Strona 1 z 4

sprzęgło pomiędzy biegam

PostNapisane: niedziela, 21 marca 2010, 13:32
przez SUZUKI600DAWCA
witam mam pytanko .
posiadam suzuki gsxf 600 z 1997 roku i słyszałem już wiele opini na ten temat a chodzi mi dokładnie o używanie sprzęgła pomiędzy biegami w górę i w dół . jedni mówia że jest to nie potrzebne na wysokich obrotach powyżej 3000 a drudzy że jest to żeźnia dla skrzyni i może kilka razy zadziałac a drudzy że nie .i nie wiem już sam czy to robic czy nie , a nie chce zajechac motorka , jaka jest wasza opinia i rada .
pozdrawiam i dzięki z góry za rady

PostNapisane: niedziela, 21 marca 2010, 13:44
przez jacus-87
Skoro nie chcesz zajechac motorka to uzywaj to sprzeglo, chyba po cos ono sluzy...;)

PostNapisane: niedziela, 21 marca 2010, 13:50
przez guardian_angel
Ja tak w wojskowym Starze robiłem bo sprzęgło prawie nie łapało, bieg na siłę aż w skrzyni zgrzytało no i wchodził. Spróbuj bez sprzęgła - polecam jak chcesz mieć nowe trybiki :)

PostNapisane: niedziela, 21 marca 2010, 13:58
przez Byniu
zmiana biegów z między gazem Słyszałeś o tym :mrgreen: hehe powiem jak ja to robię
jeśli chce się szybko rozpędzić to bez sprzęgła a inaczej to ze sprzęgłem
zauważyłem że najlepiej biegi wchodzą powyżej 8-9 tyś.obr.
na czym to polega:w momencie gdy wbijasz bieg puszczasz delikatnie gaz (tak z 500 obr.)i odkręcasz ponownie :D musisz wbić bieg gdy odpuszczasz,wszystko trwa ułamki sekund ale daje sporo frajdy(bynajmniej mi :shock:) nic skrzyni się nie stanie spokojnie.
lecz działa to tylko przy rozpędzaniu ,przy redukcji zawsze ze sprzęgłem

PostNapisane: niedziela, 21 marca 2010, 14:13
przez jacus-87
a z międzygazem co najwyżej zmieniam jak ciężarówką jadę ;) bo jest na to czas :mrgreen:

PostNapisane: niedziela, 21 marca 2010, 14:18
przez Byniu
jacus-87 napisał(a):a z międzygazem co najwyżej zmieniam jak ciężarówką jadę ;) bo jest na to czas :mrgreen:

hehe ale tylko całe czy i połówki też ;) :P

PostNapisane: niedziela, 21 marca 2010, 14:25
przez jacus-87
jak pełny jadę to z międzygazem i połówkami, a jak na pusto to nie trzeba ;) starczy mocy :P sorki za OT ;)

PostNapisane: niedziela, 21 marca 2010, 21:16
przez pinio
Hej wszystkim

kiedyś ten temat był obszernie poruszany na Forum Bractwia Suzuki nie reklamuję , ale nie chcę powielać nieswoich postów , robić wycinanek itp.
Samemu od czasu do czasu zmieniam biegi bez sprzęgła, skrzynia nie cierpi, trza tylko wyczuć moment i nawet kliknięcia nie słychać, biegi jakoś tak po masełku wchodzą.

całuję
Pi

PostNapisane: poniedziałek, 22 marca 2010, 19:48
przez Krzysiek1989
Ja też zmieniam biegiużywając sprzegła, Choć od czasu do czasu tak jak napisa Byniu bezsprzęgła, ale nie zogdze się z tym ze bez sprzegła biegi idelanie wchodza przy najwyzzych obrotach. Nikiedy przy6 tysiacach zmieniam i wchodzą bardzo gładziutko.

Natomiast przy zmianie biegu na naiższy warto robić takie nieduze podgazówki,aby wyrówac predkosci obrotowe kół zebatych. Nie szarpie tak motocyklem, wiec trudniej o poslizg choćby nawet nazakecie, ale wiadomo ze na zakrecie sie biegów nie powieno raczej zmieniac,no ale róznie bywa :)

PostNapisane: czwartek, 25 marca 2010, 14:58
przez ZiGi
Proponuję przeczytać sobie ten artykuł na MOTOGEN.PL ->Zmiana biegów bez użycia sprzęgła ABC

PostNapisane: piątek, 26 marca 2010, 19:12
przez ivan
Pewnie że można bez sprzęgła jak się chce, tylko po co? Ile setnych sekund zaoszczędzimy? Przecież to nie są motocykle typowo sportowe, gdzie liczy się każda setna sekundy :)

PostNapisane: piątek, 2 kwietnia 2010, 00:54
przez Gof
Ja przekonałem się że jako-tako umiem i w razie zerwania linki sobie poradzę i tyle :) Czasem się przydaje jak ręka jest zajęta (wiadomo że nie powinna no ale różnie to bywa).

Re: sprzęgło pomiędzy biegam

PostNapisane: czwartek, 10 czerwca 2010, 15:08
przez iavbi
SUZUKI600DAWCA napisał(a):witam mam pytanko .
posiadam suzuki gsxf 600 z 1997 roku i słyszałem już wiele opini na ten temat a chodzi mi dokładnie o używanie sprzęgła pomiędzy biegami w górę i w dół . jedni mówia że jest to nie potrzebne na wysokich obrotach powyżej 3000 a drudzy że jest to żeźnia dla skrzyni i może kilka razy zadziałac a drudzy że nie .i nie wiem już sam czy to robic czy nie , a nie chce zajechac motorka , jaka jest wasza opinia i rada .
pozdrawiam i dzięki z góry za rady



zmieniaj bez tylko w drastycznych przypadkach, np. wtedy kiedy musisz gwałtownie hamować, (wtedy kiedy liczy się każda sekunda) lepiej tak zrobić niż gwałtownie wciskać hamulec i w coś uderzyć, jak będziesz zmieniał non stop bez sprzęgła to w końcu rozwalisz skrzynie

PostNapisane: czwartek, 10 czerwca 2010, 17:53
przez WilQW
Witam
ja nie używam sprzęgła, jedynie do ruszania, biegi wchodzą elegancko w górę jak i w dół, w górę to nie ma problemu dziecinnie proste tyko trzeba zgrać gaz z ruchem dźwignią zmiany biegów, natomiast redukcje można podzielić na 2 rodzaje, z tego co zauważyłem bieg w dół można zejść delikatnie odpuszczając gaz lub z takim delikatnym machnięcem gazem po angielsku nazywa się to "blipping" bodajże, super sprawa polecam spróbować, tyle że tutaj zgranie gazu z ruchem dźwignia jest równie ważne

nie polecam jeździć bez sprzęgła w ruchu miejskim z uwagi na to że szybka zmiana biegów wymusza agresywny styl jazdy :diabel: natomiast na trasie jeździ się bardzo fajnie
pzdr

PostNapisane: czwartek, 10 czerwca 2010, 18:36
przez DiElektryk
Osobiście nie używam sprzęgła od 2ki w górę. Biegi w dół ze sprzęgłem. Jeśli kogoś boli łapka od walki z dzwignią jazda nawet tylko w górę bez sprzęgła jest błogosławieństwem. Powiem więcej - umiejętna zmiana nie powoduje żadnych odgłosów tj. charakterystycznych dla Suzy stuków puków :) czasem to się człowiek aż dziwnie czuje że tak gładziutko skrzynia pracuje.

PostNapisane: piątek, 11 czerwca 2010, 00:01
przez Gof
Stopa zaczyna i stopa kończy (tak pisał gdzieś Tomek Kulik), wtedy jak cały czas lekko naciskamy dźwignię bieg wskoczy akurat jak wyrównamy obroty. Podobno umiejętna jazda bez sprzęgła jest lepsza dla skrzyni niż nieumiejętna ze sprzęgłem...

PostNapisane: piątek, 11 czerwca 2010, 18:58
przez DiElektryk
osobiście delikatnie podczas przyspieszania podwazam stopą dźwignię biegów, po czym w momencie gdy bieg ma byc zmieniony szybkim zdecydowanym ruchem ujmuję ( może z 2cm na obwodzie manetki ) i ponownie dodaję gazu... bieg wskakuje sam gładziutko.

PostNapisane: czwartek, 17 czerwca 2010, 12:25
przez Amik
Pozwolicie panowie iż ja również zajmę swoje stanowisko, Zatem:
Wbijanie biegów bez sprzęgła jest jak najbardziej możliwe, Aczkolwiek jest to szkodliwe dla skrzyni biegów.
Z tym zgodzicie się na pewno.
Najlepsze jest dla skrzyni zmiana biegów ze sprzęgłem w przeciągu 1s od wciśnięcia klamki sprzęgła.
Wbijanie biegów bez sprzęgła powinno być ostatecznością aby dojechać do domu gdy linka się zerwie.

PostNapisane: czwartek, 17 czerwca 2010, 12:37
przez TasmaN
a ja slyszalem ze wlasnie wbijanie bez sprzegla jest lepsze dla skrzyni... szybki przeskok i mniejsze obciazenia na zebatki skrzyni.

Oczywiscie w gore.... w dol jakos nie mam przekonania :/

PostNapisane: czwartek, 17 czerwca 2010, 12:58
przez Amik
Ja swoim rg zrobiłem 8tys km bez oleju w skrzyni biegów... I właściwie nic się nie stało. (przy zmianie biegów ze sprzęgłem)
W dół czyli redukcja jest ogromnym obciążeniem dla skrzyni biegów.
TasmaN'ie słyszałem również taką wersje, lecz pomyśl, dlaczego w aucie tak biegów nie zmieniasz? (zauważ że auto już od początku ma służyć ponad 200tys km z założenia.)