Niespodzianka w trasie
Witam,
Wczoraj Suzi zrobiła psikusa. W drodze powrotnej w trasie jadąc sobie całkiem sprawnie, wyprzedzając "puszki" nagle Suzi przestała po prostu jechać. W trakcie zacząłem kręcić kranikiem na Res i nic. Na poboczu kręcę na Normal - nic, znowu na RES - nic. Paliwo w baku - było.
Przełączyłem na PRI i z oporem Suzi zapaliła. Kontynuowałem jazdę w tym trybie. Po testowym przełączeniu na Norm i Res. objaw był taki że po wypaleniu wachy z gaźników motor przestaje żyć.
Czy ktoś miał podobny przypadek? Membrana (kranik) poszła? Paproch?
Czy w trybie PRI ciągnie z dolnego ssaka?
Pozdr.
Wczoraj Suzi zrobiła psikusa. W drodze powrotnej w trasie jadąc sobie całkiem sprawnie, wyprzedzając "puszki" nagle Suzi przestała po prostu jechać. W trakcie zacząłem kręcić kranikiem na Res i nic. Na poboczu kręcę na Normal - nic, znowu na RES - nic. Paliwo w baku - było.
Przełączyłem na PRI i z oporem Suzi zapaliła. Kontynuowałem jazdę w tym trybie. Po testowym przełączeniu na Norm i Res. objaw był taki że po wypaleniu wachy z gaźników motor przestaje żyć.
Czy ktoś miał podobny przypadek? Membrana (kranik) poszła? Paproch?
Czy w trybie PRI ciągnie z dolnego ssaka?
Pozdr.