Strona 1 z 1

Problem z gaźnikami po złożeniu motocykla

PostNapisane: niedziela, 29 kwietnia 2012, 13:41
przez korytarz4
Witam,
Bardzo proszę o pomoc, bo szczerze mówiąc wymiękam już.
Mam bandita, którego rozebrałem na części pierwsze i malowałemitd. Motocykl złożyłem, odpalił bez problemu. Chodził jednak ... kiepsko raz na 3, raz na 4 gary. Diagnoza synchro gazników.
I tu zaczyna się problem, podczas zimowego przestoju rozebrałem gazniki w celu ich czyszczenia. Rozdzieliłem je od siebie ( z tej listwy ) bo były tak brudne, że wszystko się kleiło. Podobno to był błąd bo cała synchronizacja padła. Oddałem 3 tygodnie temu motocykl do serwisu. Powiedziałem jak wygląda sprawa itd. Walczą już z tym 4 tydzień, wyciągają po raz piąty gazniki bo cały czas coś jest nie tak. Podobno jedna dysza była krzywo wkrecona wiec wymienili wszystkie 4. Mam pytanie czy gazniki to takie urządzenie, że jak się je rozłączy od siebie to jest masakra z ustawieniem? Pytanie może głupie ale nie wiem czy faktycznie mechanik się z tym morduje czy po prostu mnie zbywa. Dodam tylko, że remont motocykla wiązał się ze stroną wizualną bo mechanicznie było ok silnik pracował bdb nie brał oleju itd. Niestety maszyny nie mam juz od blisko miesiąca, co dzwonie to słysze jak to strasznie namieszałem w gaznikach... dodam tylko, ze rozkrecając je bardzo robiłem wszystko ostrożnie bo robiłem to pierwszy raz. Membranki itd nie miały uszkodzeń. Dysz nie wykrecałem, jedna była tylko minimalnie wykrecona o 1,5 obrotu w stosunku do 3 pozostałych, ale teraz po wymianie dysz to chyba nie ma juz wpływu na prace

PostNapisane: niedziela, 29 kwietnia 2012, 14:55
przez kebs
Może troche nie na temat, może w niczym Ci to nie pomoze.

Ale po zimie zamontowałem filtr paliwa na węzyku od ON z larsona i na Rezerwe jakis samochodowy.

Zalałem jakieś 7 l świeżutkiego paliwa i przez prawie tydzień męczyłem sie z niepalącym 3 i 4 garem.

Dokulałem sie na stacje dolałem paliwa i problem ustał. Świece z zawsze mokrych po tym montazu stały sie zawsze suchawe.


Ostatnio znajomy mi podpowiedział że w kraniku jest też mały filterek, który (bardzo mozliwe) u mnie jest niezbyt drożny przez co paliwo nie przechodzi przez ten, jak i nowo zamontowany filtr z wystarczającą "prędkością"


Drożność przewodów rozumiem masz OK. Sprawdź jeszcze kranik czy Ci nie szwankuje - więcej nie wiem :donttouch: A gadka że po rozłączeniu gaźników sa z nimi problemy, na logike jest mało logiczna ;) Bo niby czemu? Jesli wszystko jest połączone jak należy, wystarczy to wszystko teraz zgrać ze soba na nowo.

PostNapisane: niedziela, 29 kwietnia 2012, 17:01
przez dziadekartur
Moim zdaniem chcą Cię naciągnąć na kaskę - gaźniki rozebrać, wyczyscic , złożyć, zsynchronizować to max 2-3 godzin. Z tą dyszą to chyba - powtarzam chyba lipa !!!!!!!
Myślę, że to nie mechanicy dla Ciebie. POZDRAWIAM

PostNapisane: niedziela, 29 kwietnia 2012, 17:28
przez korytarz4
kranik rozebrałem w czasie zimy i wszystko było z nim ok. Komory są pełne paliwa więc paliwo dochodzi. Głównie chodzi mi o to czy te gaxniki to faktycznie takie kłopotliwe urządzenie. Ja absolutnie nie neguje że wszystko w nich idealnie poskładałem - ale dlatego też powiedziałem mechanikowi ze możliwe ze to ja popełnilem bląd. Rozchodzi się przede wszystkim o czas naprawy 6-go kwietnia oddałem maszynę. Myślałem, że jak oddam do mechanika który się zna to raczej sobie poradzi z gaznikami w bandicie bo wg opinii to raczej prosty w budowie motocykl. Wszyscy mówią mi ze mnie w jajo robi ale ja cały czas cierpliwie czekam. Stąd moje pytanie czy faktycznie rozdzielenie od siebie gazników powoduje ze trzeba z nimi ostro walczyc by motocykl pracował poprawnie.

dzieki za dotychczasowe odpowiedzi. Pozdrawiam

PostNapisane: niedziela, 29 kwietnia 2012, 21:08
przez Schummi
korytarz4 napisał(a):ale dlatego też powiedziałem mechanikowi ze możliwe ze to ja popełnilem bląd.

nigdy nie mów mechanikowi, że coś mogłeś zrobić źle i dlatego nie chodzi, zwłaszcza gdy nie jesteś pewien bo oni wtedy mają pole do kombinowania i zwalą winę na ciebie... a koszty lecą... :P

PostNapisane: niedziela, 29 kwietnia 2012, 21:18
przez korytarz4
[SCH]Marcin napisał(a):
korytarz4 napisał(a):ale dlatego też powiedziałem mechanikowi ze możliwe ze to ja popełnilem bląd.

nigdy nie mów mechanikowi, że coś mogłeś zrobić źle i dlatego nie chodzi, zwłaszcza gdy nie jesteś pewien bo oni wtedy mają pole do kombinowania i zwalą winę na ciebie... a koszty lecą... :P


teraz już to wiem ;) choć powiem szczerze ,że jestem przekonany na 99% że złożyłem gazniki tak jak były.

PostNapisane: czwartek, 3 maja 2012, 08:25
przez Schummi
dziadekartur, a masz jakich dobrych mechaników od naszych gsxf'ów???
bo potrzebuję kogoś kto się na tym zna i szybko wyniucha gdzie problem i równie szybko go wyeliminuje :P

w czym problem:
jajko jest po wymianie filtrów powietrza i paliwa, zrobione było synchro gaźników a mimo wszystko nie chce dobrze chodzić, tzn. odpala na dotyk, na wolnych ładnie chodzi ale już nie wkręca zbyt płynnie (przy około 7k obr. ma taką malutką zadyszkę). niby to nic, ale wyjeżdżam w trasę i po kilkunastu minutach jazdy poprostu gaśnie silnik jakby mu brakło paliwa. wtedy nie odpali, a jeśłi nawet to tak jakby palił na 2 lub 3 gary. muszę odczekać kilka minut i znów odpala od strzału i chodzi normalnie po czym po następnych kilku minutach sytuacja się powtarza :/

co to może być???

PostNapisane: czwartek, 3 maja 2012, 08:48
przez lewmichal
Jaki filtr paliwa wstawiłeś? Uniwersalny? Jeśli tak, to od razu kup dedykowany Suzuki, a problemy znikną tak szybko jak się pojawiły.
I wisisz browar :mrgreen:

PostNapisane: czwartek, 3 maja 2012, 09:17
przez Schummi
lewmichal, no uniwersalny bo nie mieli takiego do gsxf'a... a to ma aż taki duży wpływ?

a gdzie coś takiego najlepiej kupić żeby było pewne że będzie dobre?

PostNapisane: czwartek, 3 maja 2012, 09:38
przez Schummi
czy taki filtr paliwa będzie dobry?

PostNapisane: czwartek, 3 maja 2012, 10:33
przez lewmichal
Tutaj masz ten filtr. Numer 29. W Suzuki pod numerem 15410-19E10. Dostaniesz go raczej tylko w Suzuki na zamówienie. Koszt niemały jak na filtr, bo około 65 zł. Na wszelki wypadek, żeby nie kupować w ciemno, wywal filtr w ogóle i zobacz, czy objaw zniknie. Wtedy będziesz miał pewność, że to wina filtra.

PostNapisane: czwartek, 3 maja 2012, 17:09
przez bulirambo
nie mogę tego czytać... co wy macie z tymi filtrami paliwa..??? w kraniku jest i to wystarczy.. a nie kombinować z filtrami a potem piszecie na forum ze moto nie chce jechać... co do tematu.. jak to sprawdziłeś ze pali na 3 lub 4 gary.. skoro je rozłączyłeś od siebie to znaczy musi byś synchronizacja zrobiona do tego potrzebne zegary masz je? nie rozumie jak może być dysza krzywo przykręcona?? nie realne tylko jeśli ktoś na sile przykręcił i gwint zjeb.. robią cie w balona.. i po co wymieniać 4 szt...

PostNapisane: czwartek, 3 maja 2012, 18:03
przez vasen
bulirambo napisał(a):w kraniku jest i to wystarczy.. a nie kombinować z filtrami
Łoł toś poleciał,jajko ma fabrycznie montowany filtr paliwa na wężyku oprócz tego w zbiorniku. Niestety ale ten w zbiorniku to za mało

PostNapisane: czwartek, 3 maja 2012, 20:58
przez bulirambo
jeśli jest to ok.. ale stosować dobre filtry a nie z cpn za 10 zl uniwersalne..

PostNapisane: czwartek, 3 maja 2012, 21:39
przez Schummi
bulirambo napisał(a):jeśli jest to ok.. ale stosować dobre filtry a nie z cpn za 10 zl uniwersalne..

nie z cpn tylko kupiłem w serwisie, ale że nie mieli konkretnie do jajka to wziąłem uniwersalny... fakt że właśnie za 10 zł ale skoro w serwisie mi powiedzieli że będzie chodziło to czemu miałem nie wziąć :/

PostNapisane: piątek, 4 maja 2012, 17:32
przez bulirambo
jakim serwisie? uniwersalne filtry stosuje się do jawek, rometow. Lepiej zainwestować w coś dobrego. nie doradzę Ci jaki bo ja nie posiadam filtra. i jak z tematem kolega korytarz 4 już coś posprawdzał?

PostNapisane: piątek, 4 maja 2012, 21:13
przez korytarz4
bulirambo napisał(a):jakim serwisie? uniwersalne filtry stosuje się do jawek, rometow. Lepiej zainwestować w coś dobrego. nie doradzę Ci jaki bo ja nie posiadam filtra. i jak z tematem kolega korytarz 4 już coś posprawdzał?


póki co moto stoi cały czas w serwisie ;/ Chce gto odebrać ale niestety przez cały tydzień nie mogę się dodzwonić, a sam warsztat jest zamknięty

PostNapisane: sobota, 5 maja 2012, 08:40
przez unio
Co do filtra paliwa , kiedyś wymieniłem na uniwersalny bo dostałem od Guardiana i problerm u mnie był z drożnościa ze względu na to że uniwersalny ma miękką "obudowę" i jest większy od oryginału. Tam jest niewiele miejsca na ułożenie przy oryginalnych przewodach paliwowych co powodowało jego zaciśnięcie przez bak czy airboxa. Oryginał ma twardą obudowę z plastiku i tego problemu nie ma chyba że do uniwersalnego damy dłuższe przewody żeby to wszystko odpowiednio swobodnie ułożyć. Trzeba tez zwrócić uwagę czy wlot i wylot filtra mają średnicę fi 8 a nie czasami fi 6 jak w skuterach czy innych MZach

PostNapisane: sobota, 5 maja 2012, 13:11
przez Konrad
Tak trochę offtopic - po z czytaniu vinu z mojego jajka 750 2001r gość w serwisie suzuki stwierdził że fabrycznie w moim nie był filtra paliwa - podobno na niektóre rynki szły bez ... Tak się dowiedziałem :diabel:

PostNapisane: niedziela, 27 maja 2012, 11:12
przez korytarz4
No motocykl naprawiony. Okazało się, że serwis, który wcześniej robił synchro jest hm... słaby. Oddałem motocykl do kogoś innego i chodzi bez problemu, nie było żadnej usterki, jedynie synchronizacjha padła. Obecnie bandziorek już lata. Pozdrawiam