Ja już w domu , nie obyło się bez przygód , samochodem a prawko chcieli mi zabrać na 3 miesiące dobrze że miałem pieniądze służbowe i to mnie uratowało.
Dzięki mordy za spotkanie , jak zwykle było zajebiście.
Nie marnujcie ani chwili, kupcie SUZI róbcie whellie!
Ragor melduje się w domu, prawie bez przygód, w Częstochowie jakiś autobus chciał mi z Hatchbacka (który kiedyś był chyba kombi) zrobić trajkę, bo celował idealnie w prawy tył ;/
Wczoraj przed 21 Maniek, Lewy z Eweliną i ja dojechaliśmy do Warszawy Zrobiliśmy ponad 1000km. Maciek, Ogórek, Jabol za jakiś czas zgłoszę się do Was po materiał video
Melduję się i ja wraz z Krzemą. Dojechali i my dosłownie przed chwilą. Dzięki wszystkim za spotkanie. Było super. Florek, ogromne dzięki za organizację, po za zebraniem pieniędzy zrobiłeś więcej i dobrze o tym wiesz.