Ok, więc z mojego doświadczenia jest tak:
1. Całkowite wybebeszenie tłumika i zostawienie pustej puchy daje chujowy efekt - jest zajebiście głośno (ja miałem 121.5 dB), ale to nie jest ten dźwięk, który się lubi. Zamiast mięsistego basiku jest metaliczny hałas, taki rozrywany kot. Dlatego jak gdzieś lataliśmy razem to np.
Nyuno zawsze był przede mną - on nie mógł wytrzymać mojego tłumika, a ja jego walącego po oczach xenona

Ja się do hałasu przyzwyczaiłem, chociaż w trasy to było męczące.
http://www.youtube.com/watch?v=ipS5vaC_cgs
Film tak naprawdę nie oddaje dźwięku, ale widać że słychać z naprawdę dużej odległości, podobno w nocy na otwartej przestrzeni już z paru kilometrów było mnie słychać.
Ogólnie odnośnie tego, jakie to wrażenie było jechać za mną z tym tłumikiem, możesz popytać ludzi z forum (np. TasmaN, Nyuno, Budzik, piteer, ogólnie dużo ludzi z forum), ale raczej nikt nie powie, że to była przyjemna jazda.
2. Całkowite zdjęcie tłumika daje inny efekt niż pusty tłumik, trochę wyższe są te częstotliwości, moje jajo z samym kolektorem wydechowym brzmiało bardziej jak chopper, ale testowałem w garażu podziemnym (oczywiście wszystkie alarmy się powłączały), więc to też zmienia brzmienie.
3. Odnośnie Scorpionów Budzika to potwierdzam, grają zajebiście.
4. W Hayce mam IXIL-e i też grają zajebiście, bez porównania do mojego tłumika w GSXF (o nim niżej). Jest ten głęboki bas, o który mi chodzi. Myślałem że to efekt silnika (1300 vs 750), ale TasmaN miał IXIL-a w 750 i podobno brzmiał lepiej niż moje w Hayce (podobno, bo ja nie słyszałem - Nyuno tak mówił).
5. Jakość wykonania Dominatora (wtedy kiedy ja go kupiłem) była mniejsza niż zero, tłumik nie był spasowany do kolektora, opaskę mocującą od razu wywaliłem i zrobiłem własną z nierdzewki, końcówka wydechu się odspawała, db-killer odpadł, ale jeżeli firma się rozwinęła i podniosła standard, to świetnie. Zresztą za 300 zł nie spodziewałem się dużo.
6. Przerobiłem swojego Dominatora tak:
http://motogof.tumblr.com/post/28475637 ... zie-tlumik
http://motogof.tumblr.com/post/29684585469/nadal-tlumik
http://motogof.tumblr.com/post/29684599196/i-nadal
http://motogof.tumblr.com/post/29684576 ... bic-tlumik
Czyli pocięcie, wspawanie rury perforowanej, druciaki do naczyń między rurę i puchę i zespawanie. Części i robocizna dla chłopaków, którzy mi pomogli (znajomy ma warsztat w Łomiankach, tam to robiliśmy, sam nie mam migomatu, takiej szlifierki, miejsca itd.) ok. 100 zł. Firma nazywa się MADOR, znajdziecie w Google.
7. Przerobiony Dominator gra dużo ładniej, nadal głośno, ale nie tak wkurzająco, dźwięk jest przyjemniejszy, bardziej basowy, ale do IXIL-i mu daleko.
8. Oryginalny tłumik ma odbojnik tłumiący drgania stopki centralnej, taki detal, ale to irytujące, gdy jedziesz i na każdym wyboju słyszysz jak stopka Ci lata. Można dospawać do tłumika taki odbojnik, ale trzeba o tym pamiętać.
9. Jak latasz gdzieś w kilka osób, to jest jeszcze jeden szczegół - gdy rozmawiacie na światłach i masz przelotowy tłumik, to albo trzeba głośno krzyczeć, albo wyłączać zapłon, bo nic nie usłyszysz. Nawet z plecaczkiem tak jest (jak plecaczek coś do ciebie mówi). Warto o tym wiedzieć. To ma zalety i wady, zaletą jest to, że często zamiast trąbić na kierowców możesz po prostu przegazować i samochody rozjeżdżają się jak morze czerwone...
10. Zupełnie osobna kwestia to zawirowania spalin i strzały przy schodzeniu z obrotów. Po wybebeszeniu Dominatora zawirowania się zwiększyły i częściej strzelał przy schodzeniu, po włożeniu tej rurki perforowanej zmniejszyły. Czy to dobrze, czy źle... jak lubisz strzelać marchewami (wiesz, tunel, wyłączasz na chwilę zapłon, przegazówka, włączasz zapłon i w tym momencie następuje potężne jebnięcie, połączone z ogniem z rury), to efekt jest lepszy z całkowicie wybebeszonym tłumikiem, bez rurki perforowanej.
11. Dajcie spokój z komentarzami na temat tego, co się może stać, jak się często robi tak, jak w pkt 10, ja to wiem
