Strona 1 z 1

Wymiana łożysk koła

PostNapisane: niedziela, 24 marca 2013, 15:01
przez roszjan
Mam do wymiany łożysko w kole przód.
i takie pytanko
Jaki smar do koła?
Grafitowy?
Trzeba demontować tarcze?

PostNapisane: niedziela, 24 marca 2013, 15:06
przez Budzik
roszjan, łozysk amasz zamkniete wiec lozysk juz nie smarujesz, co najwyzej oske mozesz.
a co do tarcz to nie pamietam, ale chyba nie trzeba demontowac

PostNapisane: niedziela, 24 marca 2013, 15:21
przez roszjan
dzięki za szybką odpowiedź.

PostNapisane: środa, 27 marca 2013, 09:01
przez demon_opole
na pewno tarcz nie demontujesz,
ja w swojej przed kilkoma dniami zmieniałem łożyska.
Warto kupić sobie w hurtowni łożysk - wychodzi taniej.

Szybka robota :)

Jak są jakieś pytanie to pomogę (spróbuję :) )

PostNapisane: środa, 27 marca 2013, 09:12
przez kebs
Jak wyżej - tarcz nie trzeba odkręcać. Chociaż to 5 minut jest.


Osobiście, w tamtym roku wymieniałem z tyłu. To znaczy próbowałem... Nie udało sie.

Wyszło na to, że potrzebny jest w tym wypadku ściągacz do łozysk.
Jako że miałem nowy łańcuch tez do zakucia, podjechałem do małego serwisu i właściwie, za wymiane łozysk dałem 20 zł + cena łozysk - najlepsze jakie były, nie wiem... cos ponad 30 zł chyba.

Ogólnie, nie szło ich wybic w żaden sposób. A bałem sie, rozwalenia tego gniazda - dałem se siana.

W pewnych wypadkach, lepiej zabulić jednak :)
A z doświadczenia, w pracy mam duzo różnych felg motocyklowych, jedne lekko wyjdą, a drugie.... Zresztą, tak jak wybijałem w pracy, nie odwazył bym sie u siebie zrobić :diabel:
OFC. są to felgi do kasacji, żeby nie było :)

PostNapisane: czwartek, 28 marca 2013, 10:41
przez demon_opole
tak jak piszę kebs, czasem lepiej wydać kasę... ale:
zanim się wyda, warto samemu spróbować. Ja miałem taki ściągacz do łożysk wewnętrznych, fajna rzecz.

Wcześniej robiłem to tak: w przednim kole są dwa łożyska i wewnątrz tuleja. Owa tuleja nie jest idealnie przylegająca do piasty koła, więc dłutem/śrubokrętem można ją przestawić, co spowoduję że jej ścianka staję się widoczna. Teraz przykładasz węższą tulejkę i stukasz młotkiem. Łożysko które jest od spodu powinno powoli wychodzić. Z drugiej strony jest łatwiej, bo wybijasz już samo łożysko.

Montaż jest bajką... i jak cieszy oko :)

PostNapisane: czwartek, 28 marca 2013, 14:35
przez roszjan
U mnie nie chodzi o kasę ja poprostu lubie sam puścic dobrą muze otworzyć frugo hehe
i podłubać przy sprzęcie .Wszystkie poradyt sa jednak dla mnie cenne

PostNapisane: czwartek, 28 marca 2013, 18:41
przez Alpha
Jak lubisz podłubać , zacznij od serwisówki . Dodatkowo jeszcze od Bandita .

Łożyska siedzą bardzo ciasno .

Dla prawidłowego montażu nowych łożysk , przydał by się przyrząd . Chodzi o ustawienie obu bieżni łożyska w jednej płaszczyźnie .

PostNapisane: czwartek, 28 marca 2013, 20:42
przez ziomek4000
ja do montażu łożysk użyłem pręta gwintowanego 10mm oraz kilku dużych podkładek. 5min roboty i łożyska na swoim miejscu.

PostNapisane: piątek, 29 marca 2013, 08:07
przez demon_opole
Alpha napisał(a):Jak lubisz podłubać , zacznij od serwisówki . Dodatkowo jeszcze od Bandita .

Łożyska siedzą bardzo ciasno .

Dla prawidłowego montażu nowych łożysk , przydał by się przyrząd . Chodzi o ustawienie obu bieżni łożyska w jednej płaszczyźnie .



Wiesz co, jak dobrze się nabije łożyska to nie trzeba ustawiać płaszczyzny - tak mi się wydaję oczywiście. Bo przecież łożyska osiadają w miejscu gdzie jest graniczny rant i nie ma opcji żeby były krzywe.

[ Dodano: 29-03-13, 08:08 ]
ziomek4000 napisał(a):ja do montażu łożysk użyłem pręta gwintowanego 10mm oraz kilku dużych podkładek. 5min roboty i łożyska na swoim miejscu.



to też jest fajny patent. Człowiek się całe życie uczy, podejrzewam ,że jakbyśmy siedli do browarka to następnego dnia rano każdy byłby mądrzejszy o conajmniej 10 innych rozwiązań :D

PostNapisane: piątek, 29 marca 2013, 09:09
przez ziomek4000
tą samą metodą można wcisnąć łożyska główki ramy

PostNapisane: piątek, 29 marca 2013, 16:18
przez roszjan
Dzięks .
Łożyska siedzą na kołnierzach i nie trzeba zbytnio narzędzi osadziłem jej pobijając młotkiem po gedorze.

PostNapisane: piątek, 29 marca 2013, 20:37
przez Alpha
Zerknijcie do przekroju koła , tulejka dystansowa jest dłuższa , niż podtoczenie w piaście . Wciskając łożysko poprzez zewnętrzny pierścień do "oporu" , powodujemy , że ten opór przenoszą kulki łożyska . Zmniejszy to w jakimś stopniu trwałość łożyska .
Ja na swoich mam juz jakieś 40 kkm , montowane niestety bez przyrządu . Fabryczne wymieniałem przy 70 kkm , za to tylne łożyska , po 110 kkm są OK .

PostNapisane: sobota, 30 marca 2013, 21:36
przez rafxxx
Panowie przestrzegam przed zakupem łożysk nie przewidzianych do kół motocyklowych łożyska o wymiarach pasujących do naszych jajeczek również pasują np do alternatorów i kosztują 6- 8 pln. Nie muszę wspominać o występujących obciążeniach osiowych występujących w motocyklu a np alternatorze.

PostNapisane: sobota, 30 marca 2013, 22:08
przez demon_opole
rafxxx napisał(a):Panowie przestrzegam przed zakupem łożysk nie przewidzianych do kół motocyklowych łożyska o wymiarach pasujących do naszych jajeczek również pasują np do alternatorów i kosztują 6- 8 pln. Nie muszę wspominać o występujących obciążeniach osiowych występujących w motocyklu a np alternatorze.


zaraz zaraz spokojnie, łożysko nie musi być dedykowane tylko do motocykla. Łożysko może być nawet to kosiarki, ale musi spełniać te parametry techniczne jakie zaleca producent motocykla.

Ja osobiście uważam, że firmy handlujące częściami motocyklowymi mają dużą marżę na łożyskach. Ale to tylko moje zdanie. Pozdrawiam.

PostNapisane: niedziela, 31 marca 2013, 08:31
przez unio
rafxxx napisał(a):Panowie przestrzegam przed zakupem łożysk nie przewidzianych do kół motocyklowych łożyska o wymiarach pasujących do naszych jajeczek również pasują np do alternatorów i kosztują 6- 8 pln. Nie muszę wspominać o występujących obciążeniach osiowych występujących w motocyklu a np alternatorze.



Do alternatorów są łożyska 6200 (takie jak do koła w Romecie Ogar czy Komarze) a do jajek 6300 lub 6302. Co do jakości to są chińskie od 6-8zł przez Polskie (nie są złe i nigdy nie były) po 12zł aż do renomowanych firm naświecie po 18-20zł. Mam kumpla który pracuje w szanujacej się firmie na cały kraj i mają przekrój łożysk jakie tylko są na rynku.

PostNapisane: niedziela, 31 marca 2013, 19:27
przez roszjan
Waż :gitara: ny jest rodzaj oraz wymiar,który szczegółowo określa numer na łożysku i jeśli to zgadza to jest git ,