Strona 1 z 1
przerwa w dostawie mocy przy 8000-8500 rpm

Napisane:
poniedziałek, 29 lipca 2013, 22:16
przez roberto_san
Witam,
Jak w temacie. Gdy rozpędzam jajo powyżej 200km/h w okolicach 180 km/h czyli przy obr. 8000-8500 rpm wyczuwalna jest przerwa (dziura) w przyspieszaniu. Po mozolnym przekroczeniu tej "bariery" Suza jako tako dalej idzie.
Pytanie zasadnicze: Czy to normalne? Czy może poziom paliwa w komorach pływakowych do wyregulowania? Dodam, że filtr powietrza - ok.
Zna ktoś dobry warsztat Jajek w Wawie?
Pozdr.
R

Napisane:
wtorek, 30 lipca 2013, 13:57
przez Budzik
Sprpbuj podniesc iglice o 1 zabek i zobacz czy sie zmieni. Ja tak mialem pomiedzy 6-7tys obr i po podniesieniu iglic problem znikl.

Napisane:
wtorek, 30 lipca 2013, 15:10
przez roberto_san
Budzik napisał(a):Sprpbuj podniesc iglice o 1 zabek i zobacz czy sie zmieni. Ja tak mialem pomiedzy 6-7tys obr i po podniesieniu iglic problem znikl.
Ok.
Rozumiem, że bez zdemontowania gaźników się nie obejdzie?
Lepiej zlecić to bardziej cierpliwym

i przy okazji sychro się zrobi.
Czy w Warszawie jest jakiś wybitny i w miarę rozsądnych cenach warsztat Suzuki?
Pozdr.
R.

Napisane:
wtorek, 30 lipca 2013, 16:16
przez Budzik
wystarczy ze zdejmiesz zbiornik , gaznikow nie trzeba demontowac do tej operacji.
Z jakiej dzielnicy wawy jesteś?
Ja mogę polecić tych dwóch:
Ale to bardziej północno wschodnia część wawy:
Paweł Grabowski
Piusa XI 56, 05-123 Chotomów
696 057 316
A to południowo zachodnia:
DArek
TOP-MOTOR, raszyn al. krakowska
tuż za kościołem po prawej stronie jadąc w stronę janek
605931338

Napisane:
wtorek, 30 lipca 2013, 20:30
przez roberto_san
Dzięki. Zajrzę do Haynes'a.
Ten Raszyn, to chyba nieaktualne. Przejeżdżam tam prawie codziennie i jeśli dobrze pamiętam to chyba po raz ostatni widziałem ich tam działających jakiś rok temu?
Ogólnie jestem z Kabat. Czy z Moto Szramą na Farbiarskiej ktoś miał do czynienia?
Pozdr.
R.

Napisane:
środa, 31 lipca 2013, 08:03
przez Gof
roberto_san napisał(a):Ten Raszyn, to chyba nieaktualne.
Aktualne, ale ciężko Darka znaleźć (a jeszcze trudniej się do niego dodzwonić).

Napisane:
piątek, 2 sierpnia 2013, 05:44
przez roberto_san
podniosłem iglice i "dziura" znikła. Jeszcze raz dzięki za podpowiedź.
R.