Chyba wielu z nas ma "inne" tłumiki niż fabryczne i w związku z tym - pytanie:
- Jak nie dać się zrobić w "bambuko", "drogówce" podczas kontroli głośności
Otóż sprawa jest NIBY prosta, mówi o tym § 9 rozporządzenia w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów, np.: dla motocykli, których prędkość obrotowa mocy maksymalnej jest większa od 5 000 obr/min, należy do pomiarów przyjmować 50% prędkości obrotowej mocy maksymalnej.
Czyli w moim przypadku wygląda to tak:
Badanie Poziomu Hałasu dla GSX – 750F 1992 r.
Suzuki GSX – 750 F 1992 r. – Dane techniczne:
Typ: czterosuwowy, chłodzony powietrzem i olejem
Układ: czterocylindrowy, rzędowy
Rozrząd: DOHC cztery zawory na cylinder
Pojemność skokowa: 748 ccm
Średnica cylindra / skok tłok : 73.0 x 44.7 mm
Stopień sprężania: 10.9:1
Moc maksymalna: 92 KM (68 kW) przy 10 500 obr./min
Moment obrotowy: 67 Nm przy 9500 obr./min
Zasilanie: 4 gaźniki Mikuni BST36SS
92 KM przy 10500 obr/min czyli zgodnie z § 9 rozporządzenia w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów (dla motocykli, których prędkość obrotowa mocy maksymalnej jest większa od 5 000 obr/min, należy do pomiarów przyjmować 50% prędkości obrotowej mocy maksymalnej) , czyli: dla pojazdu GSX – 750F z 1992 r. prędkość obrotowa do pomiaru poziomu hałasu wynosi 5250 obr/min.
I nie żadne tego typu gadki:
- " ... masz Pan na obrotomierzu 14000 to proszę zakręcić do 7000 a my zmierzymy głośność ..."
NIE DAJMY SIĘ ROBIĆ W ..... !!!
Watro spr. sobie swoje dane Moto, np. w Motodacie, wyrukować i wcisnąć do Dowodu Rej. obok Ubezp. . W razie kontroli zawsze będzie się czym "podeprzeć" i nie stracić Dowodu i kilku złotych + oczywiście czas i nerwy.
Pozdrawiam i życzę "miłych" kontroli.
LwG.

