Strona 1 z 1

zakup gsx600f 1989 i wątpliwości z tym zwiazane

PostNapisane: piątek, 11 marca 2016, 19:35
przez krzychuk
Chciałem zakupić gsx600f z 1989 r . Na oględzinach zastaliśmy własciciela czyszczącego swiece.Po czy moto bez ssania zapaliło i bardzo równo pracowało.Jednak im bardziej ciepłe było to zaczeło falowac na obrotach az w końcu zaczynało gasnąć.Po dodaniu gazu w czsie przygasania bardzo ładnie sie wkrecało na obroty schodziło z nich i za chwile znowu proces wygaszania moto sie zaczynał.Moto ma być po zrobionej synchronizacji gaźników.Czym takie zachowanie silnika może byc spowodowane?

Re: zakup gsx600f 1989 i wątpliwości z tym zwiazane

PostNapisane: sobota, 12 marca 2016, 10:52
przez Miksol
Pozostawieniem na dłuższy czas, lub jazdą na pozycji kranika PRI.
Jest to pozycja zasilania grawitacyjnego (kranik puszcza jak z kranu... inne pozycje po zgaszeniu silnika zamyka membrana).
Motocykl z 89roku ma już nieszczelne zaworki iglicowe.
Paliwo przelewa się przez gaźnik i sączy o głowicy... dalej na tłoki i do oleju...

Pomieszany olej z paliwem jest podsysany i przepalany.
Pozostawia nagar na świecy i iskra ginie (gaśnie).
Świeca z nagarem nie pozwoli już na uruchomienie silnika.

Oczyszczenie pomaga na chwilę.

Co trzeba by zrobić??
Wymienić olej (koszt nie jest kosmiczny- może kolega jakiś ma powymianowy tak na próbę, czy pomoże)
Sprawdzić poprawność działania kranika (darmo)
Sprawdzić sprawność zaworków (darmo, gaźniki na imadło w naturalną pozycję, podłączasz kroplówkę i obserwujesz, czy nie zaczyna być mokro w którymś gaźniku w gardzieli)

Re: zakup gsx600f 1989 i wątpliwości z tym zwiazane

PostNapisane: niedziela, 13 marca 2016, 20:22
przez Leon_
To co pisze Miksol może mieć miejsce, ale nie jest to jedyna przyczyna takiego zachowania.
Motocykl może wymagać po prostu kompleksowej obsługi / serwisu.
To jest już bardzo stary motocykl i popsuć może się wszystko.
Mogą to być choćby podparte zawory i jeszcze dziesiątki innych niedomagań.
Co to znaczy, że właściciel czyścił świece.....już to powinno budzić twoje obawy co do stanu motocykla.
Świece nie wymagają czyszczenia jeśli gaźniki są dobrze wyregulowane a sam silnik nie stał się dwusuwem ;)
Nie chcesz wpakować się na minę, to zawozicie moto na serwis przed zakupowy, zlecasz pełny przegląd wraz z niezbędnymi regulacjami.
Umawiasz się z właścicielem - jeśli sprzęt jest OK i wymaga tylko regulacji i niezbędnych wymian, to płacisz za to i zabierasz moto do siebie.
Jeśli motocykl jest gruzem, żegnasz się z właścicielem.
Jedno jest pewne, jeśli ktoś ma gruza i jest tego świadomy (90% pzypadków), to nie zgodzi się na serwis w warsztacie :brawo: