Strona 1 z 1

Manetka ssania

PostNapisane: wtorek, 30 lipca 2013, 08:53
przez fikus04
Witam. Mam problem bo manetka ssania po ustawieniu pozycji nie zostaje w niej tylko powraca na neutralny stan. Co tam trzeba wymienić lub zrobić żeby zostawała w pozycji przeze mnie ustawionej? Utrudnia to znacznie rozruch bo nie dość że sprzęgło trzeba wcisnąć to jeszcze palcem trzymać ssanie :/ pozdrawiam

PostNapisane: wtorek, 30 lipca 2013, 09:25
przez lewmichal
Dziwne, bo tam nie ma żadnej sprężyny. Jedyna sprężyna jest na listwie na gaźnikach, która zamyka ssanie, gdy odpuszczasz na manetce. Ta sprężyna moim zdaniem nie jest na tyle silna, żeby ściągnąć wajchę od ssania. Wajcha ma tam spory opór na kierownicy. Najlepiej rozbierz i sprawdź, co jest przyczyną. Rozepnij linkę ssania od gaźników i zobacz, czy nadal wajcha będzie wracała.

PostNapisane: wtorek, 30 lipca 2013, 14:46
przez TasmaN
A smarowales linke ssania?
Ja to kilka dni temu nieopatrznie zrobilem i musze tez stac i trzymac ssanie bo wraca :D

Mysle ze jest tam po prostu za czysto i za slisko ;)

PostNapisane: środa, 31 lipca 2013, 09:36
przez requiem5
albo masz uszkodzoną linkę ssania i gdy zaciągasz to ona w środku się zaczepia i samoczynnie cofa gdy puszczasz.

a tak przy okazji, żeby ją nasmarować to muszę zdejmować zbiornik i ją całą zdejmować? Ta sprężyna o której mówicie to w którym miejscu dokładnie ona jest?

PostNapisane: środa, 31 lipca 2013, 10:33
przez lewmichal
Sprężyna jest na listwie od gaźników. Żeby nasmarować najłatwiej rozebrać przy manetce i wpuścić trochę oleju z benzyną np. strzykawką aż spłynie sobie na sam dół.

PostNapisane: piątek, 2 sierpnia 2013, 23:19
przez requiem5
u mnie nie było tak łatwo musiałam jednak tą linkę cała zdjęć, posiłować się zanim ruszy i powoli nasmarować, teraz sobie ładnie śmiga ale ssanie samo się na szczęście nie cofa ;) chodzi jak powinno

PostNapisane: poniedziałek, 12 sierpnia 2013, 22:45
przez Zukowaty
fikus04, jak dzwignia Ci wraca to docśnij ją do manetki "puszką" przełączników. Wyrobiła się już i za lekko chodzi. Miałem to samo.

PostNapisane: wtorek, 13 sierpnia 2013, 13:36
przez requiem5
nie wiem jak u was ale u mnie ta puszka przełączników ma taki bolec który wpada w otwór w kierownicy więc przesuwanie czy to w prawo czy w lewo na kierownicy odpada bo wtedy po prostu nie pasuje i nie da się prawidłowo skręcić puszki. Na moje oko to tej puszki nie można przesuwać chyba że się ten bolec wytnie, wyłamie, wyrwie, wygryzie :ufo:

PostNapisane: wtorek, 13 sierpnia 2013, 19:53
przez KUBA-GSXF
wygryść pasuje najbardziej :mrgreen: tylko zabki musza byc jak u pana z emotionki

PostNapisane: wtorek, 13 sierpnia 2013, 21:46
przez Zukowaty
requiem5, to moze u mnie ktos juz to wygryzl kiedyś :D Przesunąć może za duzo powiedziałem, ale warto na sile dpochnąć.