Witam. Dzisiaj odpaliłam po zimie jajeczko bez problemu silnik pochodził może 30 min żeby wilgoć odparowała. W pewnym momencie zauważyłam że mi coś dymi się od silnika wyłączyłam silnik i zostawiłam go bo musiałam jechać załatwić sprawę przyjechałam pod wieczór i silnik był zimny no to znowu zagrzałam go tak około 30 min i zauważyłam że po 1 widziałam małe bąbelki powietrza ze śrubki od miski olejowej(ta kolo czujnika luzu) i odkryłam skąd mi nieprawdopodobnie cieknie, a mianowicie z pod tej śruby (po filtrem oleju)co jest do niej przykręcana rurka która idzie do chłodnicy od strony oczka gdzie się sprawdza olej to się chyba nazywa magistrala .Dymiło mi się najprawdopodobniej z tego że gorący olej zaczął kapać na rurę .Mam do was pytanie
1 czy jak ją odkręcę to wypłynie mi olej z chłodnicy? jeśli tak to jak się od uzupełnia za nie długo będę wymieniała olej w silniku więc chcę wiedzieć jak się do tego zabrać z tego co patrzyłam do tam nie ma dużo miejsca
2 kolega był u mnie i powiedziała mi że nigdy nie powinnam tak długo trzymać silnika na biegu jałowym(30 nim około 1200-1500 obr). Bo on nie ma chłodzenia cylindrów i mogą tłoki spuchnąć czy ma rację ?? pozdrawiam i ciekam na odpowiedz.

