Strona 1 z 1

dopływ paliwa

PostNapisane: sobota, 9 maja 2015, 16:14
przez bielorz
Mam dylemat. Rozkręciłem imbryka bo coś go boli, jedzie ile paliwa w wężach potem tylko na 2 gary i ostatecznie gaśnie po 5km jazdy. Rozkręciłem i okazało się, że w filterku paliwa do gaźnika do którego podpięty jest wężyk od podciśnienia pusto. znaczy wypaliło co miało w wężu i tyle, przestawiłem kranik na wolny przepływ - echo, postanowilem wykrecic filterek i okazalo się ze gdy obieg dostal powietrza to paliwo zaczelo leciec. Pytanie dnia - o co chodzi? Kranik nowy - wiec działa jak należy.

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: sobota, 9 maja 2015, 16:21
przez ogórek
może nie ma odpowietrzenia zbiornika paliwa .
jeśli masz mało paliwa spróbuj się przejechać z otwartym korkiem paliwa, jeśli będzie wszystko ok. znaczy że zatkany jest odpowietrznik zbiornika.

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: niedziela, 10 maja 2015, 07:59
przez cosinus
Są przekazy, że z tytułu wieku bywa problem z kranikiem, jako jeden z charakterystycznych dla modelu.
Użycie (czasowe) PRI coś zmienia? Otwieranie korka to dobry sprawdzian na odpowietrzenie. Z połączenia obu prób można coś wywnioskować.


W razie naprawy kranika jest w larsonie zestaw naprawczy, pasujący, ale opisany innym typem (nie sprawdzałem, wieść z tego forum) a w Intermotorsach cały kranik zamiennik

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: poniedziałek, 11 maja 2015, 15:17
przez bielorz
No właśnie kranik miałem nowy a tu takie dziwy. Na razie skróciłem przewody i ułożyłem tak aby paliwo miało ciągle z górki. (choć z tego co wiem z fizyki jeżeli jest poniżej zbiornika to powinno płynąć nawet i pod górkę), zauważyłem też że spadł mi przewód który idzie po air boxie gdzieś w okolice gaźnika - nie wiem czemu służy ale po ponownym założeniu na miejsce i ułożeniu przewodów puki co paliwo się leje jak należy.

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: wtorek, 12 maja 2015, 00:53
przez cosinus
bielorz napisał(a):No właśnie kranik miałem nowy a tu takie dziwy. Na razie skróciłem przewody i ułożyłem tak aby paliwo miało ciągle z górki. (choć z tego co wiem z fizyki jeżeli jest poniżej zbiornika to powinno płynąć nawet i pod górkę), zauważyłem też że spadł mi przewód który idzie po air boxie gdzieś w okolice gaźnika - nie wiem czemu służy ale po ponownym założeniu na miejsce i ułożeniu przewodów puki co paliwo się leje jak należy.


Jeśli rozumiem, to jest przewód podający podciśnienie z gaźnika do kranika. Kranik jest automatem bez elektroniki, otwiera się właśnie podciśnieniem (czyli zamyka gdy silnik gaśnie). Taka interpretacja się trzyma kupy

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: piątek, 15 maja 2015, 17:00
przez Miksol
dokładnie.. Opcje ON i RES otwiera podciśnienie po odpaleniu.
Masz jeszcze pozycję PRI. Spływ grawitacyjny. (czyt. olewa podciśnienie i leje się jak z kranu). Stosuje się ją tylko po długim postoju (np. zimowaniu), aby szybko napełnić gaźniki (zanim padnie bateria :diabel: ). Ze względu na możliwe nieszczelności i niekontrolowane zalewanie silnika paliwem - nie zaleca się stosowania na stałe...

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: piątek, 15 maja 2015, 19:19
przez bielorz
A widzicie i tu pojawia się zagadka bo wężyk od podciśnienia podłączony jak należy, a paliwo nie leci w zadnej z 3 pozycji, nawet tej gdzie podciśnienie nic nie wnosi. Problem znika gdy rozszczelnię przewód paliwowy tzn poluzuje opaskę przy filtrze paliwa, tyle że wtedy paliwo kapie też i po filtrze paliwa.

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: piątek, 15 maja 2015, 21:59
przez requiem5
wygląda na to, ze masz zapchane odpowietrzenie w korku w baku. Rozkręć kodek przeczyść go i wtedy sprawdź. uważaj bo tam są maleńkie i drobne części.
albo prościej tak jak ogórek napisał otwórz korek i przy otwartym sprawdź czy przy grawitacyjnym spływie leci.

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: sobota, 16 maja 2015, 05:17
przez bielorz
Ok sprawdziłem..otwarłem bak, odpalam i.. nie leci. W sumie zauważyłem ciekawą rzecz, że problem z podawaniem paliwa ma tylko jedno wyjście z kranika (to od strony kierownicy). Zamieniłem przewody paliwowe i teraz to przewód drugi ma problem z paliwem. Czyli wychodzi na to że problem jest w kraniku. Tyle że kranik nowy a problem jak i w starym, co mnie trochę dezorientuje bo już nie mam pojęcia gdzie szukać przyczyny. :/

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: niedziela, 17 maja 2015, 15:23
przez Exus94
Witam, miałem problem podobny, tylko że zamiast nie lecieć paliwo lecciało w każdej pozycji mocniej niż przy PRI. Pomogło zlanie paliwa, przedmuchanie odpowietrznika, odkręcenie kranika i rozebranie na czynniki pierwsze, poprawienie sprężynki/blaszki w środku.
Co do gaśnięcia w moim przypadku był to kłopot z tym że podczas jazdy spadł mi przewód podciśnieniowy z kranika i paliwo leciało cholera wie jak...oczywiście to własnie skasztaniło mi kranik :shock:

Swoją drogą wymień filtr paliwa na wężyku, ten przepływowy, kosztuje parę złotych, może jest zapchany w środku.

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2015, 14:43
przez bielorz
Powiedzcie czy bak ma odpowietrzenie w korku wlewu paliwa czy odpowietrza się przez wężyk którym ścieka nadmiar paliwa przy przelaniu? Rozebrałem wlew na części pierwsze, przeczyściłem , złożyłem, zostały jak zwykle niepotrzebne części (blaszka i kuleczka) no i pupa jadę dziś do pracy a tu po 5km paliwa brak. :/

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2015, 15:31
przez requiem5
w korku ma odpowietrzenie, służy ono temu, żeby paliwo najzwyczajniej w świecie się nie zassało. A wężyk pod bakiem służy by przelane paliwo sobie spłynęło. Jak podniesiesz korek to tam jest taki otwór z boku wlewu i jego drugi koniec to właśnie ten odpływ pod spodem.

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2015, 15:59
przez bielorz
Korek jest drożny, więc idąc dalej problem może być w kraniku...Czy kranik od imbryka 89 (ma wyjście od podciśnienia prosto) nada się do imbryka 92? (ten ma wyjście w bok). Mam taki i pomyślałem że przekręcę i zobaczę czy śmiga jak należy

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2015, 19:28
przez cosinus
requiem5 napisał(a):w korku ma odpowietrzenie, służy ono temu, żeby paliwo najzwyczajniej w świecie się nie zassało. A wężyk pod bakiem służy by przelane paliwo sobie spłynęło. Jak podniesiesz korek to tam jest taki otwór z boku wlewu i jego drugi koniec to właśnie ten odpływ pod spodem.


Wiem o czym mówisz, ten przelew (metalowa sztyca ok 2-3 cm) to wszystko (i resztki kapią na gorący silnik), podejrzewam że brakuje mi elastycznej, a jeśli tak, to którędy przechodzi? Teoretycznie jej zadaniem by było grzecznie spuścić to na ulicę.

Dobrze myślę?

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2015, 19:32
przez requiem5
tak dobrze myślisz.
u mnie ona idzie pod airboxem i przechodzi pod akumulatorem na prawą stronę i tam sobie swobodnie zwisa.

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2015, 21:14
przez Exus94
kranik od imbryka 89 pewnie działa i spełnia zadanie tak samo jak od imbryka 92, lecz przewody idą chyba inaczej i trzeba odprawiać niezłą gimnastyke żeby się nie zaginały podczas jazdy jak nabiorą temperatury od silnika (czegoś takiego też doświadczyłem)
moim zdaniem warto spróbować trochę kanibalizmu technicznego :D

Re: dopływ paliwa

PostNapisane: czwartek, 2 lipca 2015, 17:51
przez cosinus
Miksol napisał(a):dokładnie.. Opcje ON i RES otwiera podciśnienie po odpaleniu.
Masz jeszcze pozycję PRI. Spływ grawitacyjny. (czyt. olewa podciśnienie i leje się jak z kranu). Stosuje się ją tylko po długim postoju (np. zimowaniu), aby szybko napełnić gaźniki (zanim padnie bateria :diabel: ). Ze względu na możliwe nieszczelności i niekontrolowane zalewanie silnika paliwem - nie zaleca się stosowania na stałe...


I stało się :)

się-mi-zostawiło PRI od wczoraj rana (pierwsze odpalenie od 2-3 dni, dlatego włączyłem aby nie męczyć rozrusznika) do wieczora kiedy mnie tknęło żeby sprawdzić.
Zapachu benzyny nie było nic więcej, najmniejszych plam na czystym bruku (choćby kurz spłukany benzyną), oleju nic więcej ... wychodzi że mam zdrowie zaworki iglicowe w gaźnikach. Więc u mnie pozytywnie :)

Oczywiście nadal będę uważał na położenie kranika, a nawyk zamykania PRI wplotę w procedurę zapalania/ubierania się (ja jestem z tych co nie grzeją długo, tyle co pozapinać ubranie)