Śrua regulacji obrotów wolnego biegu
Mam dylemat motorek był na regulacji wszystko cacy, po wszystkim długo nie chciał schodzić z obrotów, mechanik polecił mi wyregulować to kręcąc śrubą od regulacji obrotów wolnego biegu. Pomogło wszystko fajnie przejechałem się i cacy. Po 3 dniach chciałem odpalić motor, i ledwo co się udało - musiałem ciągle trzymać obroty manetką. Więc długo nie myśląc łap za wspomnianą śrubę podkręciłem obroty i gra. Problem tylko taki że 2,5 tyś obrotów na wolnym biegu trochę wnerwia ucho a przekręcenie śruby minimalnie powoduje że obroty spadają dramatycznie i motor się dławi. Sprawa ma się też różnie na porządnie rozgrzanym silniku - wtedy można ustawić wolne obroty na ok 1500 i nie gaśnie, ale przy zimnym działa to bardziej jak system zero-jedynkowy albo 2500obr/min albo kaszel i zdechł
co może go boleć?