coś takiego
całość prac to trochę wiercenia
a różnica w stanie śrub widoczna jest i to znacznie
Może i nie zaoszczędziłem bo czasu zjadło mi to trochę ale satysfakcja była i jest duża, że coś się samemu robi. Dla biurowca jak ja każda nawet mała praca z efektem w postaci "czegoś namacalnego" jest nieoceniona a nie tylko papierki i papierki
Na razie zacisk wygląda tak
Czeka mnie jednak jeszcze jedna przeprawa. Jak sie okazało z jednym z mocowań śrub zacisku do jarzma gwint jest tylko na trzech zwojach reszta odeszła w niebyt więc musze zrobić nowy i będę się posiłkowac czyms takim
Narzędzia Yato - zestaw do naprawy gwintów YT-1763