Uwazajcie na siebie i ubierajcie sie za kazdym razem

Hulaj dusza Piekła nie ma ;)

Uwazajcie na siebie i ubierajcie sie za kazdym razem

Postprzez TasmaN » czwartek, 2 kwietnia 2009, 20:04

Dzis obok mnie na felernym skrzyzowaniu znow byl wypadek z udzialem moto :(

Znow jakas slepa k...wa wyjechala gosciowi na cruiserze z podporzadkowanej.

Rozmawialem jakis czas pozniej z synem poszkodowanego.
Facet sobie grzecznie ustawial na parkingu gazniki i wyskoczyl na chwilke przegonic moto.

Chwila, ulamek sekundy... ladna podoga, przyjemne popoludnie... i jeb !!! :(

Prawdopodobnie polamana noga i nadgarstek.

Inna sprawa jest ze jechal w dzinsach i NIEmotocyklowych butach.

Mysle ze lepiej gotowac sie w upal w skorach przez chwile niz pozniej kilka miesiecy w gipsie :(

Przykry widok na poczatek sezonu :(
TasmaN
 

Postprzez Łysolek » czwartek, 2 kwietnia 2009, 23:13

i to jest to do czego każdego namawiam
Łysolek
 

Jeansy i Adidasy nie na motocykl

Postprzez ZiGi » piątek, 3 kwietnia 2009, 09:58

Popieram!!! Zawsze ubierajcie się stosownie na motocykl, żadnych Jeansów i Adidasów!

A tak co do stroju to 3 dni temu mój znajomy, któremu jakoś nie mogłem wyperswadować takiego stroju po raz pierwszy w tym sezonie wyciągną swoją CBR-kę i z narzeczoną postanowił polecieć do Mińska Mazowieckiego (raptem 8km miał z domu krajową 2-ką). Niestety nie dojechali do celu, po drodze "trafiło" im się BMW 3 Coupe. Dokładniej rzecz ujmując trafili w bok tej BeeMki. Mieli tylko kurtki motocyklowe. Efekt: po wybiciu szyby kaskiem przez Qmpla jego narzeczona spadła na odłamki szkła no i sobie trochę tyłek pocięła, gdyby nie kurtka miałaby jeszcze pocięte ręce i plecy. Oczywiście nie obyło się również bez stłuczeń kolan itp.

No a CeBRa wygląda teraz tak: http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M1226565

Ludzika jeszcze raz APELUJĘ zakładajcie strój motocyklowy
ZiGi



Wskaźniki do Automapy:
GSX600F GSX650F Hayabusa

Nie dyskutuj z idiotą bo cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
Avatar użytkownika
ZiGi
 
Posty: 1161
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 17:40
Lokalizacja: Dębe Wielkie

Postprzez -evil- » piątek, 3 kwietnia 2009, 18:44

to i ja cos dopowiem, miesiąc temu wrócił do mnie do pracy gostek który był 8 miesięcy na zwolnieniu, chłopaczek lat 27, kupił sobie horneta 600 z salonu i nie starczylo mu na ciuchy, mial sobie je dokupic po następnej wypłacie, niestety chłopak nie miał dużo szczęścia bo jechał w upalne zeszłoroczne lato w jeansach i tshircie i przy dość sporej prędkości wleciał w plame oleju na łuku.

Jak można się łatwo domyśleć wywrócił się na bok, pech ponownie go dopadł bo motocykl docisnął go porządnie do ziemi co zaowocowało stratą ręki i nogi (starł skóre mięśnie i kości...)

teraz przychodzi do pracy z kikutem ręki i protezą - przemyślcie sobie co moze być przy przewrotce w jeansach nawet na krótkiej przejażdzce w około domu.
-evil-
 

Postprzez pinio » sobota, 4 kwietnia 2009, 21:41

GRZELU napisał(a):.
a


temat rzeka i zaraz posypią się pochwały lub negatywy od grona na temat tego co mają za ile i gdzie kupili...

coż kolego , nalepiej będzie jak spróbujesz wsztskiego, pożycz, kup użwkę na próbę, czytaj, zapoznawaj się z nowymi technologiami ciuchów.
Ja z powodu mojej nieznajomości dopiero po 4 latach wiem czego chcę, co jest dostosowane do mioich wymagań. NIe będę sie rozpisywał co miałem , co mam o czym marze.
Jedno wiedź na ciuchach nie oszczedaj, kup bracie słabsze moto , ale ciuch to postawa.

Motocylkści jak wiesz lub nie dzielą się tych co będa leżeć i na tych co leżeli.
Ja jedno mam za sobą i but i ciuch mnie trochę uratował.
Rozważłałem kedyś i tak zrobiłem ...dwa komplety ciuchów do miasta i turystyki, żadem zestaw się nie sprawdził. Raz było mi gorąco, raz zimno i "mokro-deszcz" a nie ze starchu...

Można kupic oddychające (raczej do tego namawiam , skóra i tekstyl) lub kondona (wodoodporne , poto wiatro i wszystko, tego się pozbyłem).
Moja sugestia...kupuj dobre, markowe i sprawdzone i nie oszczędzaj na jakości (co nie równa się wysraj kasy ile masz, ale porównuj ceny)

krótko o moich ciuchach:
spodnie ...zmieniane 2 razy (jedne dżiny moto wytały się i tylko raczej do miasta , drugie turysyka (typowy klondon , pot od jajek do kostek ...soryyyy za realizm), kask dwa razy zamianiany, kurtka jakoś tarfiłem fartem że jest ok za pierwszym razem
Cenowo ..jak porównam ile wydałem na wcześniejsze kupna , zamiany , sprzedaże, wysyłki....to od razu mogłem kupić spodnie oddychające, kombi, skóra, pełen wypas....
Tak samo z kaskiem....

Więc tylko bogatych (chyba że nim jesteś) stać na częste zmiany.
Kuo raz a dobre...

to tyle z mojej strony , bez marek , moich ciuchów itd.
Ps.
rękawice dostałem pół roku temu od przyjaciela. Sa z lat 60 tych nieużywane, Mili-Policyjne...ech bajka....

pozdrawiam

Pi.
pinio
 

Postprzez GRZELU » niedziela, 5 kwietnia 2009, 08:54

dzieki za odpowiedz.
wykasowalem pytanie bo temat ciuchów znalazłem,ale widze że zdążyłeś przeczytać
Avatar użytkownika
GRZELU
 
Posty: 27
Dołączył(a): piątek, 27 marca 2009, 16:40
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez TakSzakal » niedziela, 19 kwietnia 2009, 08:07

Heh to i ja swoje cztery litery dorzuce.. Moze i nie mam jakiegos extra ciuche czy cos, ale kortka+zolw, ochraniacze na kolana i rekawiczki ktore wczoraj uratowaly mi palce, bo nie wiem jak by sie to skonczylo, jakbym jechal bez nich, ucieciem moze? a tak to tylko dwa palce zlamane z przemieszczeniem.. bez rekawic moglo byc znacznie gorzej!!
pozdrawiam
TakSzakal
 

Postprzez firefox » niedziela, 19 kwietnia 2009, 11:44

A co sie stalo ?
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez TakSzakal » niedziela, 19 kwietnia 2009, 14:06

Heh slepy czlowiek ktory jezdzi szybko po ciemku bez okularow ;p. Za pozno zaczalem hamowac i nie zatrzymalem sie przed szlabanem (tzn jest tak ze na koncu drogi jest zakret, a prosto jest szlaban cholera wiepo co!!).. ja zostalem na szlabanie, moto pojechalo dalej (w moto tylko lusterka i kierunki dwa poszly, plastiki zdjete bo maluje.. troche mi schodzi ;p).. Palce nie wiem o co przychaczylem, ale u lewej reki dwa zlamane.
Srednio fajnie.. ;/
TakSzakal
 

Postprzez Pit » niedziela, 19 kwietnia 2009, 14:27

To wracaj szybko do zdrowia Brachu ;)
Avatar użytkownika
Pit
 
Posty: 240
Dołączył(a): poniedziałek, 23 marca 2009, 21:41
Lokalizacja: GRABOWNICA/KRAKÓW

Postprzez TakSzakal » niedziela, 19 kwietnia 2009, 19:50

No obym szybko sie pozbieral.. dzieki ;)
a dla ciekawskich oto moja dlon ;p
http://img14.imageshack.us/my.php?image=p1020597a.jpg
pozdrawiam
TakSzakal
 

Postprzez firefox » niedziela, 19 kwietnia 2009, 20:58

No ciezko w tej sytuacji powiedziec gratulacje, ale chyba sam sie smiejesz z tej sytuacji :)
Chodzi Ci o cos, [you]??
http://sqlszkolenia.pl
Avatar użytkownika
firefox
 
Posty: 2093
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 07:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Nyuno » niedziela, 19 kwietnia 2009, 21:24

To i ja dam przestrogę od siebie.

W życiu zaliczyłem 2 poważne wypadki - pierwszy z mojej winy, jechałem na gixefie 1100, przednia opona założona na odwrót, luzy na kierownicy (makaron), od 3 lat nie miał przeglądu technicznego. Było mokro, zrobiłem burnouta, niedoświadczony, chcąc uniknąć wjechania na chodnik (a działo się to na pętli autobusowej o godzinie 23:00) zahamowałem tyłem i... wyprzedziło mnie prawe lusterko i kierunkowskaz, a przy okazji prawie straciłem prawą stopę (moto zatrzymało się tak, że uderzyłem stopą o krawężnik, a w nią uderzył silnik).

Oczywiście zaraz po tym nic nie czułem, aku się rozładował (też nie był sprawny, trzeba było odpalać żabkami) i pchałem moto jakieś 4-5 kilometrów w deszczu. Nie ważne, ile to zajęło - ważne, że następnego dnia stanąłem i się przewróciłem, bo nie miałem prawie nogi (ból poza wszelką skalą). Od tamtej pory zacząłem jeździć bardzo ostrożnie.

Drugi wypadek miałem w zeszłym roku, również w mocno deszczowy dzień (nauczyciele akurat w Wawie strajkowali). Tym razem jechałem swoją obecną suczką, bardzo ostrożnie, oczy mialem dookoła głowy itp. Jechałem do Piastowa przez Stare Babice (z Bielan) i na takim ładnym zakręcie zepchnął mnie z drogi puszkarz, bo nie wyrobił się na nim (jechał bardzo szybko, a właściwie jak tylko go widziałem w lusterku, to pomyślałem sobie "ocho, nie wyrobisz się koleś" i niestety miałem rację). Ogólnie mnie nawet nie dotknął - pomimo iż zawsze sobie powtarzałem, że w razie czego będę twardy, tak w momencie zagrożenia robiłem wszystko, żeby się z nim nie stuknąć no i zjechałem z drogi, uprzednio jednak ładnie wywalając się na lewy bok (jechałem około 40 - 50 na godzinę).

Powiem tak - tego dnia kupiłem na Targowej górę i łapki IXS'a - i to uratowało moje plecy, łokcie i dłonie. Niestety spodnie miałem wtedy dżinsowe (BOSS) a na nogach zwykłe buciki (adidaski jakieś). Powiem, że mimo ceny pana HUGO, stwierdzam, że na prawdę pożądne ma wyroby - jeansy jedynie się przytarły, a nie przetarły, chociaż kolana też ładnie przytarte były mimo to. Buty mi rozerwało, kostka skatowana asfaltem tak, że do tej pory ciemny ślad na skórze noszę.

I powiem Wam tyle - nawet najlepsze jeansy nie zastąpią odpowiedniego ubioru. Ostrożna jazda także nie zawsze (jak widać po moim przykładzie) jest dobrą ochroną. Bezpieczeństwo to kompleksowe pojęcie - sposób jazdy, warunki drogowe, stan techniczny pojazdu oraz odpowiedni strój - to wszystko składa się na nasze bezpieczeństwo. Wiadomo, że nie ma wynalazku, który zagwarantowałby nasze bezpieczeństwo na 100%, ale powyższe pozwalają przynajmniej na jego zwiększenie.

Gorąco zatem polecam i namawiam do zakupu porządnego odzienia, bo to tak jakbyśmy chcieli biegać w klapkach po rozsypanym szkle - niby jak się uważa, nic się nie stanie, a jednak jakże łatwo o kalectwo.
Obrazek
Nyuno
 
Posty: 1277
Dołączył(a): piątek, 17 kwietnia 2009, 19:30
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do HYDEPARK

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości