No wiedziałem normalnie WIEDZIAŁEM, że coś pójdzie nie tak. Jak pomyślałem wcześniej tak zrobiłem wziąłem się za ustawianie luzu na zaworach. Motorek przygotowany
Piwo przyjęte do żołądka żeby nabrać "dystansu" do mogących wystąpić problemów i do roboty. Po kolei każdą czynność opisuję w zeszycie żeby łatwiej wiedzieć co zrobić po kolei przy składaniu. Idzie jak z płatka. Choć nie bez problemów w instrukcji na necie napisano ?odczep linki gazu? ale jak co ja mam palce z gumy i bez kości. No nie da się nie da się i koniec. Musiałem wyjąć gaźniki choć tak nie chciałem ich ruszać. Trudno wyszły ?
Dalej to już chyba z górki taaaaa akurat. Połowa śrub to chyba specjalnie na super glu przyklejone tak się bydlęta trzymały ale co tam jakoś dałem radę choć klucze mega jakości poniżej targowiska na Turzynie nie pomagały wcale. Uffff ok. mam cię znaczy pokrywę i teraz tylko 14 sztuk śrub no i co ?? no zgadnijcie ?.. tak 13 odkręconych ale jedna no w takim miejscu że no nie da się ni jak podejść i próbuję, próbuję a to taki imbus (może za 1,3 zł ) a to inny (chyba za 2 zł) i no (#$%#@ ocenzurowano @#$%#) nic. Znaczy poszło całe oczko w śrubie okrągłe tak wyślizgały te cholery i co teraz. Odkręcam chłodnice oleju i dostęp co niego lepszy ale to już i tak po ptakach.
Nic nie działa żaden super szlak by je trafił imbus (już spakowane i gotowe do wyrzucenia). Chwila wytchnienia i decyzja usuwam śrubę siłą, biegiem do sąsiada i wracam uchachany z nową zabawką
Trochę zabawy i jest otwór nie do końca estetyczny ale jest w takim miejscu że konia z rzędem temu co to później będzie oglądał.
"Za pokrywę chwyć i do góry" piszą robię i mało w spodnie nie zrobię z wysiłku i nic. Tak idealnie się połączyła śruba (to co z niej zostało) z pokrywą że ni cholerki nie ruszy się. Próbowałem wszystkich pomysłów jakie mnie nachodziły i wszystkie nie wiedzieć czemu nie przyniosły rady. Ale cały czas gdzieś z tyłu głowy słyszę ?weź śrubokręt i podważ pokrywę, weź śrubokręt i podważ pokrywę, weź śrubokręt i podważ pokrywę? i tak cały czas. Złapałem za śrubokręt podszedłem do motocykla jak się złapałem za motor i ?

ostatkiem sił zdrowego rozsądku ponownie zajrzałem w instrukcję z netu a tam dużymi literami NIE UŻYWAJ DO TEGO ŚRUBOKRĘTA BO USZKODZISZ POKRYWĘ. Hmmm trudno odstąpiłem od z góry powziętego zamiaru i powróciłem na łono bezsilności. Ostatkiem sił i przez łzy bzsilności zalałem śrubę (resztki) WD-40 i pozostawiłem na całą noc i dziś popołudniu wezmę się ponownie za konflikt pomiędzy mną a śrubą. Jak mi poszło to dam Wam znać. Na razie motorek wygląda tak
Wnioski
- poszukuję śruby do pokrywy zaworów
- rozpoczynam poszukiwania imbusów dobrej jakości
- mam wyjęte gaźniki więc choć z zewnątrz je oczyszczę (może zdejmę pokrywę pływaków bo na reszcie się nie znam)