Strona 1 z 1

GSX600F 1999 jajko strzelanie z wydechu

PostNapisane: poniedziałek, 30 kwietnia 2012, 17:10
przez kajek85
Przy ostrym pałowaniu na luzie miedzy 9-11tys gdy puszcze manetkę to strzeli z wydechu( nie zawsze ale strzeli). Synchro i czyszczenie zrobione, skład mieszanki jak w książce serwisowej. Co jeszcze zrobić?

Re: GSX600F 1999 jajko strzelanie z wydechu

PostNapisane: poniedziałek, 30 kwietnia 2012, 17:52
przez zolwik
kajek85 napisał(a): Co jeszcze zrobić?


Nie pałować :lol:

PostNapisane: poniedziałek, 30 kwietnia 2012, 18:07
przez kajek85
hehe no takiej dopowiedzi się nie spodziewałem ....dobre

PostNapisane: poniedziałek, 30 kwietnia 2012, 18:30
przez TasmaN
Po pewnym przebiegu, a tym bardziej na innym niz fabryczny wydechu sklad mieszanki wcale nie powinien byc.... moze inaczej... sklad mieszanki taki jak podany w serwisowce wcale nie musi byc optymalny.

Trzeba indywidualnie ustawic pod dany motocykl.

PostNapisane: poniedziałek, 30 kwietnia 2012, 19:46
przez Budzik
a samo stzrelanie z wydechu jest zjawiskeim jak najbardziej normalnym, tzn jak masz mocno rozgrzany silnik i 'palujesz' a potem gwaltowanie odpuszczasz gaz to resztki niespalonego paliwa zapalaja sie w rozgrzanej rurze wydechowej (nastepuje tam samozaplon paliwa z powodu duzej temperatury panujacej w rzgrzanej rurze) i stad masz strzal z wydechu :)

PostNapisane: poniedziałek, 30 kwietnia 2012, 21:04
przez Tymon
Budzik, czyli wracamy do pierwszej odpowiedzi: Nie pałować :D

PostNapisane: poniedziałek, 30 kwietnia 2012, 22:01
przez Cygi
podoba mi sie ten termin.. : nie pałowac!.. " :D

PostNapisane: środa, 30 maja 2012, 22:18
przez Majkelo
A podepne się pod istniejący temat, żeby nie mnożyć bytów.
Czy celowe puszczanie marchewy z rury wpływa negatywnie na silnik?
A jeśli tak to na co? Ostatnio byłem członkiem - może lepiej powiem, brałem udzuał :) w takiej dyskusji, gdzi ejeden twierdził, że to zabójstwo dla zaworów i kolektorów a drugi, że to nic wielkiego i nei zaszkodzi. Ja twierdze, że jak ktoś wystrzelił z 10-20 razy marchewe z wydechu to tragedii nie ma, ale jakby nawalać codziennie...

Moim zdaniem się co najwyżej wydech rozleci - wypali szybciej, ale dla samego silnika nie ma jakichś drastycznych skutków. A jak Wy sądzicie?

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 08:22
przez Budzik
jak raz na jakis czas sobie postrzelasz to nic sie nei stanie (wiadomo wsystko w granicach rozsadku i wszystko jest dla ludzi) ale jak bedizesz strzelal co okazja, to w koncy wypalisz gniazda zaworowe. a czy kolektor zniszczysz to nie wiem. szybciej puche wydechowa

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 08:34
przez Majkelo
Dając się ponieść chwili strzeliłem sobie kilka razy.
Ale mnie wyrzuty sumienia zaczęły męczyć :)
Tak mi się właśnie wydawało, że nie ma co się denerwować, jak był to incydentalny wygłup.

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 10:52
przez TasmaN
Majkelo napisał(a):Dając się ponieść chwili strzeliłem sobie kilka razy.
Ale mnie wyrzuty sumienia zaczęły męczyć :)


Umyj ladnie Suzie i odkupisz grzechy ;)

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 11:02
przez Majkelo
Zawsze jest zadbana i ma wszystko co najlepsze - paliwo, smary i oleje etc :)
Grunt że moja chwila słabości jej nie zaszkodzi :)

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 12:54
przez Gof
Jak kocha to wybaczy :)

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 15:18
przez kebs
Pewien kolo strzelał sobie z wydechu w jakiejś tam kawasaki, i pewnego razu pożegnał sie z uszczelką pod głowicą. Ponoc gumowe tam są? Nie wiem czy we wszystkich moto tej marki.

Osobiście mam za mientkie serce do takich praktyk....

PostNapisane: czwartek, 31 maja 2012, 16:26
przez Majkelo
OK OK, już nie czynię tych praktyk :) I tak mnei już sumienei męczy, że sobie pozwiliłęm na chwię słabości :)
Suza mnie kocha bo i ja ją kocham ;) Więc wszystko będzie ok :P