Strona 1 z 1

Dziwne zachowanie po SYNCHRO

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 21:51
przez bymbol
Po synchronizacji zauważyłem cos co miejsca mieć nie powinno, a mianowicie tak jakby dziurę w mocy miedzy4-7 tys obrotów gdy przyspieszam powoli a gdy manetka na maxa to przydławi ja na chwile tak jakby na 3 garkach chodzila i po chwili ogień. Dodam tez ze po sychnchro w gornych obrotach czuc duzy przyplyw mocy czyli niby lepiej a jednak cos go boli, startujac z pelnym gazem na chwile przymuli przy4tys a pozniej podnosi sie na jedno. wykrecilem swiece wszystkie suche koloru kawy z mlekiem. Ma ktos jakis pomysł???

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 22:15
przez unio
Jeszcze raz synchro. To można zrobić psując ustawienia środkową srubką i dopasowując obie boczne i na słupach będzie wszystko ok tyle że moc spadnie i dziura w obrotach się pojawi. Prawdopodobnie środkowa regulacja w lewo i wtedy dopasowanie całości.

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 22:22
przez KR-Ociec
unio napisał(a):"...Prawdopodobnie środkowa regulacja w lewo i wtedy dopasowanie całości."

unio, ale "środkową regulacją" synchronizujesz 2 pary gaźników = 2lewe do 2prawe.
W I-wszej kolejności robisz synchro 1 i 2 gaźnika (lewa str.) ; równolegle 3 i 4 (prawa) a potem "środkową" ; chyba się nie mylę?

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 23:08
przez unio
zgadza się a środkiem możesz wszystko rozsynchronizować między garami 1,2-3,4 co skutkuje brakiem mocy albo kłopotami w przedziale obrotów

PostNapisane: niedziela, 30 grudnia 2012, 23:10
przez KR-Ociec
A widzisz ! :roll: No to już jestem "w domu" dlaczego mi to się tak pi.....ło w trakcie ! :/ - Sądziłem, że to "trzyma" ustawienia par gaźników bez ich deregulacji :roll:

PostNapisane: poniedziałek, 31 grudnia 2012, 09:14
przez lewmichal
Sprawdź jeszcze membrany. Dziurawe też mogą dawać taki objaw.

PostNapisane: poniedziałek, 31 grudnia 2012, 10:38
przez Budzik
albo lapie lewe powietrze na kruccach od airboxa :)

PostNapisane: poniedziałek, 31 grudnia 2012, 11:15
przez bymbol
Membrany i krocce wszystko ok, a powiedzcie mi jak macie iglice ustawione??Jeszcze dzisiaj podejde 2-gi raz do synchro

[ Dodano: 31-12-12, 11:19 ]
Dobra słonce za oknem ide działac, pózniej napisze co i jak ;)

[ Dodano: 31-12-12, 14:50 ]
Problem rozwiązany:
1-podniesienie iglic o jedna pozycje=dziura juz prawie nie wyczuwalna
2-synchro=wszystko jak nalezy brak jakich kolwiek oznak aby cos bylo nie tak
Takze dzieki wszystkim za Pomoc. :browar:

PostNapisane: niedziela, 6 stycznia 2013, 12:11
przez mody_x
Odnośnie podniesienia iglic na którym rowku masz teraz i ile wykręcony skład mieszanki bo mam to samo (dziura w okolicy 5-7 tys) i walczę już z tym dość długi czas.
pozdr.

PostNapisane: niedziela, 6 stycznia 2013, 12:53
przez bymbol
mody_x, Patrzac od góry miałem na 2 przerwie, przestawiłem na 3 czyli podniosła się, wtedy juz dziury prawie nie było, :mrgreen: ponowne synchro i gitara a składu nie ruszam i nigdy nie ruszałem bo świece przed i po tym zabiegu wszystkie takie same suche i kawowe :)

PostNapisane: niedziela, 6 stycznia 2013, 14:31
przez mody_x
dzięki !!! jutro wpadnę do garażu i zobaczę jak to u mnie wygląda.

PostNapisane: niedziela, 6 stycznia 2013, 16:07
przez bymbol
mody_x, Ok daj znać co u ciebie wyszło, po synchro przepal ja troche i zobacz jakie masz swiece :shock: Ja nie musiałem ingerować w skład mieszanki :brawo:

PostNapisane: środa, 30 stycznia 2013, 10:12
przez mody_x
Sorry że tak długo nie pisałem ale miałem trochę innych zajęć i nie było kiedy do garażu wskoczyć.
Rozebrałem gaźniki wyczyściłem , wymyłem.Poskładałem ustawiając skład mieszanki na 2 obroty ( było 3,5 ) , a iglice zostawiłem na 2 rowku patrząc od góry.
Motocykl zapala na dotyk i nie ma dziury w gazie przynajmniej na luzie.
Nic już nie kopie i zostawiam tak te gaźniki aż pogoda pozwoli wyjechać i zobaczymy wtedy czy się nie dusi i co z tą dziurą.
Oczywiście dam znać
pozdr.

PostNapisane: środa, 30 stycznia 2013, 10:26
przez Budzik
na luzie to jedno, ale jak bedzie zachowywal sie podczas jazdy, bo chyba o to bardziej chodzi, jak silnik bedzie pod obciazeniem ;]

PostNapisane: środa, 30 stycznia 2013, 11:03
przez mody_x
Budzik dlatego właśnie napisałem że jak tylko pogoda pozwoli to sprawdzę pod obciążeniem.A druga sprawa to że dziurę miałem nawet na luzie

PostNapisane: piątek, 29 marca 2013, 13:34
przez mody_x
Tak jak obiecałem jak się przejadę napiszę jak się zachowuje moto w czasie jazdy.
Otóż kicha totalna.Na luzie normalnie chodził ale pod obciążeniem padaka.
Wykręciłem skład mieszanki na 2,5 a iglice na 2-gi rowek ale patrząc od dołu.
Na poprzednim ustawieniu świece były białe czyli skład za ubogi , natomiast jak zacząłem przy nim kopać miał świece czarne a skład wykręcony na 3,5.
Na ustawieniu 2,5 skład i 2 rowek od dołu na iglicy wszystko ok (brak dziury i na luzie i podczas jazdy)
Jedynie na waku zegarowym zrobić porządnie synchro to trzeba stalowe nerwy mieć.
Ale się udało.
Przechodzę do składania go w całość .
pozdrawiam.
PS.
Wszystkich którzy coś robią przy gaznikach ostrzegam o rurce z boku każdego z gazników.Są delikatne.
Mi jedna pękła i musiałem kombinować ale udało sie wstawić nową z pieca PG6 :mrgreen:

PostNapisane: poniedziałek, 1 kwietnia 2013, 15:32
przez bymbol
Stary TERMET? Instalatorzy sobie ze wszystkim poradzą heh :idea:

PostNapisane: wtorek, 2 kwietnia 2013, 21:21
przez mody_x
ja tam w piecykach nie siedzę po prostu przypomniałem sobie ze taka rurka była w PG6 do wiecznego płomyka i się udało.Opisałem to tylko dlatego że wiele rzeczy idzie naprawić samemu a ludzie się boją wszystkiego co jest związane z czymś czego nie znają.Ja wyznaję zasadę "JAK CZEGOŚ NIE ZNASZ TO POZNAJ" :-)