Urwany lancuch i polamana oslona malej zebatki
Witojcie tak jak w temacie pzepalilem ostatnio moja suzi i po drobnej przejazdzce zachcialo sie ze sprzegla strzelic no i skonczylo urwanym lancuchem jezeli o lancuch chodzi to pies mu morde lizal lepiej jak strzelil kolo domu ja w trasie,ale do zecz jak pekl lancuch to rozwalil mi dekiel (oslone malej zebatki) rozwalil to trudno stalo sie ale pzytym obcia mi srube ta na sriodku ktora dociska dekiel na przy samym aparacie sprzegla (wysprzeglik)czy jak to tam sie nazywa ,teraz pytanie czy jak to poskladam bez tej sruby to czy podczas wysprzeglania nie bedzie mi deciel pracowal czy ktos mial z was juz taki problem i jak to dzialalo? Dzieki z gory za odpowiedzi