Strona 1 z 2
Płyn hamuclowy czy olej?

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 12:05
przez karol
Witajcie,
Jadąc ostatnio autostradą zauważyłem, że coś jest nie tak z hamulcem. Zajechałem więc na parking i patrze a na ziemie wylewa się płyn z hamulca - szybka inspekcja i diagnoza: odkręcona jedna śruba, która trzyma zacisk w kupie. Śrubę dokręciłem i szczęśliwy, że wszystko ok chcę jechać dalej (przy okazji wielkie podziękowanie dla panów, którzy udostępnili mi narzędzi) ale patrze a tu całe moto usyfione żółto złotawą mazią.
I tu moje pytanie czy możliwe, że płyn z hamulca obryzgał cały motocykl w takiej ilości. Jechałem około 140 km/h). Starłem cały syf i ruszyłem. Jednakże chlapanie nie ustało tak, że miałem brudny cały wizjer i zegary. Po dojechaniu na miejsce płyn dalej kapał ( już nie z zacisku ale od spodu moto)
I moje pytanie jest takie, czy to możliwe, że płyn hamulcowy rozchlapał się aż tak bardzo. Wyciekło około pół zbiorniczka. Pytam dlatego, że nie mam niestety dostępu do narzędzi, żeby rozebrać i zobaczyć czy to przypadkiem nie z chłodnicy oleju. Aczkolwiek jak na moje mało wprawione oko, ten płyn był zbyt jasny i rzadki jak na olej. I co by musiał się stać, żeby olej lał się w takiej ilości. W piątek pokonałem tą samą trasę i problemu nie było.
Co ciekawe płyn wylał się w lewym zacisku a ubrudzony był prawy bok motocykla.
Z góry dzięki za sugestie i ew pomoc.
Karol.
[ Dodano: 22-04-13, 13:24 ]
A chciałem dodać że jakiś tydzień temu miałem małą stłuczkę. Ale jedyne co się wtedy stało to zgięty stelaż przedniej lampy. Nie było, żadnych problemów z wyciekami.

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 13:00
przez unio
Natychmiast to umyj wodą najlepiej ciepłą bo z owiewek zostaną parchy i kluchy. Jak jechałeś motocyklem i z przedniego koła wywalało płyn to tak jakby smarowanie rozbryzgowe które idzie wszędzie gdzie tylko ma dostęp a mozliwe że błotnik zakrywał prawą stronę więcej jak lewą gdzie miał większy dostęp. Sprawdż całą drogę płynu hamulcowego, wszystkie śruby, nakrętki, pompę, uszczelki, przewody zaciski i klocki.

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 19:20
przez karol
Umyłem go, niestety na myjni bo nie miałem innej możliwości. No i jestem jeszcze bardziej zaniepokojony bo teraz zaczeło kapać coś bardziej oleistego i brązowawego. Boje się że to jednak olej, chociaż mam nadzieję, że to woda plus ten hamulcowy plus brudy. Chyba jednak czeka mnie inspekcja dokładniejsza, pod warunkiem, że sąsiad użyczy narzędzi. Po prostu suma wszystkich nieszczęść na raz...

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 19:24
przez Budzik
karol, a zobacz filtr oleju, moze sie ciutke poluzowal- ale to by raczej kapalo na kolektor/asfalt. masz moze mozlowosc zrobienia zdjecia jak jest ochlapany motocykl?

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 19:25
przez unio
a kontrolujesz poziom oleju w okienku ? Tam nie ma zbytnio gdzie lecieć olej po za korkiem wlewu i korkiem spustowym no i tak jak pisze Budzik z filtra. Miski raczej nie uszkodziłeś jeżeli pług cały. Chyba że przewód od chłodnicy jest uszkodzony.

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 19:39
przez karol
unio napisał(a):a kontrolujesz poziom oleju w okienku ? Tam nie ma zbytnio gdzie lecieć olej po za korkiem wlewu i korkiem spustowym no i tak jak pisze Budzik z filtra. Miski raczej nie uszkodziłeś jeżeli pług cały. Chyba że przewód od chłodnicy jest uszkodzony.
Zaraz pójdę rzucić okiem na okienko, myślę, że od powrotu co miało spłynąć spłynęło. Też na myśl wpadło mi, że to może być z przewodów, ale to ocenie dopiero jak ściągnę plastiki.
Zaraz zejdę do garażu to zrobię zdjęcia na ile mi się uda.
Dzięki chłopaki za zainteresowanie, podniosło mnie to trochę na duchu. Bo jak na razie to więcej w warsztacie siedzę niż na kanapie =( Ale tak to jest z 18 letnią maszyną, szczególnie, że nie dawno ją kupiłem i Bóg jeden wie co z nią robił poprzedni właściciel (albo czego nie robił) =D

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 20:06
przez Abek
Podskocz do mnie

Chyba, ze w Kraku siedzisz cały czas to będzie problem.

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 20:45
przez karol
Niestety Abek, w krk siedzę, ale będę w niedziele więc jakbyś miał chwilkę to było by miło =) Zrobiłem jakieś fotki, niestety bedą one tylko poglądowe bo ciężko w ciemnym garażu coś zrobić.
Tu jest trochę tej mazi:
http://zapodaj.net/images/f1c4c2cd2a39c.jpg
A tu element, który może być winowajcą, nie wiem czy coś na tym łączeniu nie cieknie ale dokładnie sprawdzę dopiero jutro jak rozgrzeje silnik.
http://zapodaj.net/images/155483f75ebed.jpg
Teraz po umyciu i wyschnięciu mokra jest tylko lewa strona (patrząc od frontu).
Co do stanu oleju a właściwie jego poziomu. W okienku widać jednolitą szarawą maź. Zaznaczam jednak, że olej mam do wymiany raczej na 99%.

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 20:51
przez Abek
Na moje oko to wężyk od chłodnicy oleju i może tam być nieszczelność, szczególnie jak cos ostatnio grzebałeś.
Jeśli ta maź to płyn hamulcowy to wymień go jak najszybciej.

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 20:58
przez karol
Abek, Nie, płyn jest świeżutki, dziś rano nowy zalałem. No grzebać grzebałem, ale raczej z dala od silnika i układu chłodzenia. Jutro jak rozgrzeje moto to wszystko będzie jasne. Ile może kosztować wymiana? I czy muszę spuszczać olej?

Napisane:
poniedziałek, 22 kwietnia 2013, 22:02
przez ziomek4000
przewód wymienisz sam. trzeba spuścić olej. od razu przy wymianie warto kupić i wymienić podkładki miedziane na przewodach na nowe.

Napisane:
wtorek, 23 kwietnia 2013, 07:31
przez Gof
Jak nie wiesz czy to olej czy płyn hamulcowy to kup colę i zrób prosty test
To butelka coli potraktowana płynem hamulcowym, farba schodzi momentalnie. Od oleju nie schodzi.
Jak ci wyciekł ten płyn hamulcowy i naprawiłeś ten wyciek to odpowietrzyłeś układ?

Napisane:
wtorek, 23 kwietnia 2013, 08:01
przez Budzik
jeszce mzoe ciec z pod pokrywy zaworow

Napisane:
wtorek, 23 kwietnia 2013, 11:05
przez karol
A więc prawie już wszystko jasne. Dziś odpaliłem moto i obserwowałem podejrzane miejsca. Momentalnie od uruchomienia się pompy oleju zobaczyłem wyciek przy łączeniu wężyka z chłodnicą. Jak dorwę się do narzędzi to spróbuje dokręcić tę śrubę, bo jak próbowałem ją odkręcić kombinerkami to jakoś zbyt łatwo się ruszyła, a robiłem to z góry przy ograniczonym miejscu więc na pewno nie była przyłożona zbyt duża siła. A jeśli okażę się, że dokręcenie nic nie da, to do wymiany cały wężyk czy może jakaś podkładka czy jakiś inny uszczelniacz?
I zaraz po odpaleniu z pod silnika wydobywał się delikatny dym, czy możliwe, że to z kolektora, który jest cały upaprany olejem?
Gof, odpowietrzę układ dziś wieczorem, jak uda mi się 6 pożyczyć =D
Budzik z pod pokrywy raczej nie. Jak kontrolowałem luzy to uszczelka wydawała się w porządku a skręciłem też dosyć dokładnie, zresztą robiłem to z kolegą, który ogarnia temat w większym stopniu =)

Napisane:
wtorek, 23 kwietnia 2013, 11:15
przez Budzik
karol, a nie 8mke?
jakby to bylo z pod pokrywy to by sioe raczej pocil, bo tam nie ma cisnienia takeigo, no chyba zeby brakowalo uszczelki to wtedy mogloby wychlapywac.
karol napisał(a):I zaraz po odpaleniu z pod silnika wydobywał się delikatny dym, czy możliwe, że to z kolektora, który jest cały upaprany olejem?
jak byl kolektor mokry to na 100% to olej sie spalal, albo masz gdzies mala nieszczelnosc ukladu wydechowego

Napisane:
wtorek, 23 kwietnia 2013, 11:25
przez karol
Budzik, Zazwyczaj kręciłem 6 aczkolwiek był to klucz mojego dziadka, więc jego rzeczywista numeracja może wahać się o 2 rozmiary (jak nie miał jakiegoś klucza to szlifował mniejszy =D )
A jak z tym wężykiem, cały do wymiany, czy jest tam jakiś element uszczelniający, który mógł wykitować?

Napisane:
wtorek, 23 kwietnia 2013, 11:30
przez Gof
karol napisał(a):I zaraz po odpaleniu z pod silnika wydobywał się delikatny dym, czy możliwe, że to z kolektora, który jest cały upaprany olejem?
Praktycznie na pewno. Jak zmieniałem olej razem z filtrem w Hayce, w której mam kolektory owinięte taśmą termoizolacyjną, która wchłonęła trochę oleju, i poszedłem się przejechać, to przez parę kilometrów na każdych światłach stałem w chmurze siwego dymu i zastanawiałem się ile jeszcze jestem w stanie wstrzymać powietrze

Ostatnio miałem tak z chłodnicą w samochodzie, płyn z odpowietrznika zalał kolektory wydechowe, odpaliłem silnik i dym... normalne.
Gof, odpowietrzę układ dziś wieczorem, jak uda mi się 6 pożyczyć =D
U mnie w jajku jest 8, sprawdź czy to na pewno 6 i pożycz na wszelki wypadek 8


Napisane:
wtorek, 23 kwietnia 2013, 14:07
przez ch3st3r3k
U siebie w jajku też mam 8 o ile mnie pamieć nie myli, ale ostatnio to robiłem więc chyba sie nie myle:)

Napisane:
wtorek, 23 kwietnia 2013, 14:17
przez karol
Czyli można przypuszczać, że imbryk też ma 8. Może coś w serwisówce coś na ten temat piszą.
No ale akurat w tym momencie heble to najmniejszy problem =D

Napisane:
wtorek, 23 kwietnia 2013, 14:21
przez Gof
Czy ja wiem, bez silnika nic ci się nie stanie, bez hebli może
Jak ci poleciał płyn hamulcowy to sprawdź stan tarcz i klocków, czy się nie usyfiły.