Pozwolę sobie powtórzyć, to co napisałam na SB:
"Możesz

Na tym forum, znajdziesz wiele osób dla których gsxf jest pierwszym moto

"
Na początku jest może trudniej, bo jest to dość ciężkie i jak na mój gust trudno-manewrowe moto. Ale jak już załapiesz o co chodzi, to miłość do końca życia i jeszcze trochę
W tym samym czasie, miałam do dyspozycji Fazera i moją Zuzę. Fazer jest bardzo przyjazny i prosty, delikatnie się prowadzi, miałam wrażenie że jest dużo lżejszy, więc mówiłam na niego: "rower". U Zuzy, dość mocno odczuwa się jej ciężar, manewruje się balansując i nieznacznie skręcając kierownicę, to ona Cię prowadzi, czujesz jej siłę.
O ile "rower" to ja prowadziłam, o tyle przy Zuzi, to ona prowadzi.
To są moje odczucia, jestem niezbyt wielką kobietą, być może Koledzy z forum, którzy są wyżsi i mają trochę większą masę ciała, odbierają to inaczej.