Strona 1 z 2

Napisane:
niedziela, 13 stycznia 2013, 09:41
przez alox
Ja też ostatnio myslę o zmianie sprzętu bo jajo słabe jest ale wygodne.Hayka mi się nie podoba, przód jescze fajny ale tył to porażka.Bardziej mi się widzi już Kawa 12, bo te wszystko sporty to jakieś małe są.Ostatnio siadłem na kolesia F4 i jakas taka mała się wydawała.

Napisane:
niedziela, 13 stycznia 2013, 13:15
przez Gof
A może XX? Ja bym się od Kawasaki trzymał z daleka.

Napisane:
niedziela, 13 stycznia 2013, 16:04
przez Abek
Gof napisał(a):Ja bym się od Kawasaki trzymał z daleka.
Dlaczego?

Napisane:
niedziela, 13 stycznia 2013, 17:56
przez Gof
Padające panewki.

Napisane:
niedziela, 13 stycznia 2013, 21:11
przez alox
Temat panewek nie tylko Kawy dotyczy, słyszałem ze 954 też lubią złapać, w gixerach k8-k9 też silniki się zacierają.Efekt obniżania masy motoru.Takie mam informację od kolesia który dłubie długo w motorach.Mi się Hayka po prostu nie podoba a to, że dobrym motorem jest to nie ulega wątpliwości.To jak z dziewczyną, ładna ale nie w moim guście. A znasz kogoś kto użytkował Kawę i mu panewki klękły?

Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 03:30
przez Sokol
alox , ja znam osobiscie 2 osoby gdzie padly panewki , jedna to kawa zx6r 98 rok urzytkownik dziewczyna ,poprosila mnie bym zdiagnozowal co to za awaria i to byly panewki ,drugi to kolega na gpz 600 z roku 89 ,panewy mu poszly i robil regeneracje W usa tyle jest hayabus maja taka renome ze szok ,rozne masci z wydluzonymi wachaczami malowanie aerografem z podtlenkiem azotku tylnia gume 360 widzialem pare razy ,i sa jezdzone po miescie az serce sie kraja wolno dostojnie jak hayrley Za tydzien u mnie jest auto show i tuning ,wiec porobie zdjecia i postaram sie wzucic

Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 10:44
przez alox
Ale mi chodzi o Kawe 12, a ze w starszych padały to wiem.To ze z Hayką nie ma takich problemów to nie ulega wątpliwości.

Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 10:54
przez Gof
Z Hayką są inne problemy. W gen 1 napinacz rozrządu, przeciekający wysprzęglik, a przed 2001 pękający subframe (bo aluminiowy), w gen 2 (2008+) wiązka stacyjki, regulatory napięcia, które czasem padają, rozkręcające się sprzęgło, no i ogólnie Hayka ma słabe hamulce jak do tej mocy i szybko zjada tylną gumę i napęd.
Tyle wad, zalety rekompensują wady, a subframe i napinacz można wymienić


Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 11:06
przez SZAKAL LBN
.... ja miałem Kawasaki zx9r trzy sezony latałem nie powiem... nie żałowałem jej

ostro jeżdzona i nic się z nią nie działo. Silnik chodził bez zarzutów nic nie stukało nic nie pukało.
Podstawą jest dbanie o silnik ( wymiana oleju na czas oraz dobry olej! nie katowanie na zimnym silniku ).

Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 12:09
przez Budzik
Prawda jest taka ze jak dbasz tak masz. Jak sie olej leje i sie pilnuje stanu. To nie powinno byc problemu z silnikiem itp.

Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 12:12
przez SZAKAL LBN
Budzik napisał(a):Prawda jest taka ze jak dbasz tak masz. Jak sie olej leje i sie pilnuje stanu. To nie powinno byc problemu z silnikiem itp.
Podpisuję się pod tym !

Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 16:11
przez TasmaN
Budzik napisał(a):Prawda jest taka ze jak dbasz tak masz. Jak sie olej leje i sie pilnuje stanu. To nie powinno byc problemu z silnikiem itp.
jasne... a wszystkie motocykle sa takie same, tylko ludzie nie umieja dbac i jezdzic
Swego czasu zapatrywalem sie na ZZR1200... duzo popytalem (mechanikow! zeby nie bylo).
Opinie jakie uzyskalem to to ze Kawy sa strasznie delikatne i wrazliwe na niedopilnowanie terminow serwisu... BTW przebiegi miedzyserwisowe tez male.
ZZR1200 ciagnie jak tirowka ale niestety u mnie przegralo kultura pracy silnika
Czy znam kawe w ktorej pady panewki? znam... er-6 z 2007 roku mojego znajomego. Latal na gumie... oleju pilnowal

Nie wiem, wnioski Wam pozostawiam


Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 17:02
przez BiEdRoN
TasmaN napisał(a):znam... er-6 z 2007 roku
a właśnie takie coś chciałem kupić, całe szczeście pozostałem wierny jajcu
przynajmniej na razie


Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 18:56
przez Budzik
Tasman, oleju mogl pilowac ale jak latasz na gumie to olej dplywa na tylna sciane silnika i smok nie ma co zassac i nie ma odpowiedniego smarowania. Wszystkie rasowe psy przystosowane do gumowania maja albo poprzerabiane smoki albo miski olejowe albo maja wiecej oleju. Tylko przy tym ostatnim trzeba pamietac ze zbyt duze cisnienie olfju tez nie jest zdrowe. A o tym ze kawy sa delikatne tez slyszalem. Ale teraz wszystko jest coraz bardziej delikatne. A nasze toporne olejaki ze wzbledu na swoja konstrukcje sa odporniejsze ale tez jak sie przepaluje to niewytrzyma wszystkich uzytkownikow

Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 19:06
przez Gof
Budzik napisał(a):maja albo poprzerabiane smoki albo miski olejowe
Jak poprzerabiane?

Napisane:
poniedziałek, 14 stycznia 2013, 23:15
przez alox
Montuje się przegrody w misce olejowej i smoki są skierowane do tyłu.Nie wiem czy wiecie ale Stuner 13 też lata Kawą,Ma tylko inna ramę a silnik jakos wytrzymuje. Dużo stunerów lata Kawami 636 i daja rade.

Napisane:
wtorek, 15 stycznia 2013, 02:47
przez Sokol
Dokladnie lataja 636 roczniki 2001-2003 Ja tam swojego olejaka nie sprzedaje wcale jest u mnie do konca mysle teraz zeby mu jakies sportowe walki rozadu dac ,tloki kute ale za bardzo nie wiem jaki koszt by tego byl , a drugi kupic moto to jakis sport np;750 gsx-r ,kolega mial 1000 to mowil ze nie ma gdzie tym pojezdzic. W jajku olej zmieniam co 5 tys km lub czesciej z filtrem oleju ,kupuje olej V 300

Napisane:
wtorek, 15 stycznia 2013, 12:23
przez alox
Nic wielkiego nie wymyślisz.Jedynie jako takie sensowne rozwiązanie to wsadzić silnik o dużego Bandita. Jajo zostało skonstruowane jako motor sportowo-turystyczny i tyle.Gixerem nigdy nie będzie.

Napisane:
środa, 16 stycznia 2013, 09:17
przez okinoi
Wielu moich znajomych ma kawy, w tym ja mam już drugą i problemu nie ma. Jak dorwie ją jakiś wieśniak który pojęcia nie ma o niczym to wszysko zajedzie.
Gof napisał(a):Prawda jest taka ze jak dbasz tak masz. Jak sie olej leje i sie pilnuje stanu. To nie powinno byc problemu z silnikiem itp.
Tyle.
Zajomy dorwał teraz zx12, nic narazie na ten temat nie mogę powiedzieć bo to świeży temat ale z początkiem wiosny będe mógł coś wiecej powiedzieć jak bedziesz zainteresowany. Miałem też styczność z zzr1200 - zero problemów. Poczytaj troche co piszą ludzie "za oceanem", 200tys km nie jeden zrobił i jeździ nadal bardzo dobrze. Tylko u nas motocykle sportowo-turystyczne po 10 latach mają 30tys km.

Napisane:
środa, 16 stycznia 2013, 20:12
przez Sokol
Za oceanem raczej tyle silniki nie wytrzymaja bo do paliwa 15% leja etanolu ,a nawet i moze trosze wiecej Ja jakis czas temu widzialem kawe zzr600 z roku 90 ,co miala przebieg 20 tys mil