Strona 1 z 2

GSX-F 600 Problemy z odpaleniem

PostNapisane: czwartek, 8 listopada 2012, 17:26
przez żabożuk
Witam wszystkich forumowiczów. Jestem tu nowy, mam nieduże doświadczenie i wiedzę o motocyklach itp dlatego proszę o zrozumienie..
W wakacje zakupiłem jajko z 98' roku na liczniku ma 14 tyś, silnik suchutki, nie było z nim żadnych problemów itp do ostatniego czasu.. Zatankowałem motor, nasmarowałem łańcuch wyczyściłem go i zostawiłem na zime.. Po jakimś miesiącu od ostatniego odpalenia motor nie chce mi zapalić.. kręci ale nic, próbowałem go odpalić z pychu ale też się nie udało;/. Wcześniej bez problemu odpalał na zimno, na ciepło nawet po tygodniowej przerwie.. Czy ktoś może podać mi możliwą przyczynę? z góry dziękuję.

PostNapisane: czwartek, 8 listopada 2012, 17:51
przez Abek
Ustaw kranik na PRI na chwile niech zaleje gaźniki. Potem spróbuj kręcić.

PostNapisane: czwartek, 8 listopada 2012, 18:26
przez moro99
żabożuk, Abek ma racje odkrec na PRI poczekaj chwilke i dopiero zakrec

Swoja droga Kupiles motocykl ktory co roku przejezdzal 1000 km wiec nie ma prawa byc nic zlego z tym moto (oczywiscie jesli przebieg jest rzeczywisty w co watpie)

PostNapisane: czwartek, 8 listopada 2012, 18:34
przez Abek
moro99, na moje to już może drugie kółko kręcić :) taki offtop

PostNapisane: czwartek, 8 listopada 2012, 18:45
przez Rafior
Dokładnie, walnij na PRI (bodajże kranik na prawo, czyli strzałką w kierunku przeciwnym do kierunku jazdy) :) Pierdutnie i odpali :) Przynajmniej powinien ;)

PostNapisane: piątek, 9 listopada 2012, 20:07
przez unio
GSXFy maja to do siebie że lubią po dłuższym postoju kaprysić z odpalaniem. U mnie jest tak że w zime po miesiącu tak jak inni mówia trzeba podlac gaziory na PRI i po chwili troche pokręcić "krótkimi skokami" aż załapie. Na wiosne zawsze po długim postoju po odpaleniu nie łapie jeden gar choćbym włożył nawiutkie świece aż się rozgrzeje i załapie na wszystkie. Zawory ustawim zawsze przed sezonem i w zime czyszczę gaźniki. Po przepaleniu cały sezon hula jak ta lala i tak jest co roku :P

PostNapisane: piątek, 9 listopada 2012, 21:18
przez okinoi
Zasada jest prosta, albo paliwo nie dochodzi albo nie ma iskry. Sprawdź te dwie rzeczy i będziemy myśleć dalej. Stawiam na to że od takiego kręcenia na "nie świeżym" paliwie pożegnałeś się ze świecami. A pchać to możesz rometa... ;)

unio napisał(a):Na wiosne zawsze po długim postoju po odpaleniu nie łapie jeden gar choćbym włożył nawiutkie świece aż się rozgrzeje i załapie na wszystkie


Dlatego warto na zime spuścić paliwo z gaźników żeby na wiosne nie było kręcenia.

PostNapisane: sobota, 10 listopada 2012, 11:51
przez żabożuk
Teraz nie jestem w miejscu postoju motoru bo jestem studentem ale w następny weekend spróbuje zrobić tak jak napisaliście :)
mogłby mi ktoś wyjaśnić o co chodzi z tym pri, zlewaniem paliwa z gaźnika itp?
żeby dostać się do świecy muszę zdjąć cały przedni plastik i podnieść bak??

PostNapisane: sobota, 10 listopada 2012, 11:57
przez Pan W
Żeby dostać się do świec musisz zdjąć kanapę, obydwie boczne owiewki z przodu no i oczywiście zbiornik paliwa.
Potem już tylko kable klucz i świece masz w ręku.

PostNapisane: sobota, 10 listopada 2012, 12:01
przez moro99
żabożuk, co do PRI - jest to grawitacyjne sciekanie paliwa do gaznikow - na ON silnik coagnie sobie podcisnieniowo jak pracuje na PRI grawitacja dziala

PostNapisane: sobota, 10 listopada 2012, 12:01
przez Schummi
żabożuk, nic z tych rzeczy ! nie chodzi o zlwanie paliwa z gaźników a o ZALEWANIE gaźników :) jak moto długo stoi to paliwo odparowywuje (czy coś) z gaźników i dlatego nie chce zaskoczyć. po lewej stronie motoru masz kranik (takie pokrętło). zalewanie to nic innego jak przestawienie kranika w pozycję PRI (jak nie masz podpisane to strzałka skierowana w stronę tyłu moto). czekasz chwilkę (5-10 sekund) i kręcisz - powinno zaskoczyć. jak odpali to przestawiasz kranik spowrotem na ON (strzałka w dół) lub RES (strzałka do przodu - jak masz mało wachy). ot cała filozofia :diabel:

PostNapisane: sobota, 10 listopada 2012, 12:25
przez okinoi
[SCH]Marcin napisał(a):żabożuk, nic z tych rzeczy ! nie chodzi o zlwanie paliwa z gaźników a o ZALEWANIE gaźników :) jak moto długo stoi to paliwo odparowywuje (czy coś) z gaźników i dlatego nie chce zaskoczyć. po lewej stronie motoru masz kranik (takie pokrętło). zalewanie to nic innego jak przestawienie kranika w pozycję PRI (jak nie masz podpisane to strzałka skierowana w stronę tyłu moto). czekasz chwilkę (5-10 sekund) i kręcisz - powinno zaskoczyć. jak odpali to przestawiasz kranik spowrotem na ON (strzałka w dół) lub RES (strzałka do przodu - jak masz mało wachy). ot cała filozofia :diabel:


Bzdura. Chodzi o zlewanie a to co piszesz nie jest prawdą. Paliwo stojące w gaźnikach traci swoje właściwośći i wchłania wilgoć po np. zimowaniu.

PostNapisane: sobota, 10 listopada 2012, 15:46
przez KR-Ociec
Uno momento mio amore - bo się nieco "zagrzebałem":
- o co loto - piszecie o ZLANIU paliwa z gaźników czy o
ZALANIU paliwa DO gaziorów ???
Bo to-to ciut inaksze tematy :roll:
żabożuk, prosił o wytłumaczenie co to takiego JEDNO i DRUGIE i dlaczego - chociaż po prawdzie to znajdzie odpowiedzi w ciul w dziale machaniki silnika :(

żabożuk - zalukaj tutaj:
- http://gsxf.pl/viewtopic.php?t=2168
i masz o drogę do świec i nie tylko :)

PostNapisane: sobota, 10 listopada 2012, 18:47
przez okinoi
żabożuk napisał(a):Witam wszystkich forumowiczów. Jestem tu nowy, mam nieduże doświadczenie i wiedzę o motocyklach itp dlatego proszę o zrozumienie..
W wakacje zakupiłem jajko z 98' roku na liczniku ma 14 tyś, silnik suchutki, nie było z nim żadnych problemów itp do ostatniego czasu.. Zatankowałem motor, nasmarowałem łańcuch wyczyściłem go i zostawiłem na zime.. Po jakimś miesiącu od ostatniego odpalenia motor nie chce mi zapalić.. kręci ale nic, próbowałem go odpalić z pychu ale też się nie udało;/. Wcześniej bez problemu odpalał na zimno, na ciepło nawet po tygodniowej przerwie.. Czy ktoś może podać mi możliwą przyczynę? z góry dziękuję.


okinoi napisał(a):Zasada jest prosta, albo paliwo nie dochodzi albo nie ma iskry. Sprawdź te dwie rzeczy i będziemy myśleć dalej. Stawiam na to że od takiego kręcenia na "nie świeżym" paliwie pożegnałeś się ze świecami. A pchać to możesz rometa...


______________________________________________________________________________________________________________________________________________

unio napisał(a):Na wiosne zawsze po długim postoju po odpaleniu nie łapie jeden gar choćbym włożył nawiutkie świece aż się rozgrzeje i załapie na wszystkie.


okinoi napisał(a):Dlatego warto na zime spuścić paliwo z gaźników żeby na wiosne nie było kręcenia.


______________________________________________________________________________________________________________________________________________

[SCH]Marcin napisał(a):jak moto długo stoi to paliwo odparowywuje


okinoi napisał(a):Bzdura.


______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Średnio się też z wami zgodze że przełączenie na pri coś da. Po długim postoju paliwo JEST w gaźnikach tylko nie świeże, nawet jeśli przelączymy na pri to i tak zaworki igligowe nam nowego paliwa nie puszczą. Według mnie będzie to bez różnicy czy przelączymy na pri czy nie, kręcąc rozrusznikiem wytwarza się podciśnienie i kranik zaczyna puszczać paliwo w pozycji ON lub RES.

PostNapisane: sobota, 10 listopada 2012, 19:33
przez Schummi
dobra, może się na tym nie znam bo może zbyt krótko mam moto ale jedno wiem, że jak po zimie nie mogę odpalić normalnie tak jak stoi to po przekręceniu na PRI na ogół odpala bez żadnych ceregieli... ok, czasem się zdaży że po odpaleniu zgaśnie po kilku sekundach ale druga próba jest już zawsze udana ;) może na mechanice się nie znam ale jakoś moto mi odpala :diabel:

PostNapisane: niedziela, 11 listopada 2012, 20:10
przez lewmichal
Przed zimą trzeba ZLAĆ paliwo z gaźników, a po zimie ZALAĆ gaźniki świeżym paliwem (PRI)

PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2012, 08:25
przez okinoi
Dokładnie. ;)

PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2012, 08:30
przez roozga
Jak zlać paliwo z gaźników - bo tak w sumie zacząłem się zastanawiać??

PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2012, 08:36
przez KR-Ociec
roozga, Pod komorą pływakową masz taką małą śrukbę, bodajże na wkrętak "krzyżak", odkręć i ŁAP ! :D I tak 4x - Spokojnie, zleci tylko to, co masz w komorze pływakowej gaźnika a nie cały zb.paliwa :mrgreen: ; no, chyba, że masz kluczyk w stacyjce na "START" i podświetlasz kontrolkami żeby było jaśniej :brawo:

PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2012, 08:47
przez roozga
jakies foto?