Strona 1 z 1

ślizgające sprzęgło

PostNapisane: niedziela, 5 maja 2013, 09:18
przez kwiat
zakladam temat tylko zeby sie upewnic w moich przekonaniach. w moim jajku juz ladnie na rozgrzanym silniku gdy mocniej odkrecam (powyżej 7 tys) to obroty bardzo szybko sie podnosza az do odciecia, nie robi sie to za kazdym razem. od każdego slysze ze to sprzeglo mi slizga . tzn ze bede musial wymienic te tarcze sprzeglowe ??? prosze o opinie i jakiekolwiek rady. z gory dzieki :) LwG

PostNapisane: niedziela, 5 maja 2013, 20:32
przez Alpha
Zacznij od sprawdzenia luzu na lince oraz ustawienie wkręta regulacyjnego mechanizmu wycisku na pokrywie z lewej strony . Olej w silniku masz ? Mogą być tez wypracowane spręzyny (pomiar długości i siły) . Wyrobienia w koszu sprzęgłowym .

PostNapisane: niedziela, 5 maja 2013, 22:09
przez kwiat
tak olej jest oczywiscie. no to musze posprawdzac bo to moze byc taka błahostka wlasnie . dziekowa

PostNapisane: niedziela, 5 maja 2013, 23:26
przez eddub
Pozwolę się podpiąć pod temat ;) bo mam identyczną sytuację. Moto po krótkim przepaleniu opony (dosłownie 15sek) zaczęło mieć podobne objawy, tj gdy mocniej odkręcę manetkę obroty wedrują do ocięcia a motong nie przyspiesza. Też od każdego słyszałem, że to te tarcze sprzęgłowe.
Co do regulacji możecie na jakimś zdjęciu zaznaczyć miejsce "wkręta regulacyjnego mechanizmu wycisku na pokrywie z lewej strony" bo chyba piętnaście minut szukaliśmy tego, a znaleźć nie mieliśmy sposobności. (W manualu cisza na ten temat).

Jeżeli regulacja nic nie pomoże, a mam poważne obawy że nie.
Zdążyłem kupić ten zestaw, http://allegro.pl/tarcze-sprzeglo-sprez ... 44219.html ale jak się okazało na magazynie był jedyny uszkodzony. Teraz moje pytanie co do tych tarczek, jaka musi być ich ilość i jakie muszą być dokładnie. Podobne pytanie co do sprężyn.
Czy znacie może jakiś sklep internetowy z godny polecenia z tymi rzeczami dostępnymi + uszczelka? W miarę uczciwą ceną?
Za wszystkie cenne rady dziękuje ! :D

PostNapisane: poniedziałek, 6 maja 2013, 09:49
przez kebs
Obrazek


Ściągasz gumowa zaślepke, luzujesz kontre, wkręcasz troche śrube, kontrujesz i sprawdzasz.


Może sprzęgło troche dostało ale regulacja powinna byc jeszcze.


Krótka przejażdżka z kluczem i raz dwa to wyregulujesz.

PostNapisane: poniedziałek, 6 maja 2013, 16:30
przez Alpha
eddub napisał(a):....... (W manualu cisza na ten temat)......

strona 1.13 oraz 2.07 (1/4 turn out) .

eddub napisał(a):..... jaka musi być ich ilość i jakie muszą być dokładnie. ......

strona 2.07 i 2.39
Friction plates 8 szt ( type A i B) , Plain plates 7 szt .

PostNapisane: poniedziałek, 6 maja 2013, 16:38
przez eddub
Hm. Teraz bym musiał zostać oświecony :D czy manual to najzwyklejsza instrukcja obsługi? Bo ja tą swoją idąc za twoimi radami przeglądam po raz enty i szukam tych stron i znaleźć nie mogę ;)

update: Ściągam angielską wersję i zgadza się w polski się do niego umywa.. myślałem, że robią takie same;)

Ok kebs, wielkie dzięki, znalazłem teraz będę regulował.
Pytanie jeszcze dotyczące samej regulacji: wkręcenie "troche" to jest do jakiegoś oporu? Czy np 90st? i sprawdzam jak jedzie?

[ Dodano: 06-05-13, 20:45 ]
Podkręcone i przetestowane - nie jest jeszcze to co ma być, ale wyraźnie nie ślizga się tak mocno jak poprzednio. Pozostało jeszcze wkręcić tą srubkę, ale to zostawię na jutro ;)
Dzięki Panowie za pomoc i rady. Jak dokończę zdam relacje jak poszło

PostNapisane: poniedziałek, 6 maja 2013, 21:10
przez sanczo1
ja mialem ten problem, wymienilem sprężyny i tarcze, ale niestety, szczególnie na zimnym, po wkręceniu ciągle śłizga :(

PostNapisane: wtorek, 7 maja 2013, 10:56
przez kwiat
luz na klamce mam odpowiedni jakies 1,5-2 cm , ale tej sruby do regulacji za chiny nie widze... chyba ze musze owiewke zwalic , bo tak to nic tam nie ma..

PostNapisane: wtorek, 7 maja 2013, 11:21
przez Tymon
kwiat, pług musisz zdjąć

PostNapisane: wtorek, 7 maja 2013, 14:48
przez eddub
Dokładnie ta śruba jest pod gumową pokrywką, po lewej stronie od nożnej wajchy biegów, za owiewką. Bez jej zdjęcia się tam nie dostaniesz ;)

[ Dodano: 07-05-13, 23:02 ]
Mały upadate.
Sytuacja wygląda tak, że wkręciłem śrubkę do wyczuwalnego oporu. Jest wyczuwalna różnica, ale nadal się ślizga. Diagnoza wydaje się być jedna. Sprzęgło do wymiany. Mam rację ?

Ogólnie od znajomych z bandita dowiedziałem się o tarczkach NHC, że mają i dają rade. Macie może jakieś dobre/złe opinie na ich temat?

PostNapisane: sobota, 11 maja 2013, 20:25
przez eddub
Update kolejny. Może komuś się przyda:
Jestem po wymianie sprzęgła. Tarcze NHC, sprężyny Vesrah.
Wymieniłem według tego filmiku https://www.youtube.com/watch?v=UO4xv778IlA
Ogólnie bez większych niespodzianek. Przekładki zamieniłem pierwszą z ostatnią, były widoczne przebarwienia, ale nie były odkształcone.
Jedną rzecz o której nigdzie nie doczytałem a się okazało podczas wymiany, że jedna tarczka ma większy wewnętrzny obwód i to własnie ona musi iść na początek.

PostNapisane: sobota, 11 maja 2013, 21:44
przez Alpha
eddub napisał(a):....Jedną rzecz o której nigdzie nie doczytałem.....

Jest w manualu , a i również podane na tacy ;) pare postów wyzej .

eddub napisał(a):...... wkręciłem śrubkę do wyczuwalnego oporu....

Koniecznie wykręć ją o ¼ obrotu . Bo sprzęgło znowu będzie do wymiany (manual) .

PostNapisane: sobota, 11 maja 2013, 21:54
przez eddub
To już doczytałem ;) . Dokręcone do wyczuwalnego oporu i poluźnione o 1/4 obrotu.
Dzięki za rady. Dam znać za jakiś czas czy wszystko się nadal kręci,

PostNapisane: środa, 26 lutego 2014, 23:47
przez wasil90
panowie co do sprezyn.... jaka jest wysokośc nowej sprezyny i jaka powinna byc jej sztywnosc... mam podobny problem, sprzegło sie uslizguje niemal zawsze przy ok 8k obr jak odkrece do konca manetke....
według serwisówki do limitu wyskokosci brakuje ok 0.2 mm, ale nie ma tam podanej wysokości nowej sprezyny

Re: ślizgające sprzęgło

PostNapisane: środa, 7 stycznia 2015, 00:57
przez Markee
Odgrzewam kotlet... Podejrzewam, że w moim przypadku nie jest to wina zurzytego sprzęgła... tylko czego?

Zdemontowałem sprzęgło w poszukiwaniu luzów na wałku i przyczyn stukania. Okazało się że to wyrobiony zapieczony łańcuch, no ale sprzęgło z koszami zdemontowałem i zmontowałem. Po zmontowaniu go w odwrotnej kolejności i zamknięciu wszystkiego jak trzeba okazało się że... sprzęgło się ślizga. Podczas jazdy przy zmianie biegów wyczuwam że sprzęgło nienaturalnie długo dochodzi do dociśnięcia tarczek po puszczeniu klamki. Trwa to po prostu dłużej. Czuje nawet na klamce że powrót jest z jakimś dziwnym opoźnieniem. H

Gdzie popełniłem błąd?!??!?!?!?!?!????! ;( DLACZEGO?!

Re: ślizgające sprzęgło

PostNapisane: czwartek, 15 stycznia 2015, 22:24
przez chicken
Mam ten sam problem :/ u mnie z kolei dzieje się na początku jazdy. Zawsze odpale moto, odpale fajeczke i potem w drogę. I przez pierwsze kilka km jak mi sie zdarzy pociągnąć mocniej (powiedzmy powyżej 7k obrotów) to też się czasem ślizgnie. No nic, zrobi sie cieplej to bedziemy regulować, a jak sie nie uda to oddam w odpowiednie ręce i sie zobaczy.

Re: ślizgające sprzęgło

PostNapisane: piątek, 16 stycznia 2015, 11:48
przez michalm83
chicken miałem tak samo. Pomogła wymiana sprężynek.

Re: ślizgające sprzęgło

PostNapisane: niedziela, 21 czerwca 2015, 12:28
przez cosinus
W kwestii formalnej, ślizganie sprzęgła (auto/moto) łatwiej ujawni się na wysokim biegu, dodaniu gazu a zwłaszcza około obrotów maksymalnego momentu, po prostu wtedy ma polecenie przenosić większy moment. Na niskim biegu to musiało by być już fatalnie.
W moto dochodzi czynnik temperatury oleju bo jest mokre (choć w suchym temperatura zwiększa grubość tarcz i na chwilę może zanikać - aż do spalenia).

Luz musi być, bo szybkiemu zużyciu ulegnie samo sprzęgło lub mechanizm wycisku.

Kiedyś uczyli na czerwonym świetle moto/auto wyrzucać na luz ze względu m.in. na szacunek dla wycisku (pomijam argumenty bezpieczeństwa i płynności). Obecnie "podobno" wyciski są na tyle dobre że nożna stać na jedynce i sprzęgle.