Strona 1 z 1

dławienie przy jeździe w deszczu

PostNapisane: sobota, 22 marca 2014, 18:59
przez benek1994
witam. podczas dzisiejszego powrotu do domu zastałem deszcz xP podczas jazdy w deszczu suzi zaczęła się dławić ;/ zredukowałem do 5 biegu troszkę dałem gazu i było ok, ale powtarzało się to kilka razy.. miałem troszkę obroty słabo ustawione bo jak wcisnąłem sprzęgło to motor prawie zdychał :P, potem już w garażu podkręciłem obroty do 1.2-2 tys na min i wkręcał się :P czyli jak obroty są za nisko ustawione moto może dławić się podczas jazdy ? czy to mogła być wina deszczu ? ( dość mocno padało i jechałem z 20 km w deszczu )

PostNapisane: piątek, 28 marca 2014, 09:29
przez yoseph
Ja bym obstawiał że woda dostaje się gdzieś w okolicy świec i masz przebicie. Powoduje to że silnik nie pracuje na wszystkie gary

PostNapisane: piątek, 28 marca 2014, 11:27
przez Miksol
Sprawdzić układ zapłonowy (cewki, przewody, fajki), sprawdzić czujnik kosy...

PostNapisane: piątek, 28 marca 2014, 18:21
przez Sokol
Dokladnie gsxf maja to ze jak w deszczu sie jedzie przewody moga dostac wody i przerywa , w starym numerze sm, bylo o tym ,jak deszcz zlapal w norwegi i przerywal gsxf

PostNapisane: piątek, 28 marca 2014, 20:09
przez KR-Ociec
benek1994, zapewne masz popękaną gumową osłonę nad przew.wys.nap. i dlatego masz "kiszkę" z zapłonem ... :?

PostNapisane: piątek, 28 marca 2014, 20:44
przez paavo91
KR-Ociec, nie wiedziałem że są takie gumy.. u mnie brak :cry:

PostNapisane: piątek, 28 marca 2014, 22:01
przez KR-Ociec
paavo91, zobacz na 3-cią i 4-tą fotkę na tej aukcji allegro:

- http://allegro.pl/pewna-chlodnica-weze- ... 14938.html

o to-to mi lotto :)
Ja ją miałem założoną jako osłonę przew. wys. nap. i "robiła robotę" w deszczu :)

PostNapisane: sobota, 29 marca 2014, 10:06
przez benek1994
heh czyli chyba nie tylko ja miałem takie przygody w deszczu :D, dziękuje za pomoc :)

PostNapisane: sobota, 29 marca 2014, 17:36
przez Alpha
W jakimś piśmie (dawno ), odnośnie Bandita , ale przecież to ten sam silnik - podali patent na tą znaną już dawno przypadłość Suzuki . Trzeba potraktować silikonem polączenia cewki zapłonowej i kabli wysokiego napięcia . Tak zrobiłem i nie miałem kłopotów nawet przy oberwaniu chmury .