Strona 1 z 2

Zapłon

PostNapisane: wtorek, 26 listopada 2013, 21:45
przez oskarot
Hej jest sprawa ... Chciałem odpalić swoje Suzuki gsx 600 f ale miałem z tym problem . po właczeni zapłonu, postawieniu na koła luz wszystko ok naciskam START a rozrusznik wgl nie kręci czy to mogą byc bezpieczniki czy co ?

PostNapisane: wtorek, 26 listopada 2013, 22:01
przez rumun78
A czujnik przy klamce sprzęgła masz sprawny ?

PostNapisane: wtorek, 26 listopada 2013, 22:05
przez KR-Ociec
rumun78, "imbryki" tego nie mają :(
oskarot, - 1.- spr. bezp. / 2.- spr. akuma

PostNapisane: wtorek, 26 listopada 2013, 22:38
przez rumun78
Ale chyba przekażnik mają ?

PostNapisane: środa, 27 listopada 2013, 00:31
przez BiEdRoN
akumulator sprawny?? :roll:

PostNapisane: czwartek, 28 listopada 2013, 16:17
przez oskarot
Aku jest nowy kupiłem go w czerwcu ... TO jest tak włączam zapłon , wbijam luz , świeci sie luz stopki też złożyłem światła jak właczyłem to bardzo dobrze swieci także napewno nie jest to aku ale chyba bezpiecznik ? A moze to być wina np rozrusznika

PostNapisane: czwartek, 28 listopada 2013, 16:48
przez KR-Ociec
Więc po kolei:
1. - spr. bezpieczniki
2. - spr. połączenia kablowe
3. - spr. rozrusznik
:roll:
Powodzenia

PostNapisane: środa, 4 grudnia 2013, 06:58
przez Gof
Dwa pytania.

1. Czy jak wciskasz rozrusznik, to światła gasną? Jeśli tak -> aku, jeśli nie -> przycisk rozrusznika, przekaźnik rozrusznika, rozrusznik lub kable.

Jeśli nie gasną:

2. Czy jak wciskasz rozrusznik, to słychać ciche stukanie? Jeśli tak -> rozrusznik lub kable przy przekaźniku lub rozruszniku, jeśli nie -> przycisk, przekaźnik, kable.

Nie wiem jak w imbryku, ale w jajku pod lewą owiewką (wystarczy odkręcić jedną śrubę przy siedzeniu, pod bakiem) jest przekaźnik rozrusznika. Gdzie by nie był, przekaźnik ma osłonkę, pod którą są dwie śruby, do których są przykręcone dwa kable (bodajże nakrętkami 10mm). Zewrzyj je ze sobą jakimś kluczem, tylko uważaj żeby nie dotknąć ramy, bo zrobisz zwarcie. Czy wtedy rozrusznik zakręci?

PostNapisane: środa, 4 grudnia 2013, 13:12
przez requiem5
ja jak u siebie przesuwałam o 0,5 cm uchwyt klamki sprzęgła w lewą stronę to taką sytuacje miałam. Wszystko działało a za chińskiego luda nie kręcił nawet. już miałam rozbierać moto i wymieniać wszystko po kolei ale przypomniałam sobie, że klamkę przesunęłam więc ją zpowrotem cofnęłam o te 0,5cm i problem zniknął.

Czemu tak? do tej pory nie rozkminiłam czemu przesunięcie klamki coś takiego powoduje.

może u Ciebie podobnie się stało

PostNapisane: środa, 4 grudnia 2013, 14:27
przez KR-Ociec
requiem5, a czy w "jajcach" nie ma wyłącznika na klamce sprzęgła, takiego jak na "kosie" ? Zapewne złe ułożenie klamki sprzęgła dawało rozłączenia ... :roll:

PostNapisane: środa, 4 grudnia 2013, 14:33
przez Gof
KR-Ociec napisał(a):requiem5, a czy w "jajcach" nie ma wyłącznika na klamce sprzęgła, takiego jak na "kosie" ? Zapewne złe ułożenie klamki sprzęgła dawało rozłączenia ... :roll:

Jest wyłącznik, ale nie taki jak na kosie, bo ten na kosie dodatkowo odcina zapłon, a ten przy sprzęgle jedynie uniemożliwia rozruch rozrusznikiem (zapłon normalnie działa i dlatego np. odpalenie na pych też zadziała).

PostNapisane: środa, 4 grudnia 2013, 14:51
przez KR-Ociec
Nie mam takowego "ustrojstwa" na klamce sprzęgła więc podejrzewałem takie działanie/zachowanie ; ale to, co piszesz potwierdzałoby usterkę requiem5, i moje gdybania :)

PostNapisane: czwartek, 5 grudnia 2013, 12:25
przez requiem5
Palenie tego motoru w moim przypadku na pych mogło by się zakończyć glebą i to pewnie nie tylko "mogło by" ale na pewno była by gleba :P
A tak przy okazji to gdzie ten wyłącznik jest przy tej rączce, to jakaś czujka, stabilizator poziomu, czy jak?

PostNapisane: czwartek, 5 grudnia 2013, 22:46
przez Cygi
to dwie blaszeczki w izolowanej otoczce. Jak zmienialem klameczki na jakies chinskie to tez byl maly problem ale regulacja i wszystko wrociło do normy.

nie mam dokladnego zdjecia ale to jest tam gdzie pokazuje strzala od spodu klamki

Obrazek

PostNapisane: poniedziałek, 9 grudnia 2013, 08:53
przez Gof
Taki pstryczek :) Po kabelkach dojdziesz. W Twoim moto idą tam też kable od awaryjnych (sygnał jest brany z przycisku przy sprzęgle, dzięki temu wciśnięcie przycisku rozrusznika z puszczonym sprzęgłem odpala awaryjne - zerknij na schemat elektryki a stanie się jasne czemu tak).

PostNapisane: wtorek, 10 grudnia 2013, 08:59
przez chicken
Cygi, Mam takie same klamki tylko czarne :) Potwierdzam u siebie też mam "odcięcie" rozrusznika pod klamką sprzęgła z tym że ja mam to zmostkowane i nie trzeba cisnac sprzegla zeby odpalić :)

PostNapisane: środa, 11 grudnia 2013, 14:57
przez requiem5
czyli na moje oko nijak ma się przesunięcie całej klamki na rączce kierownicy do odłączenia zapłonu przy sprzęgle, tak jak to u mnie miało miejsce.

PostNapisane: piątek, 13 grudnia 2013, 09:12
przez yoseph
requiem5, może kable masz gdzieś popękane, albo styki zaśniedziałe i działają w jednej pozycji. Kiedy przesunęłaś klamkę styk został przerwany i dupa.

PostNapisane: poniedziałek, 16 grudnia 2013, 16:06
przez requiem5
yoseph, wyglądają przyzwoicie więc nie mogąc znaleźć powodu czemu tak się dziej cofnęłam klamkę w poprzednie położenie i dalej jeździłam :)

PostNapisane: wtorek, 17 grudnia 2013, 08:13
przez KR-Ociec
requiem5, masz Moto od złej czarownicy - chce Ci połamać nadgarstki ! :P :D
Złośliwa bestia ! :D