Strona 1 z 1

AKCJA "ULICA TO NIE RING"

PostNapisane: środa, 18 sierpnia 2010, 13:24
przez guardian_angel

PostNapisane: środa, 18 sierpnia 2010, 17:54
przez pegaz
Zobaczymy jaki bedzie efekt kampanii. Mam warazenie ze caly ten zgielk tak naprawde napedzaja same media, a potem sa robione kampanie przeciwko czemus.

Tak naprawde, to wszystko sprowadza sie do jednostki, a grupy "jednosladow", "puszkarzy" ktore maja swoje niepowtarzalen jednostki.

Mimo wszystko, jednak widac na ulicach wyzsza kulture "ulicy" i z kazdym rokiem zachowania niebezpieczne sa coraz bardziej marginesem.

Takie sa moje doswiadczenia.

PostNapisane: środa, 18 sierpnia 2010, 20:30
przez zolwik
Osobiście dawno nie latałem na moto, ale jadą puszką ustępuje miejsca jak się da ,jak podziękują fajne uczucie.

Mit o dawcach powoli małymi krokami przemija ,lecz jest dla mnie strasznie rażące podejście dresów w BMW (bez obrazy jak ktoś ową markę posiada) nie napotkałem jeszcze kierowcy który by patrzył na innych uczestników jezdni nie mówiąc by podziękował za cokolwiek , czy to łysy w sporcie czy to wapniak w terenówce.

PostNapisane: środa, 18 sierpnia 2010, 20:54
przez DiElektryk
To jakaś ściema jest ?

Na stronie bełkot... brak choć jednego konkretu na temat tej "akcji" wszędzie tylko loga sponsorów...

PostNapisane: środa, 18 sierpnia 2010, 22:38
przez GilotynaHTB
zolwik napisał(a):lecz jest dla mnie strasznie rażące podejście dresów w BMW

potwierdzam z własnego doświadczenia

PostNapisane: czwartek, 19 sierpnia 2010, 19:40
przez bostea
A ja generalnie jestem "za" tego typu akcjami. Wydaje mi się, że może da ludziom troszeczkę do myślenia, zanim zrobią głupstwo/złośliwość o których czasami czyta się na forum i oby tylko się o nich czytało!
Moją Zuzą mykam sobie codziennie do pracy. Mam m.in. do przejechania 10km kawałek autostrady. W zeszłym tygodniu wracałam do domu, zaczęłam wyprzedzać TIRa, a kiedy znalazłam się na lewym pasie okazało się, że to nie jeden TIR, ale cały sznur! W pewnym momencie zauważyłam w lusterku, że na ogonie mam ogromnego Nissana (taki model amerykańskiego pickapa). Próbował mnie zepchnąć na prawo, ale ja nie miałam miejsca! W pewnym momencie znalazłam lukę i zeszłam mu z drogi. Nissan się ze mną zrównał i ..... włączył spryskiwacze! Chlusnęło mi prosto w kask, wywietrzniki, zachłysnęłam się smrodem podobnym do denaturatu. Było mi tak strasznie przykro....może właśnie po to są te akcje. Przecież mógł mi zrobić krzywdę..... po co? Za co? Czy sprawiło mu to przyjemność? :cry:

PostNapisane: czwartek, 19 sierpnia 2010, 20:11
przez zolwik
bostea, z jednej strony to nie zdażyło mi się jeszcze by coś mnie wyprzedziło a tym bardziej na austostradzie . Jest jeszcze dużo ludzi tak nastawionych, współczuje przygody.

Mało OT czasem jak wracam puszką z pracy to wyprzedza mnie amazonka na CBR-ce boże jaki widok , poezja dla oka. :P

PostNapisane: piątek, 20 sierpnia 2010, 08:02
przez bostea
Żółwiku, nie chciałam się rozpisywać, ale na lewym pasie którym jechałam, przede mną był sznur samochodów osobowych. Tak więc nie mogłam przyspieszyć.
Zresztą muszę przyznać, że nie rozwijam zawrotnych prędkości, bo przy ok. 130km/h próbuje mnie ściągnąć z Zuzy (nie należę do zbyt postawnych kobiet) :oops: A ten odcinek autostrady obfituje w TIRy, więc jeszcze dochodzą boczne zawirowania i podmuchy :D
Tak jak napisałam wcześniej, nie byłam zła czy wściekła, było mi po prostu tak niezmiernie, cholernie przykro. Sama jestem kierowcą samochodu od ponad 20 lat. Lubie duże auta i mimo, że jeżdżę sama, żeby auto było jeszcze większe kupuje kombiaki :P I na ulicy zawsze mam wzgląd na tych "mniejszych" i to wydaje mi się naturalne :!:

PostNapisane: piątek, 20 sierpnia 2010, 11:29
przez pegaz
Moze ten gosciu z nissana mial malego ;)

Jak Cie sciaga z maszyny to zloz sie za owiewka.

PostNapisane: piątek, 20 sierpnia 2010, 19:12
przez djlewy19
Pochodze z zachodniopomorskiego i jedno co zauważyłem w moich stronach to bez obrazy nikogo buracka i zadumana jazda lepszych aut posiadających rejestracje PO. A zwłaszcza kiedy ich wyprzedzasz :ufo: ( zwiększają prędkość) , nie ustąpią w niektórych sytuacjach grzecznościowo pierwszeństwa i oczywiście wiecznie spuźnieni ( zapier*** , kij wie po co tak szybko ).


Aaaa co do akcji niech każdy patrzy na Siebie !!! jak się zachowuje na drodze, ale patrząc z boku :diabel: kubicomania :fuck2:

PostNapisane: czwartek, 26 sierpnia 2010, 20:29
przez El_Castrato
Popieram djlewy19. Takie akcje nic nie dadzą jeżeli nie zaczniemy od samego siebie. Puszki potrafią dopiec na drodze, ale bądźmy sprawiedliwi nie jesteśmy lepsi. Ja osobiście nie śmigam jeszcze zbyt wprawnie, mam respekt do motocykla i nie udaje że jestem Valentino. Zauważyłem jednak że koledzy na jednośladach (ci lepsi... serdecznie wszystkich pozrawiam :fuck: ) jak wyczują że jesteś leszkiem to przy wyprzedzaniu też potrafią zajechać drogę. Wymuszają puszką tak samo jak puszki wymuszają nam. Więc nie dziwmy się że nas poprostu nie lubią. :roll: