Strona 1 z 1

gsxf 600 2000 LUBOŃ

PostNapisane: niedziela, 20 lipca 2014, 10:17
przez maroo_90
Witam kolegów i koleżanki.Powoli zaczynam się rozglądać za swoim pierwszym sprzętem i znalazłem taką o to sztukę,co sądzicie? http://olx.pl/oferta/suzuki-gsx600f-200 ... 6536956fce

PostNapisane: niedziela, 20 lipca 2014, 16:18
przez chicken
maroo_90, widze że poszukiwania ruszyły :)
Btw, mi od razu rzucił się brak orginalnych emblematów po bokach z przodu i wogóle z tyłu - malowany?
+ niech sie inni wypowiedza czy kanapa w orginale nie jest zawsze taka "perforowana" w kratke? Tu wygląda na gładką, chyba że takie też wypuszczali.

PostNapisane: niedziela, 20 lipca 2014, 16:59
przez maroo_90
Połowa godzin u Piotra już wyjeżdżona, więc najwyższy czas :D Emblematy też rzuciły mi się w oczy a raczej ich brak, lakier też taki jakiś cukierkowy więc nie wydaję się oryginalny.Czekam na opinie znawców :P

PostNapisane: niedziela, 20 lipca 2014, 18:46
przez RAV
Malowany po całości, emblematy oczywiście naklejki z allegro a każdy z napisów SUZUKI albo pod złym kątem albo za nisko czy za wysoko. Naklejane na "oko". Brak naklejek ochronnych na bocznych owiewkach tam gdzie buty rysują lakier. Przy lewym podnóżku kierowcy nie widzę ciężarka. Opony wyglądają na lekko "wiekowe" ale to może być moje wrażenie z tych zdjęć. Napęd chyba pod koniec naciągu -ciężko określić zużycie po tych zdjęciach, ale podrdzewiały łańcuch kwalifikuje go do wymiany. Wspomniana kanapa pokryta dość kiepsko jakimś skajem (ale dzięki temu błyszczy jak lakierowane na czarno lusterka i rączka pasażera :) ) dzięki czemu zapewne pierwsze mocniejsze hamowanie będzie wymagało natychmiastowego okładu z lodu na genitalia. Oczywiście jeszcze jakieś tam detale się znajdą jak brak śrubki przy wlewie paliwa, (mam wrażenie) podgięta klamka hamulca itd.
Jeżeli napaliłeś się nie ten sprzęt to trzeba koniecznie zweryfikować powód lakierowania całego motocykla, obszycia kanapy tym tanim szajsem itd. Wygląda nieźle ale to zapewne zasługa nowego lakieru gdyby nie patrzeć na to to jakoś nie rzuca na kolana (choć jakiejś tragedii też nie ma). Trochę by trzeba do niego dołożyć.

PostNapisane: poniedziałek, 21 lipca 2014, 12:06
przez maroo_90
Dzięki za info, w takim razie tą sztukę odpuszczam.