Strona 1 z 1
traci moc a następnie gaśnie

Napisane:
poniedziałek, 8 czerwca 2015, 22:32
przez 24kamis24
Moto po przejechaniu ok 100 km przy stalej predkosci ok 180-210 km/h traci moc, obroty zaczynają spadac. Niekiedy mozna jechac dalej ale na mniejszych obrotach, a niekiedy silnik w ogole gasnie. Trzeba odczekac jakies 5 minut, odpala i mozna jechac dalej. Ale po chwili problem znow sie pojawil. Jaka moze byc tego przyczyna?
Re: traci moc a następnie gaśnie

Napisane:
wtorek, 9 czerwca 2015, 07:16
przez Miksol
Wygląda na za ciasno ustawione zawory - nagrzewa się i podpiera, skutkiem tego jest strata kompresji, aż do ostygnięcia.
Mogło się też zdarzyć, że został przyciśnięty przewód paliwowy przy montażu zbiornika - wypali z gaźników i przy dużych prędkościach nie zdąży napłynąć paliwa...
Re: traci moc a następnie gaśnie

Napisane:
wtorek, 9 czerwca 2015, 09:44
przez requiem5
to z paliwem i przyciśniętym przewodem to już po 5km by gasł.
Re: traci moc a następnie gaśnie

Napisane:
wtorek, 9 czerwca 2015, 12:17
przez 24kamis24
Tak myślalem o tych zaworach. Dzięki za odpowiedzi

Re: traci moc a następnie gaśnie

Napisane:
wtorek, 9 czerwca 2015, 12:20
przez michalm83
Bez jaj. Gdzie ty rozwijasz takie prędkości ??
Dystans 100km ze stałą prędkością ok 200km ??? To jest nie realne.
Przecież nawet na autostradzie bramki są co 50km.
Re: traci moc a następnie gaśnie

Napisane:
wtorek, 9 czerwca 2015, 18:11
przez Abek
Michał nie do końca. Odcinek A4 od Krakowa do Rzeszowa nie ma żadnych bramek a jest tego sporo ponad 100 km. Aczkolwiek fakt utrzymania takiej prędkości jest ciężka nawet na autostradzie z racji kółka różańcowego na lewym pasie.
Sprawdz sobie jeszcze filtr paliwa czy nie jest przypchany, za mały. I też bym stawiał na zbyt mocno wyregulowane zawory

Re: traci moc a następnie gaśnie

Napisane:
wtorek, 9 czerwca 2015, 18:31
przez michalm83
Może i w teorii przejedzie z taka prędkością dystans 100 km ale w realu nie.
Ja mam podobnie .Wpadam na s17 i po kilku kilometrowej jeździe za prędkością 200km zaczyna sie dławić i gaśnie. Ale u mnie winny jest kranik.