Strona 1 z 2

Dłuuuuuga trasa - jakieś porady , wskazówki ?

PostNapisane: poniedziałek, 4 lipca 2011, 08:43
przez pablonuevo
Siostry i Bracia ujeżdzacze :) Pod koniec lipca wybieram się na urlop... w tym nie ma raczej nic dziwnego :P Oczywiście będe podróżował na grzbiecie Suzi :) W ciągu tygodnia zamierzam zrobić około 2,6kkm... mniej wiecej 50:50 autostrada niemiecka/wiejskie niemiecki drogi i bezdroża aż po samą holandię... Dotychczas latałem tylko po naszym mlekiem i miodem płynącym kraju i podczas jednej trasy nie przekraczalem 300 km... Macie dla mnie jakieś wskazówki uwagi przestrogi rady podpowiedzi i takie tam? wszystkie bardzo mile widziane... Po prostu chce być przygotowanym - to ma być bezpieczny relaks a nie rozmyslanie czy wszystko aby jest ok :) Z góry dziękuję za wszystkie posty no i na pewno w odpowiednim dziale pojawi sie sprawozdanie z podrózy w swoim czasie.

PostNapisane: poniedziałek, 4 lipca 2011, 08:56
przez pegaz
Przygotowania zacznij od gruntownego przegladu moto.

PostNapisane: poniedziałek, 4 lipca 2011, 09:39
przez pablonuevo
To już za mną... tzn w trakcie... moto od 2 tygodni w serwisie - oprocz przegladu wymiana wałków rozrzadu i napędu... a poza tym??

PostNapisane: poniedziałek, 4 lipca 2011, 10:02
przez Budzik
wejdz sobie na forum afriki twin, tam maja skarbnice wiedzy, zarejestruj sie i czytajk i ogladaj obrazki do woli, naprawde na zadnym portalu nie ma takiej skarbnicy wiedzy jak u nich. jakoz e afrykanczycy zwiedzili sporo świata, to jest tam opisany prawie kazdy kraj, ze zdjeciami na co warto zwrocic uwage i co trzeba zobaczyc ;] pzdr

PostNapisane: poniedziałek, 4 lipca 2011, 15:28
przez PozytywnieZakreconyWariat
termos
kanapki
szara taśma
opaski uciskowe(trytytki)

;-)

PostNapisane: poniedziałek, 4 lipca 2011, 19:41
przez brodaty_rider
Tak jak to powiedział ktoś kto na Varadero 1000 dojechał i wrócił z afryki :D "dwie pary skarpet majtek kasa i możesz jechać na dwa tygodnie" jego bym słuchał skoro pojechał i wrócił z afryki :P

PostNapisane: poniedziałek, 4 lipca 2011, 22:34
przez Budzik
http://africatwin.com.pl/showthread.php?t=5998

http://www.goldenline.pl/forum/992880/l ... -10-000-km

to jet to co ja znalazlem i z czego bym korzystal przy wyjezdzie ;]

PostNapisane: wtorek, 5 lipca 2011, 07:39
przez mizzar
Dodałbym do tego to:
http://forum.motocyklistow.pl/index.php ... cyklowych/

Wątek dość rozbudowany, ale zawiera sporo ciekawych informacji.

PostNapisane: wtorek, 5 lipca 2011, 19:56
przez brodaty_rider
Ja ci mówie gacie skarpety kasa na droge żeby se żarcie kupić i bene i ognia lecisz :D :D

PostNapisane: wtorek, 5 lipca 2011, 20:26
przez Jacek_L
brodaty_rider napisał(a):Ja ci mówie gacie skarpety kasa na droge żeby se żarcie kupić i bene i ognia lecisz :D :D

To myśląc Twoim tokiem - gacie też kupi :D

Tylko $$$$$ potrzebne :) No i sprawne moto :)

PostNapisane: wtorek, 5 lipca 2011, 22:30
przez Budzik
Jacek_L napisał(a):No i sprawne moto
to tez nie koniecznie, bo jak sie zepsuje to do warsztaty, tam wyciaga VISE i jedzie dalej ;]

PostNapisane: środa, 6 lipca 2011, 12:34
przez brodaty_rider
Jacek_L, Wyobrażasz sobie wyjazd na moto na 2 tyg gdzieś w trase i bagażu jak kobieta?? :D bo ja nie :P

PostNapisane: środa, 6 lipca 2011, 12:54
przez mizzar
Bo z Was to som turysty jak z d... trąba. Wsio.
Poradzcie mu jeszcze żeby tą Visą zapłacił za transport motocykla gdziekolwiek i tam sobie trzaśnie fotkę, ze jest i w taki sam sposób moto wróci do domu.

PostNapisane: środa, 6 lipca 2011, 15:51
przez Budzik
mizzar, to jest wspanialy pomysl :) tak przynajmniej bezpiecznie dojedzie i moto cale :)

PostNapisane: środa, 6 lipca 2011, 17:15
przez RAV
Ha ha i przeżycia bezcenne, a za całą resztę zapłacisz kartą mastercard :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :P








Wracając do tematu to ja bym sugerował na jakiś czas przed wyjazdem, zrobić taką krótszą traskę z pełnym ekwipunkiem. Taki test, równomiernego ułożenia bagażu, stabilności mocowań no i oczywiście zachowania się sprzęta na drodze obciążonego takim ładunkiem.

PostNapisane: czwartek, 7 lipca 2011, 01:38
przez x10d
Sam w dluzsze trasy nie jezdzilem moto jeszcze, ale...:
RAV napisał(a):(...)zrobić taką krótszą traskę z pełnym ekwipunkiem. Taki test(...)

Jak odbierzesz moto z serwisu - to generalnie by sie przydal test na jakiejs nawet troche dluzszej niz krotszej trasie - wtedy sie przekonasz, czy i co serwis tam nawyczynial, zeby sie nie okazalo to pozniej w trasie... :mrgreen:

PostNapisane: poniedziałek, 10 września 2012, 08:52
przez roozga
dużo o moto a mało o człowieku.

Właśnie wróciłem za traski 498 km w jedną i 472km spowrotem. 90% drogami lokalnymi i 10% autostrada

Pojechaliśmy ze Szczecina do Heide Parku i powiem tak - nigdy więcej. Mięśni nie czuję, kark i plecy umarły. Pod kolanami od wbijającego się kombi skórzanego dramat (kupuje tekstyla luźnego bo to na nic). Ale od początku.

O ile do Heide jechało się fajnie (choć zimno bo rano mgła przez jakieś 2 godziny jazdy) o tyle z powrotem to już była katorga.

Moto z trzema kuframi i źle rozłożyliśmy siły. Nie dość że jazda tam prawie bez innych pauz niż na tankowanie. To jeszcze masa atrakcji na kolejkach i powrót.

Nie mniej dużo ciekawych rzeczy dowiedziałem się o swoim moto i sposobie jego użytkowania. Dlatego każdemu przed kilkudniowym (lub kilkunastodniowym) wypadem polecam dzienną eskapadę by dowiedzieć się czego tak naprawdę wam i suzi potrzeba by dojechać w miarę komfortowo.

Moje spostrzeżenia:
- inne kombinezony - nasze się nie nadają
- wyższa kierownica - dla odciążenia pleców
- mapnik na bak (nie ma co się śmiać :) - zapomniałem zakupić)
- drobna przeróbka siedziska (pokażę efekt końcowy i opowiem dlaczego tak)
- deflektor nad szybę turystyczną (muszę zadbać o mojego plecaczka trochę)

Przed każdą trasą należy pamiętać, że nic tak nie uczy jak praktyka.

PostNapisane: poniedziałek, 10 września 2012, 09:03
przez blue angel
:D dokładnie tylko praktyka i realne liczenie sił na zamiary. w tym sezonie zrobiłem 3 wyjazdy każdy po około 1300 km (na 2-3 dni i powrót) i wiem jedno tankowanie nawet co 150 km się opłaca
1. zawsze pełny bak i nie ma obaw że zabranie paliwka
2. każda okazja do rozprostowania nóżek jest bezcenna.

Co do mapnika to stanowczo polecam navi i uchwyt wysoko, żeby nie zmuszać się do zerkania na bak. Mnie to osobiście starsznie rozpraszało a przy konieczności wykonania manewru oderwanie wzroku od drogi jakoś mi rozpraszało koncentracje. No i bluetooth w kasku i w navi to po prostu konieczność.

Po każdej tracsie wiem coś więcej, każda mnie czegoś uczy i warto zrobić sobie listę co zabrać i przed wyjazdem odznaczać czy wszystko się ma. Ja zrobiłem i wiem jedno nie raz i nie dwa pojechałbym bez czegoś co jest ważne.

PostNapisane: poniedziałek, 10 września 2012, 09:19
przez roozga
blue angel napisał(a):Co do mapnika to stanowczo polecam navi i uchwyt wysoko, żeby nie zmuszać się do zerkania na bak. Mnie to osobiście starsznie rozpraszało a przy konieczności wykonania manewru oderwanie wzroku od drogi jakoś mi rozpraszało koncentracje. No i bluetooth w kasku i w navi to po prostu konieczność.


Wierz mi jadąc przez Niemcy wiochami i widząc ilość objazdów (oraz objazdów do objazdów) mapa to rzecz święta :) - co chwila na objeździe dla pewności zatrzymywałem się i sprawdzałem mapę - a była w kufrze więc nie bardzo :)

PostNapisane: poniedziałek, 10 września 2012, 09:20
przez mizzar
pablonuevo, i jak wyprawa? Liczę, ze zamiescisz relacje w odpowiednim dziale.